Rzeczywistość czasu rzeczywistego

Czemu firmom tak wiele czasu zajmuje tworzenie rocznych raportów finansowych, skoro posługują się na co dzień zaawansowanymi, działającymi w czasie rzeczywistym systemami informatycznymi obsługującymi księgowość? – pyta The Economist.

"Rynek zwrócił baczną uwagę na roczny raport Deutsche Banku, w którym zostały ogłoszone bardzo dobre wyniki" – pisał The Economist 5 marca 1904 roku. W roku 2004 Deutsche Bank ogłosił wyniki (gorsze niż bardzo dobre) 5 lutego. W ciągu stu lat bank przyspieszył proces tworzenia tego istotnego podsumowania informacji o raptem cztery tygodnie. Inne niemieckie firmy pozostały przy swoim dziewiętnastowiecznym tempie tworzenia raportów. TUI, duże biuro podróży, zadeklarowało, że wyniki za rok 2003 ogłosi nie wcześniej niż na konferencji prasowej 31 marca br. Większości niemieckich banków już 100 lat temu udawało się te wyniki ogłaszać znacznie wcześniej.

W porównaniu ze ślimaczym TUI, amerykańskie firmy wyglądają jak księgowe gepardy. Największa instytucja finansowa Ameryki – Citigroup oraz największa firma wytwórcza – General Motors, opublikowały swoje roczne sprawozdania finansowe 20 stycznia tego roku, czyli niecałe trzy tygodnie po zakończeniu okresu obrachunkowego. I jest to okres znacznie krótszy niż dozwolone ustawowo w USA 90 dni na przygotowanie raportu o rocznych wynikach.

Jednak nawet amerykańskie tempo nie jest wcale zbyt imponujące. Przede wszystkim w ciągu ostatnich 20 lat osiągnięto niewielki postęp. W 1984 roku General Electric ogłosił swoje wyniki 17 stycznia, dzień później niż w tym roku, w tym samym roku Citicorp (ówczesna nazwa Citigroup) ogłosił swoje wyniki o dwa dni wcześniej niż w 2004 roku. Zważywszy na postęp technologiczny w ciągu dwóch ostatnich dekad, można się było spodziewać znacznego zwiększenia tempa w działach księgowości. Cisco Systems, jeden z najbardziej zaawansowanych użytkowników IT w Stanach Zjednoczonych, ogłasza swoje wyniki finansowe między 24 stycznia a 3 lutego. Biorąc pod uwagę deklarowany przez tę firmę entuzjazm dla działalności w czasie rzeczywistym, czy wyniki finansowe nie powinny być podawane najpóźniej dzień po zakończeniu roku?

Przedsiębiorstwo działające w czasie rzeczywistym (RTE) posiada systemy informatyczne, które pozwalają na natychmiastowe przekazywanie informacji. Wiele firm wprowadza takie systemy, aby unikać przykrych niespodzianek, a niektóre codziennie oceniają koszty i przychody.

Kenneth McGee, wiceprezes firmy badawczej Gartner, opisuje duże firmy usługowe, których koszty stałe są tak stabilne, że można przewidzieć zyski w bieżącym kwartale z 1-proc. marginesem błędu, na podstawie liczby i rodzaju klientów na początku danego kwartału. Dzięki temu szef firmy może uniknąć niebezpieczeństw zawczasu. „Trudno w dzisiejszych czasach mówić o czymś takim jak uprawniona niespodzianka biznesowa” – twierdzi Kenneth McGee.

Jego entuzjazm dla RTE wiąże się głównie z możliwościami, które ten typ zarządzania daje menedżerom – mogą oni przewidzieć możliwe problemy. Wierzy on również, że pod koniec bieżącej dekady dobrze działające RTE będą przewidywały swoje wyniki na podstawie dziennych danych. To pozwoli im na zyskanie przewagi konkurencyjnej. Jednak większość księgowych, pozostaje sceptyczna. Dane dotyczące przychodów są zwykle oparte na dość surowych informacjach. Zawierają estymacje i założenia, np. strat spowodowanych złymi kredytami. Tego typu obliczenia zawsze będą zajmowały czas. Dlatego też Citigroup prawdopodobnie nie ogłosi swoich wyników za 2103 rok wcześniej niż w trzecim tygodniu stycznia roku 2104.

Na podstawie The Economist „Real-time reality”


Zobacz również