SP3 kontra Symantec?

Specjaliści z firmy Symantec twierdzą, że SP3 do Windows XP może powodować problemy. Ich zdaniem na niektórych komputerach instalacja zestawu łat powoduje wyczyszczenie okna Menedżera urządzeń, skasowanie połączeń sieciowych i wypełnienie Rejestru tysiącami błędnych kluczy.

David Cole, starszy dyrektor ds. zarządzania produktami utrzymuje, że wszystkie wywołane przez Service Pack 3 problemy mają to samo źródło: instalator pakietu powoduje zaśmiecenie Rejestru. Przyznał też, że niektóre błędy wystąpiły już podczas instalacji SP2 - kilka lat temu - i że Microsoft je potwierdził.

Kłopoty powodują klucze zaczynające się od znaków takich jak "$%&". Jako że pojawiają się w miejscach poświęconych produktom Symanteka, niektórzy internauci uznali, że jest to wina firmy tworzącej oprogramowanie zabezpieczające (patrz też: "Symantec: nasze programy będą lekkie jak piórko!").

Kto jest winny?

Oczywiście Symantec odbił piłeczkę twierdząc, że odpowiedzialny za błędy jest Microsoft, a konkretnie aplikacja o nazwie fixccs.exe, wchodząca w skład zarówno SP3, jak i SP2 do XP. Z czasem okazało się, że problemy występują nie tylko w kluczach związanych z oprogramowaniem Symanteka - zdarzały się też użytkownikom Avasta.

Oficjalnie Microsoft nie skomentował sprawy. Jednak osoby proszące o pomoc techniczną zadeklarowały, że w odpowiedzi z Redmond uzyskiwali zapewnienie, iż winny jest w całości lub w części Symantec, a konkretnie konflikt między SP3 i aplikacjami z serii Norton ... . Firma ma już być świadoma problemów i ponoć pracuje nad odpowiednimi poprawkami.

Patrz też: "XP SP3 - problemy się mnożą"


Zobacz również