Rozmowy nie kontrolowane

Zacznijmy od początku. Weź do ręki swój aparat komórkowy i dokładnie mu się przyjrzyj. Jeżeli jeszcze nie masz komórki - wyobraź ją sobie, na pewno nie będziesz miał z tym problemu. Pierwsze spostrzeżenie - tu nie ma kabla! Słusznie. Jak jednak się dzieje, że możesz takim maleństwem wydzwaniać po całym świecie? Jeżeli twój australijski znajomy przyjmuje rozmowę taką samą "komórką", czy to oznacza, że sygnał z twojego telefonu wędruje dookoła globu z Polski na Antypody w powietrzu?

Zacznijmy od początku. Weź do ręki swój aparat komórkowy i dokładnie mu się przyjrzyj. Jeżeli jeszcze nie masz komórki - wyobraź ją sobie, na pewno nie będziesz miał z tym problemu. Pierwsze spostrzeżenie - tu nie ma kabla! Słusznie. Jak jednak się dzieje, że możesz takim maleństwem wydzwaniać po całym świecie? Jeżeli twój australijski znajomy przyjmuje rozmowę taką samą "komórką", czy to oznacza, że sygnał z twojego telefonu wędruje dookoła globu z Polski na Antypody w powietrzu?

Nie. Wszelkie skojarzenia z krótkofalówkami są błędne. System telefonii komórkowej jest bardziej skomplikowany, w powietrzu zaś sygnały pokonują tylko niewielką część drogi, chyba że dzwonisz do rozmówcy w pokoju obok, ale wtedy też nie łączysz się bezpośrednio z jego aparatem. W dużym uproszczeniu: rozmawiając przez przenośny aparat telefoniczny GSM łączysz się najpierw z naziemną stacją bazową. Tu kończy się "droga powietrzna" aż do czasu, gdy rozmowa zostanie przekierowana do innego użytkownika przenośnego telefonu. Dalszą drogę sygnał pokonuje kablem podziemnym. Naziemna baza poprzez hierarchiczny system stacji odbiorczych i przekaźników przesyła sygnał nadany przez twój aparat do centrum całej sieci.

<font face="Arial" size="-1" color="#0080C0">W początkowej fazie telefonii komórkowej wielu znudzonych radioamatorów zabijało czas podsłuchiwaniem rozmów prowadzonych przez analogowe komórki.

Jeżeli dzwonisz blisko - sygnał wędruje kablami, jeżeli do znajomego w Australii - możliwe, że część trasy pokona drogą satelitarną. Oczywiście dzieje się tak, gdy rozmówca posługuje się telefonem komórkowym. Wówczas sygnał dotrze do niego w ostatniej fazie "przez powietrze" za pośrednictwem naziemnej stacji przekaźnikowej. Dzięki takiej strukturze sieci telefony komórkowe GSM nie muszą mieć dużej mocy nadawania. Aparaty przystosowane do częstotliwości 900 MHz nie przekraczają poziomu 2 W, a w przypadku 1800 MHz wystarczy tylko 1 W.

Dlaczego komórka?

GSM

GSM (Groupe Special Mobile) to cyfrowy system telefonii komórkowej. Specyfikację GSM-u zaprojektował Europejski Instytut Standardów Telekomunikacyjnych (ETSI). Obecnie GSM stanowi podstawę telefonii komórkowej, chociaż w wielu rejonach świata (Polska, Rosja) wciąż spotyka się jeszcze analogowy system NMT. W Ameryce rozpowszechnia się też konkurencyjny do GSM-u cyfrowy system CDMA. Inną odmianę cyfrowej komórki lansuje się w Japonii.

Przez polskich użytkowników pojęcie GSM powszechnie zawężane jest do systemu GSM 900, co wynika z tego, że w Polsce ta odmiana cyfrowej telefonii komórkowej pojawiła się jako pierwsza. W rzeczywistości obok GSM 900 stosuje się także GSM 1800 - znany także jako DCS - oraz GSM 1900, określany niekiedy symbolem PCS.

Dlaczego właściwie sieć telefonii ruchomej określa się jako "komórkową"? Wynika to ze struktury takiej sieci. Cały obszar, na którym działa operator telefonii, jest podzielony na dosyć regularne obszary określane właśnie jako komórki. By łatwiej to przedstawić - wyobraź sobie sieć rybacką lub siatkę w bramce na boisku piłki nożnej, złożoną z sześciokątów równobocznych. Jedno oczko takiej sieci to komórka. Jej centrum stanowi naziemna stacja przekaźnikowa, przechwytująca i wysyłająca sygnały od i do użytkowników. W systemie GSM 900 średnica jednej komórki wynosi do 35 km. Jest to dość duża wartość, dzięki czemu operator może szybko pokryć kolejnymi komórkami sieci duży teren.

<font face="Arial" size="-1" color="#0080C0">W 2000 roku różnice między trzema polskimi operatorami będą się zacierać.

Jednocześnie tak daleki zasięg odbija się na przepustowości i jakości przekazu. Niewielka liczba kanałów w częstotliwości ok. 900 MHz sprawia, że nawiązanie łączności może być niemożliwe. Inaczej GSM 1800 (DCS) - tam jedna średnica komórki dochodzi do 8 km. Naziemne stacje przekaźnikowe muszą być ustawione znacznie gęściej. Operator działający w tym systemie powinien włożyć w rozbudowę sieci większe pieniądze niż operatorzy GSM 900. Wiąże się to też ze wzrostem nakładów na konserwację sprzętu. Mimo to sieć GSM 1800 ma wyraźne zalety - większa liczba kanałów w tych częstotliwościach pozwala na duże obciążenie systemu, co ma niebagatelne znaczenie na obszarach gęsto zaludnionych.

Wraz z rozwojem miast i napływem nowych potencjalnych klientów z mniejszych miejscowości znaczenie systemu GSM 1800 będzie rosło. Jest to technologia doskonale nadająca się do warunków miejskich i stąd pracująca w częstotliwości 1800 MHz Idea określana jest jako "miejska sieć komórkowa". Niestety, poza aglomeracjami miejskimi zasięg sieci GSM 1800 szybko się kończy. Jadąc w dłuższą podróż, należy liczyć się z faktem, że nasz aparat będzie milczeć. Dla konkurentów Idei - Ery i Plusa - był to jeszcze do niedawna podstawowy atut w walce o klienta. Sieci te, pracując w GSM 900, słabo sprawdzają się w mieście wśród setek użytkowników "komórek", jednak można je bez obaw zabrać "w teren". Coraz trudniej bowiem znaleźć "białe plamy" na mapach zasięgu sieci 900 MHz.

Dzięki nowym koncesjom przyznanym przez Ministerstwo Łączności, zarówno Idea, jak i Era oraz Plus będą od marca 2000 r. działać w obu systemach jednocześnie: GSM 900 i 1800. Jest to z pewnością dobra wiadomość dla użytkowników.


Zobacz również