Runaway: The Road Adventure

Wielu producentów gier jest zdania, że aby odnieść sukces, należy iść z duchem czasu, czego wynikiem są mierne gry przygodowe 3D. O tym, że ich autorzy grubo się mylą, świadczy najnowsza przygodówka hiszpańskiego studia Pendulo!

Wielu producentów gier jest zdania, że aby odnieść sukces, należy iść z duchem czasu, czego wynikiem są mierne gry przygodowe 3D. O tym, że ich autorzy grubo się mylą, świadczy najnowsza przygodówka hiszpańskiego studia Pendulo!

Trwa nieustający wyścig między producentami gier a producentami sprzętu. Ci pierwsi tworzą zaawansowane technologicznie gry, ci drudzy stają na głowie, aby sprostać ich wymaganiom. Ofiarami tej gonitwy jesteśmy my, gracze, gdyż finansujemy ten "wyścig zbrojeń", kupując nowe karty grafiki lub procesory. Jednak dobra gra wcale nie potrzebuje błyskotliwych efektów i nie musi mieć w minimalnych wymaganiach procesora taktowanego zegarem 2 GHz. Przykładem tego jest Runaway.

Świat pełen tajemnic

Tak zaczyna się przygoda Briana i Giny, wypadek - przypadek!

Tak zaczyna się przygoda Briana i Giny, wypadek - przypadek!

Runaway: The Road Adventure to wspaniale zapowiadająca się przygodówka 2D. Cieszy nas, że jeszcze powstają takie produkcje. Ale po kolei. Otóż fabuła tej gry zaczyna się w roku 2000 i rozgrywa w USA. Młody, ale wybitny absolwent uniwersytetu w Nowym Jorku kończy edukację na rodzimej uczelni i pragnie poszerzyć swoją wiedzę na uniwersytecie Berkeley. Brian, bo tak nazywa się nasz bohater, wiódł do tej pory spokojny żywot, a większość czasu spędzał z nosem w książkach. Jak się wkrótce okaże, decyzja o wyjeździe zmieni całe jego życie. Kiedy Brian wyrusza w podróż, pod koła jego wozu wpada młoda, niezwykle atrakcyjna dziewczyna. Co prawda nie jest to miłość od pierwszego wejrzenia, ale coś między nimi iskrzy. Brian pomaga pięknej nieznajomej i udziela jej pierwszej pomocy. W zamian otrzymuje trzy informacje, dwie dobre i jedną złą. Dwie pierwsze są smakowite. Dziewczyna nazywa się Gina i jest... tancerką, he, he...

Trzecia informacja jest mniej optymistyczna: tancerkę ściga kilku oprychów, którzy chcą ją zabić! No cóż, Brian chcąc nie chcąc staje się częścią tej historii. Wkrótce sytuacja się pogarsza, gdyż, jak się okazuje, oprychy są na usługach mafii. W trakcie desperackiej ucieczki Brian spotka wielu ludzi, dobrych i złych, podstępnych i tylko czasem życzliwych. Ale o tym, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem, będziesz musiał przekonać się sam. Runaway: The Road Adventure to świat pełen ciemnych interesów, brudnych pieniędzy i niewyjaśnionych morderstw. To po prostu...

... bajka dla dorosłych

Oto ostatni krzyk mody - atomowa czapka i luźna skarpeta.

Oto ostatni krzyk mody - atomowa czapka i luźna skarpeta.

Tak w wielkim skrócie przedstawia się fabuła. Historia niby prosta, ale skomplikowana i wielowątkowa. Na szczególną uwagę zasługuje grafika. Przygodówki, które ukazały się na przestrzeni ostatnich lat (The Longest Journey, Syberia), to gry, których akcja toczy się w środowisku 3D. W Runaway świat przedstawiony jest za pomocą dwuwymiarowej, lekko karykaturalnej grafiki z kreskówek. Prosta i czysta kreska przedstawia zarówno obiekty, jak i napotkane osoby, zmieniając delikatnie ich proporcje. I tak na przykład

tajemnicza tancerka Gina, młoda atrakcyjna dziewczyna, ma pełne usta, duże oczy i wielkie piersi (no, to było do przewidzenia). Brian zaś, który jest zwykłym uniwersyteckim molem książkowym, wygląda na atletycznie zbudowanego sportowca o niebieskich oczach. Inni napotkani bohaterowie, w zależności od tego, czy są dobrzy czy źli, mają uwydatnione cechy pozwalające ich od razu zidentyfikować. Warto wspomnieć, że same postacie są trójwymiarowe, ale w dalszym ciągu utrzymane w konwencji kreskówek. Podobnie ma się rzecz z budowlami, obiektami i meblami. Na przykład drewniany domek na prerii jest krzywy i wygląda, jakby miał się zaraz przewrócić. Jednak stoi, przecząc prawu grawitacji.

Logika

Doskonała ręcznie rysowana grafika w połączeniu z odrobiną karykatury tworzy całkiem ciekawy nastrój rozgrywki.

Doskonała ręcznie rysowana grafika w połączeniu z odrobiną karykatury tworzy całkiem ciekawy nastrój rozgrywki.

Powiedzmy sobie jasno, przygodówka to przede wszystkim porządna porcja łamigłówek i zagadek. Czego można się po Runaway spodziewać? Wersja, którą testowaliśmy, nie była w pełni ukończona i najbardziej doskwierał brak dialogów. A jednak gra zachwycała. Przede wszystkim znaleźliśmy w niej solidną porcję zagadek logicznych. Wreszcie nie trzeba było sprawdzać wszystkich znalezionych przedmiotów jednego na drugim. Wystarczyło pomyśleć i po sprawie. Gra jest tak zaprojektowana, że jeśli odnajdziesz wszystkie obiekty potrzebne do wykonania określonego zadania, od razu nasuwa się podpowiedź.

Na przykład co zrobisz z kocem, poduszką, peruką i pustym łóżkiem? No jasne, połączysz te obiekty i udasz, że ktoś właśnie śpi na łóżku. Jednak bez peruki nie doszedłbyś do tego tak szybko. Przedmioty, które trzeba znaleźć, nie zawsze leżą na wierzchu i czasami powinno się gdzieś zajrzeć, coś podnieść, otworzyć, przesunąć lub zniszczyć. Ogólnie rzecz biorąc, zagadki stoją na wysokim poziomie.


Zobacz również