SMS-y: czy osoba wysyłająca je do kierowcy również powinna ponieść karę?

Pisanie wiadomości SMS podczas prowadzenia samochodu może niekiedy doprowadzić do tragedii. Czy jednak zawsze tylko kierowca ponosi za nią odpowiedzialność?

Gdy sięgniemy do kodeksu drogowego znajdziemy w nim m.in. artykuł 45, w którym możemy przeczytać:

Kierującemu pojazdem zabrania się:

- korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku;

Oznacza to, że podczas kierowania pojazdem nie możemy rozmawiać przez telefon (oczywiście w sposób tradycyjny) oraz tym bardziej pisać SMS-ów, która to czynność wymaga od nas skupienia wzroku na jego ekranie. Z policyjnych danych wynika, że niestosowanie się do tego zakazu prowadzi niekiedy do poważnych wypadków.

Aby przypomnieć kierowcom o stwarzanym przez nich niebezpieczeństwie rok temu mazowiecka policja przeprowadziła nawet kampanię polegającą na wysyłaniu w sieci PLUS SMS-ów o treści "Kierowco! Nie wszystko na raz. Jedziesz? Nie klikaj. Pisanie SMS + jazda samochodem = wypadek. Zastanów się!"

Czy jednak za zdarzenie drogowe związane z wystukiwanie wiadomości tekstowych odpowiada tylko kierowca? Wydaje się, że odpowiedź może być tylko jedna: oczywiście!

Okazuje się jednak, że być może nie do końca...przynajmniej w stanie New Jersey. Poszkodowana w wypadku samochodowym para złożyła bowiem do tamtejszego sądu wniosek o ukaranie...dziewczyny, która "esemesowała" z jego sprawcą. Zwróciła w nim uwagę na fakt, że w dniu wypadku wymieniła ona ze swoim chłopakiem aż 62 wiadomości SMS i była świadoma tego, że prowadził on wówczas samochód.

"To nie jest tak, że wysyłający SMS-y nie ponosi odpowiedzialności. Ponosi, gdyż świadomie angażuje się w działania, które są nielegalne [a takim jest w stanie New Jersey wysyłanie SMS-ów podczas kierowania pojazdem - red.]" - tłumaczy specjalizujący się w wypadkach prawnik Todd Clement.

Komentarz

Moim zdaniem to ostre "przegięcie". A wy co sądzicie na ten temat? Czy waszym zdaniem karanie nie tylko kierowców, ale również osób z nimi "esemesujących" (oczywiście jeżeli udowodni im się, że wiedziały, iż ich rozmówca prowadzi właśnie samochód) to dobre rozwiązanie?


Zobacz również