SETI znalazło... skradzionego laptopa!

Projekt SETI@home ma na celu poszukiwanie pozaziemskich cywilizacji przy pomocy zwykłych komputerów podłączonych do Internetu. Każdy z uczestników projektu udostępnia wolną moc obliczeniową swojego komputera w celu analizy sygnałów radiowych pochodzących z kosmosu, rejestrowanych przez radioteleskopy na Ziemi. Jak do tej pory SETI nie znalazło nic poza... skradzionym laptopem!

W projekcie SETI@home uczestniczy już ponad milion użytkowników, a wśród nich także programista James Melin, który uruchomił klienta SETI na wszystkich swoich siedmiu domowych komputerach. Znalazł się wśród nich także laptop jego żony, który nieszczęśliwie został skradziony w Nowy Rok.

Komputer każdego użytkownika projektu co pewien czas wysyła informacje do serwera koordynującego badania i dane takiego połączenie, w tym także adres IP, są logowane. Okazało się, że złodziej laptopa łączył się z Internetem, a działający na komputerze klient projektu SETI kilkakrotnie wysyłał dane do serwera w Berkeley. Uzyskany w ten sposób adres IP Melin przedstawił policji. Tej z kolei, po wcześniejszym uzyskaniu od dostawcy Internetu faktycznego adresu, z którego następowały połączenia, udało się odzyskać skradziony komputer.

Całe szczęście złodziej - lub nabywca kradzionego komputera - nie zdążył jeszcze usunąć z niego żadnych danych i wszelkie dokumenty żony Melina zostały odzyskane. Na razie nikt nie został aresztowany w tej sprawie - dochodzenie jest w toku.


Zobacz również