Sąd: "udostępnianie to dystrybucja"

Umieszczenie plików chronionych prawem autorskim w folderze udostępnionym innym użytkownikom sieci peer-to-peer jest równoznaczne z ich dystrybuowaniem w Internecie - uznał amerykański sąd. To kolejna odsłona prawnej batalii prowadzonej przez organizację RIAA z użytkownikami sieci P2P.

Prawnicy RIAA od lat twierdzą, że udostępnienie plików w Sieci jest tym samym, co ich dystrybuowanie - takie rozumowanie leżało u podstaw większości pozwów wytaczanych przez organizację. Co ciekawe, do niedawna opinia ta nie była oficjalnie potwierdzona - ponieważ żaden oskarżony nie próbował jej podważyć.

Dopiero kilka miesięcy temu kwestię tę podniósł niejaki Dave Perez, oskarżony o nielegalne dystrybuowanie muzyki. Mężczyzna przyznał, że korzystał z sieci Kazaa i że umieszczał chronione prawem autorskim nagrania w katalogu Shared Folder - ale nie zgodził się z twierdzeniem, że udostępnienie pliku do pobrania jest tym samym, co jego nielegalne dystrybuowanie. Dlatego też jego prawnik poprosił sąd o wyjaśnienie tej kwestii.

Niestety, opinia sędziny Ann Alken raczej mu się nie spodobała - orzekła ona bowiem, iż udostępniając pliki innym użytkownikom Perez dopuścił się nielegalnego dystrybuowania materiałów chronionych prawem autorskim. Decyzja taka zapadła już w październiku, jednak dopiero teraz oficjalnie ją ogłoszono.


Zobacz również