SDI - wrota do Internetu

29 listopada to data, na którą czekało wielu polskich internautów. Tego dnia Telekomunikacja Polska S. A. wprowadziła SDI - szybki dostęp do Internetu. Usługa oferująca stosunkowo tanie i szybkie, a przede wszystkim, stałe łącze z Internetem, spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem użytkowników Sieci.

29 listopada to data, na którą czekało wielu polskich internautów. Tego dnia Telekomunikacja Polska S. A. wprowadziła SDI - szybki dostęp do Internetu. Usługa oferująca stosunkowo tanie i szybkie, a przede wszystkim, stałe łącze z Internetem, spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem użytkowników Sieci.

Zestaw abonencki SDI

Zestaw abonencki SDI

Zewsząd docierają sygnały, że nadchodzące lata będą okresem eksplozji Internetu. Sieć na stałe wpisuje się w nasze życie społeczne i gospodarcze. Okazjonalne przeglądanie stron WWW czy zwykłe wysyłanie listów pocztą elektroniczną należy już do przeszłości. Dla dzisiejszych użytkowników Internetu permanentne przebywanie online staje się koniecznością, nie tylko ze względów zawodowych.

Przykładowe koszty pobierania danych z Internetu

Przykładowe koszty pobierania danych z Internetu

Polscy entuzjaści Internetu od dawna zazdrościli zagranicznym kolegom (np. mieszkańcom USA) możliwości przebywania w Sieci przez dowolny czas za równowartość 20-30 USD miesięcznie. W naszym kraju nie było, jak dotąd, powszechnej praktyki pobierania zryczałtowanych opłat za dostęp do Sieci. Taka forma rozliczeń egzystowała zazwyczaj jedynie w przypadku usług takich jak linie dzierżawione, które wciąż pozostają zbyt drogie dla przeciętnego internauty. SDI ma szansę zmienić ten stan rzeczy, dając użytkownikom możliwość korzystania z zasobów Sieci bez potrzeby nerwowego spoglądania na zegarek oraz sumowania impulsów naliczanych przez centralę telefoniczną.

Szybkość - czyli teoria kontra praktyka

W regulaminie świadczenia usługi SDI, Telekomunikacja Polska S. A. nie gwarantuje przepustowości do konkretnych zasobów internetowych. Faktycznie, rzadko możemy liczyć na to, że dane z Sieci będą transmitowane do nas z maksymalną, oferowaną przez system HIS, prędkością. Nie wynika to z niedoskonałości tej technologii, ale z faktu, iż w Internecie transmitowanych jest już tak dużo danych, że cała sieć po prostu powoli się zapycha. Zapewne nie jeden z czytelników tego artykułu miał kiedyś możliwość przetestowania naprawdę szybkiego łącza internetowego, np. na uczelni lub też w pracy. Nawet dysponując połączeniem o przepustowości rzędu Mb/s, niektóre ze stron WWW otwierają się w żółwim tempie sięgającym najwyżej kilku kilobitów na sekundę.

Nasze testy przeprowadziliśmy pod koniec grudnia ubiegłego roku w Lublinie, (jest to jedna z pierwszych miejscowości, w której wdrażana jest usługa SDI). Za pomocą specjalnego programu badaliśmy szybkość transferu oferowanego przez technologię HIS, otwierając konkretne witryny internetowe.

Wykorzystany przez nas do testowania HIS-a program narzędziowy dostarczał informacji na temat rozmiaru strony (w KB), czasu i szybkości jej pobierania. Aplikacja pozwalała także określić, czy opóźnienia w przesyłaniu pakietów danych spowodowane są przeciążaniem Sieci, czy też wynikają z wydajności samego serwera, z którego pobierano dane.

Na samym początku postanowiliśmy sprawdzić jak szybko załaduje się nasza redakcyjna strona - www. pcworld. com. pl. Czas pobrania "ważącej" 37 KB witryny wyniósł 10,9 sekundy. Szybkość transferu wynosiła miejscami ponad 80 kb/s, jednak średnia prędkość utrzymała się na poziomie 41,2 kb/s.

Witryna www.yahoo.com pobierana była niecałe 15 sekund, mimo że średnia prędkość wyniosła tylko 12 kb/s. Znana, bogata graficznie strona www. mp3. pl pobierana była tylko 11 sekund, a średnia prędkość transferu wynosiła 65,9 kb/s. Plik mpg o rozmiarze 1268 KB pobierany był z tej strony 166 sekund, ale program testowy zgłaszał problem z przeciążeniem serwera, na którym zainstalowano witrynę. Zyskująca na popularności polska multiwyszukiwarka http://www.emulti.pl załadowała się w zaledwie 5,4 sekundy, a średnia szybkość transferu danych wyniosła 49,7 kb/s.

