Rzeka koloru

Po długim okresie posuchy mamy aż trzy nowe kolorowe lasery jednoprzebiegowe.

Za część powodzi odpowiada firma Fuji-Xerox, która do tej pory sprzedawała swoje sprytne mechanizmy pryzmatyczne nie tylko macierzystemu Xeroksowi, ale także innym producentom: Brotherowi, Epsonowi i Minolcie. Charakterystyczne dla tych drukarek są wałki pośredniczące w przekazywaniu kolorowego obrazu z czterech bębnów CMYK na jedną kartkę papieru. W pierwszej kolejności obraz z obu par bębnów zbierany jest na dwóch walcach, jednym do jaśniejszej, drugim do ciemniejszej pary kolorów. W następnym etapie oba półobrazy przechodzą z dwóch na kolejny cylinder, a stąd na kartkę papieru. Wspólne są wałki i tryby, laser i obudowa, ale nie jest to komplet elementów decydujących o jakości drukarki. Nie można więc mówić o identyczności tych wyrobów.

Każdy z producentów montuje swój system kontroli: elektronikę i sterownik, zmieniają się grzałki, twarde dyski, pamięci, wspólna jest tylko nominalna szybkość, ale na przykład różny czas oczekiwania na pierwszą stronę.

Do tej pory mechanizmy Fuji drukowały z szybkością 16 kolorowych lub monochromatycznych stron na minutę. Po modernizacji przyspieszyły aż o 50 procent, do 24 kartek w ciągu minuty. W tej chwili jest to najszybszy laser kolorowy formatu A4. W podobnych proporcjach zwiększono miesięczną obciążalność z 60 do 100 tysięcy stron. Rozdzielczość mechaniczna wynosi 600 dpi i można ją dwukrotnie "rozszerzyć". Nie zmieniły się pojemniki na papier. Szuflada mieści 500 arkuszy, podajnik uniwersalny, który można załadować grubym papierem aż do 216 g/m2, kolejną setkę. Dzięki dokupionym szufladom pojemność podajników można powiększyć do 1600 kartek.

Nowy mechanizm po raz pierwszy został wmontowany do drukarki Xeroksa. Phaser 6250 jest na rynku już od miesiąca. Wyposażony został w procesor 700 MHz i w zależności od wersji od 128 do 512 MB pamięci. Drukarka obsługuje PostScript 3 i PCL 5c. Wersji jest pięć, najtańsza, 6250B, łączy się przez porty LPT i USB 2.0, kolejne - począwszy od 6250N - mają dodatkowo kartę sieciową, a z nią serwer WWW i funkcję druku zdalnego, oraz gniazdo na twardy dysk, który dopiero w najdroższym modelu, 6250DX, wchodzi w skład standardu. Jak zwykle Xerox zapewnia łatwą instalację i pokaźny zbiór trybów korekcji koloru. Ceny modeli zaczynają się od 12 tysięcy złotych, kończą na dwudziestu.

Epson wykorzystał mechanizm Fuji w nieco inny sposób. Procesor jest taktowany z mniejszą częstotliwością (400 MHz), wbudowane 64 MB RAM-u można rozszerzyć aż do 1 GB. Drukarka ma dupleks i kartę sieciową już w wersji standardowej, ale nie obsługuje PostScriptu, dostępnego za dopłatą razem z dodatkowymi 256 MB w wersjach P oraz X. Oprócz portu równoległego jest jeszcze USB, ale jedynie 1.1. Wersje są cztery, model C4100T ma dodatkowo 1000-kartkowy podajnik, a C4100X, poza PostScriptem i pamięcią, jeszcze twardy dysk. Ceny Epsonów nieznacznie przewyższają ceny podobnych modeli Xeroksa. Poza Xeroksem i Epsonem, dostępnymi już na polskim rynku, z tego samego mechanizmu korzystają Brother HL-4200 i Minolta Magicolor 3300, których jeszcze u nas nie ma.

Lexmark C752 nominalnie drukuje wolniej, bo tylko 20 stron na minutę. Mechanizm ma wyższą rozdzielczość, 1200x1200 dpi, ale od momentu jej przełączenia z 600 dpi zwalnia o połowę. Taktowanie procesora w modelu podstawowym wynosi 500, a w pozostałych - 600 MHz. Standardowo montuje się 128 MB RAM-u, a w wersjach z dużymi podajnikami papieru - dwukrotnie więcej. Maksymalnie płyta zmieści 512 MB, a podajniki - 3100 kartek. Nieco mniejsza jest maksymalna gramatura papieru (176 g/m2). Wersja podstawowa ma porty LPT i USB, ale w sieciowych karta Ethernet zastępuje złącze równoległe. Czas oczekiwania na pierwszą stronę (15 s) jest o sekundę dłuższy niż w Xeroksach. Z języków opisu strony mamy PCL 6, PDF i trzecią wersję PostScriptu już od modelu podstawowego.

Największym osiągnięciem konstruktorów jest chyba wyciszenie drukarki -34 dB nikomu nie powinny przeszkadzać. Producent obiecuje nowy toner, który pozwala na poszerzenie gamy kolorów. Standardem w tej klasie urządzeń jest już automatyczne kalibrowanie kolorów, zapobiegające utracie intensywności z wyczerpywaniem się toneru i porządna kalibracja z wzorcami barwnymi.

Miesięczna obciążalność wynosi 85 tysięcy stron. Koszty eksploatacyjne są dużo niższe niż w wypadku modeli korzystających z mechanizmu Fuji. Czarny toner na 15 tysięcy stron kosztuje 585 zł, kolorowy na ten sam wolumen - 1200 zł. Tańsza jest także sama drukarka, która w wersji podstawowej ma kosztować 10 tysięcy zł. Dostępne jest ponadto urządzenie wielofunkcyjne, X752. W skład kompletu oprócz drukarki wchodzi skaner z automatycznym podajnikiem papieru i szybki faks.


Zobacz również