SMS-y - do 2011 boom gwarantowany

Firma analityczna Portio Research utrzymuje, że tylko w 2006 roku operatorzy zarobili na SMS-ach 47,5 miliarda dolarów. Prognozy rozwoju są bardzo optymistyczne i mówią o ciągłym wzroście - w 2012 r. dochody z wiadomości tekstowych mają wynieść 67 miliardów USD. W ciągu najbliższych sześciu lat w samej tylko Azji na każde pięć minut ma przypadać 2267 użytkowników, którzy właśnie zdecydowali się na zakup pierwszego telefonu.

Zgodnie z szacunkami analityków, w 2012 roku ludzie wyślą 3,7 biliona SMS-ów. Operatorzy z roku na rok będą jednak zarabiać na nich stosunkowo niewiele więcej, gdyż konkurencja spowoduje obniżki cen. To samo ma dotyczyć rozmów głosowych.

Pozostałe, "mniej tradycyjne" usługi - jak mobilne komunikatory i poczta elektroniczna - nieprędko wyjdą z niszy.

Co ciekawe, wbrew szacunkom niektórych specjalistów z branży, przyrost liczby SMS-ów wcale się nie zmniejsza. Ciągle mówi się o boomie, choć użytkownicy mieli wiele lat na znudzenie się wklepywaniem wiadomości.

Pierwsze oznaki wyczerpującego się potencjału SMS-ów mają się pojawić dopiero w 2011 roku.


Zobacz również