W podobny sposób przetestowaliśmy wiele innych adresów internetowych, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Nie udało się nam zmierzyć prędkości transferu z popularnego sklepu sieciowego www.amazon.com zapewne z powodu intensywnego obciążenia przez klientów czyniących ostatnie zakupy online w 1999 roku. Na końcu przeprowadziliśmy testy obciążenia transmisji internetowej przy jednoczesnym prowadzeniu rozmowy telefonicznej na tym samym łączu. Pogawędka (z internautą o przezwisku Borsuk) odbyła się za pomocą podłączonego do terminala aparatu, równocześnie z Sieci pobierany był duży plik w formacie mp3. Generalnie transfer danych utrzymał tę samą prędkość (około 65 kb/s) Zaobserwowaliśmy jednak, że jego chwilowe maksymalne wartości nie osiągały już poziomu 80 - 90 kb/s.

Na wyniki testów z pewnością wpływ miały dwa czynniki. Pomiary były przeprowadzane w godzinach największego tłoku w Sieci (12-15) oraz odbywały się w grudniu, miesiącu wzmożonej aktywności internautów. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że pomiar szybkości działania SDI o innej porze dnia oraz w innym terminie pozwoliłby uzyskać lepsze rezultaty.

Technologia

Usługa SDI opiera się na rozwiązaniu zwanym HIS (Home Internet Solution), którego twórcą jest firma Ericsson. System składa się terminalu sieciowego HIS-NT instalowanego u abonenta oraz z urządzenia dostępowego HIS-NAE umieszczanego w danej centrali telefonicznej. Oba urządzenia komunikują się poprzez zwykłą linię abonencką. Do transmisji danych służy ta sama para miedzianych drutów, za pomocą których prowadzimy zwykłe rozmowy telefoniczne. Okablowanie nie wymaga żadnych przeróbek, jednak linia telefoniczna musi spełniać pewne wymogi, aby zestawienie cyfrowego łącza stało się w ogóle możliwe. Badaniem jakości transmisji zajmują się pracownicy TP S.A. Z podobnymi wymogami mamy do czynienia w przypadku usług ISDN. Technologię HIS można właściwie uznać za mutację ISDN, gdyż system opiera się na tej samej metodzie kodowania danych - 2B1Q.

Technologia zapewnia prędkość transmisji danych na poziomie 115 kb/s, co dla przeciętnego użytkownika jest wartością wystarczającą, znacznie przewyższającą przepustowość oferowaną przez najszybsze modemy analogowe.

Czarna skrzynka

Użytkownicy, którzy zawrą z TP S.A. umowę o świadczenie usługi SDI, otrzymają zestaw HIS, w skład którego wchodzą: terminal, dyskietki z programem instalacyjnym, zasilacz oraz niezbędne kable. Najważniejsza część zestawu, HIS-NT, to lekkie płaskie "pudełeczko" przypominające zewnętrzny modem analogowy. Terminal podłączasz do komputera poprzez port szeregowy. Na jego tylnej ściance znajduje się gniazdo RS-232 (DB9), a także telefoniczne gniazdo RJ-11 służące do podłączenia zwykłego aparatu telefonicznego. Podłączenia linii telefonicznej umożliwia natomiast gniazdo RJ-45. Producent w zestawie dostarcza kabel, który z jednej strony zakończony jest wtykiem RJ-45, a z drugiej tradycyjną wtyczką telefoniczną. Zastosowanie takiego dziwnego rozwiązanie ma swoje uzasadnienie. Eliminacja dwóch identycznych gniazd RJ-11 w terminalu pozwoli na uniknięcie ewentualnych pomyłek podczas podłączania okablowania.

Instalacja

Terminal HIS-NT przez system operacyjny komputera jest postrzegany jako tradycyjny modem zewnętrzny. Instalacja urządzenia nie powinna sprawić kłopotu większości średnio zaawansowanym użytkownikom komputerów. Wszystkie czynności szczegółowo opisuje dołączona do kompletu instrukcja obsługi. Cały proces nie powinien zająć więcej niż kilka czy kilkanaście minut.

Usługę podłączenia terminalu do naszego komputera możemy także zlecić przedstawicielowi TP S.A. Ustawienia konfiguracji sieci (Dial-Up i protokół TCP/IP) są identyczne jak w przypadku zwykłych modemów. W miejsce numeru, z którym ma połączyć się terminal, możemy wpisać dowolne cyfry. Urządzenie bowiem nigdzie nie dzwoni, a sama konieczność określenia numeru dostępowego zależna jest od systemu Windows, który musi mieć taki wpis, aby zainicjować połączenie sieciowe. Na dyskietce dołączonej do zestawu znajdują się odpowiednie sterowniki HIS-NT, ale tylko do systemów Windows 95/98/NT. Terminal działa także pod kontrolą innych systemów operacyjnych (np. Linux), jednak ich użytkownicy będą musieli skonfigurować urządzenie we własnym zakresie. W takim przypadku radzimy zasięgnąć opinii znajomego eksperta od sieci komputerowych lub poszukać wskazówek i niezbędnego oprogramowania w Internecie.


Zobacz również