Rozpracowani piraci

Organizacja Business Software Alliance podsumowała 2004 rok pod względem nielegalnego rozpowszechniania i uzyskiwania programów komputerowych - producenci oprogramowania ponieśli straty przekraczające 83 mln zł, dwa razy więcej niż w 2003 roku.

W ramach prowadzonych postępowań w ubiegłym roku policja zabezpieczyła ponad 25 tys. płyt, niemal 650 komputerów i 53 nagrywarki. Policja zlikwidowała 22 nielegalne kopiarnie płyt CD oraz 14 sklepów internetowych sprzedających nielegalne płyty z oprogramowaniem, muzyką, filmami i grami komputerowymi.

Aby uświadomić sobie skalę strat, jakie ponoszą z powodu piractwa producenci oprogramowania wystarczy przyjrzeć się przykładowi z Poznania, gdzie policja we wrześniu 2004 roku przeszukała 4 duże firmy z branży telekomunikacyjnej i architektoniczno - budowlanej, zabezpieczyła 49 komputerów, w których zainstalowanych było 180 nielegalnych programów. Szkody producentów zostały oszacowane na 1,2 miliona złotych. Jedna z firm pośredniczyła także w obrocie komputerami, w których instalowano za 200-300 zł nielegalne oprogramowanie, warte ok. 3 tys. zł.

Zdaniem przedstawicieli BSA, w firmach rośnie świadomość ryzyka, jakie wiąże się posiadaniem nielegalnego oprogramowania. "Nie chodzi tylko o odpowiedzialność cywilną, czy sankcje karne, ale i o poważne utrudnienia w funkcjonowaniu firmy. Trudno sobie wyobrazić, by firma działała normalnie bez zabezpieczonego przez policję sprzętu komputerowego. A nawet jeśli dochodzi do ugody z poszkodowanym i warunkowego umorzenia postępowania, to zwykle trwa to wiele dni. Najwyższe do tej pory w Polsce odszkodowanie wyniosło blisko pół miliona złotych" - powiedział Bartłomiej Witwicki z BSA.


Zobacz również