Rynek nadziei

Polski rynek oprogramowania dla MŚP cechuje duża konkurencyjność, co przekłada się m.in. na dużą dowolność przy wyborze elementów oprogramowania przez klienta. Szybciej rozwija się oferta dla firm średnich, choć olbrzymie możliwości tkwią także w sektorze mikrofirm.

Duże szanse na rozwój i ekspansję producentów działających na tym rynku autorzy raportu przygotowanego przez DiS, wiążą z rynkiem europejskim - szczególnie w świetle nabytego przez nich doświadczenia w kwestii szybkiego dostosowywania produktu do zmian prawnych.

Biuro badawaczo-analityczne DiS przedstawiło raport "Informatyka w małych i średnich przedsiębiorstwach". Jak oceniają autorzy raportu, producenci aplikacji oferowanych w Polsce dla sektora MŚP na pewno są bardzo otwarci na nadchodzące zmiany związane z wejściem Polski do UE. Autorzy raportu zauważają ponadto, że sektor MŚP bywa poligonem doświadczalnym dla twórców oprogramowania, których ambicją staje się zaspokojenie potrzeb większych odbiorców.

Wytwarzanie oprogramowania dla MŚP od początku pozostaje niemal wyłącznie domeną polskich producentów. Kilkukrotne - w latach 90. - próby wejścia na rynek polski dostawców zagranicznych nie przyniosły im na razie większego powodzenia. Wśród prezentowanych w raporcie DiS 145 najważniejszych dostawców oprogramowania na rynek MŚP, niespełna 10% (12 producentów) to dostawcy zagraniczni, pochodzący głównie z USA, Holandii, Niemiec i Szwecji - prawie wszyscy są zresztą producentami oprogramowania dla średnich przedsiębiorstw.

Owych 145 firm jest producentami 154 pakietów oprogramowania dla MŚP. Jedna trzecia pakietów (53) jest przeznaczona dla małych przedsiębiorstw, pozostałe 101 pakietów stworzono z myślą o "średnich".

Konkurencja wśród produktów oferowanych dla MŚP jest zatem spora - znacznie większa niż w ofercie dla dużych odbiorców. W większości przypadków dostawcy oprogramowania nie oponują, kiedy klient chce wdrożyć elementy pakietów pochodzące od kilku producentów, a nawet z kilku systemów baz danych. Ogólnie panuje duża dowolność: producenci nie tylko oferują poszczególne linie oprogramowania dla klientów określonego typu, ale pozwalają też odbiorcom wdrażać pojedyncze moduły oprogramowania. Raport wylicza ogółem ponad 700 modułów oprogramowania dla MŚP opatrzonych nazwami własnymi. Gdyby zaś dodać do tego moduły nie obdarzone charakterystycznymi nazwami, liczba ta wzrosłaby do ok. 2000.

Najwięcej z obecnie stosowanych pakietów oprogramowania dla MŚP powstało w początku lat 90. ub. wieku. Obecnie powstaje relatywnie niewielka ilość nowego oprogramowania dla małych przedsiębiorstw, za to stale uzupełniana jest stosunkowo już duża liczba oprogramowania dla średnich. Jedna trzecia oferty oprogramowania jest zatem kierowana do ponad miliona przedsiębiorstw zatrudniających poniżej 50 osób, a dwie trzecie oferty koncentrowane jest na znacznie mniej licznej (kilkudziesięciokrotnie) grupie przedsiębiorstw średnich, zatrudniających od 50 do 250 pracowników.

Ze 145 objętych raportem wytwórców oprogramowania wspomagającego zarządzanie, ponad 50 zaopatruje małe przedsiębiorstwa. Sprzedali oni w 2002 r. oprogramowanie do blisko 60 tys. przedsiębiorstw, dla niemal 100 tys. użytkowników końcowych. Według DiS liczba nowych instalacji i liczba nowych użytkowników końcowych w 2002 r. były praktycznie takie same jak w 2001 r. Jednocześnie wartość sprzedaży licencji oprogramowania dla małych przedsiębiorstw wzrosła tylko minimalnie, bo o 0,7%.

Całkowita liczba użytkowników oprogramowania wspomagającego zarządzanie wśród małych przedsiębiorstw szacowana jest przez DiS na 500-600 tys., co oznacza, że ok. miliona mikroprzedsiębiorstw nadal w ogóle żadnego oprogramowania nie używa. Pierwszym (pozornie darmowym - przyp. DiS) programem zarządzania, z którym stykają się te przedsiębiorstwa jest Płatnik (Prokom-ZUS) z internetową transmisją elektroniczną, którego wykorzystanie stało się konieczne w mikrofirmach zatrudniających ponad 5 osób.

Wejście do UE nie stanowi zdaniem raportu DiS zagrożenia dla krajowych producentów oprogramowania. Pakiety dla MŚP w przeszłości musiały być w Polsce bardzo elastyczne w obliczu częstych i istotnych zmian w prowadzeniu biznesu. Producenci oprogramowania niejednokrotnie już byli zaskakiwani zmianami prawa - ale zawsze umieli sobie z tym poradzić. Dlatego po wkroczeniu do UE firmy IT obsługujące MŚP będą mogły część zasobów intelektualnych (odpowiedzialnych za stałe modernizacje i serwis) przesunąć na budowanie swojej pozycji na obcych rynkach. Doświadczeni niestałością prawa polskiego krajowi producenci mogą stać się niezłymi graczami rynku oprogramowania dla MŚP w UE, gdzie zasady prowadzenia biznesu ewoluują wolniej i są sygnalizowane z większym wyprzedzeniem czasowym. Jeszcze lepiej byłoby jednak, gdyby polscy producenci oprogramowania wkraczali na rynek europejski sprzymierzeni ze swoimi dotychczasowymi krajowymi klientami z sektora MŚP - podsumowują autorzy raportu.


Zobacz również