Sąd zmusza linuksowca do przesiadki na Windows

Amerykański sąd kilka miesięcy temu skazał niejakiego Scotta McCauslanda (byłego administratora serwisu Elite Torrents) na pięć miesięcy więzienia oraz kolejnych pięć miesięcy aresztu domowego. To jednak nie wszystko: serwis Torrentfreak.com poinformował właśnie, że wyrok sądowy zmusza McCauslanda - dotychczas użytkownika Ubuntu Linux - do... przesiadki na Windows.

Wymóg ten nie został oczywiście dosłownie sformułowany w sentencji wyroku. Znalazł się tam jednak zapis, w myśl którego amerykański wymiar sprawiedliwości będzie mógł przez pewien czas monitorować działania skazanego w Internecie. Problem w tym, że oprogramowanie wykorzystywane do tego celu działa jedynie w systemie Windows - jeśli więc Scott McCausland będzie chciał posurfować po Sieci czy odebrać pocztę, może to robić jedynie z komputera z zainstalowanym Windows.

"Miałem dziś spotkanie z kuratorem - powiedział mi, że muszą zainstalować oprogramowanie monitorujące na moim komputerze. To dla mnie nie problem - to część wyroku. Okazało się jednak, że ich oprogramowanie nie działa w GNU/Linux - powiedzieli mi więc, że jeśli chcę korzystać z komputera, to muszę zainstalować system operacyjny, w którym działa ich program. (...) Najpierw dali mi wyrok, potem wsadzili mnie do więzienia, a teraz to..." - narzeka McCausland (znany pod pseudonimem sk0t) w swoim blogu.

McCauslanda skazano na karę pozbawienia wolności za udział w grupy przestępczej łamiącej prawa autorskie oraz naruszanie prawa autorskiego. Najpoważniejszym przewinieniem, jakie mu udowodniono, było wprowadzenie do sieci BitTorrent filmu "Gwiezdne Wojny: Zemsta Sithów" na kilka godzin przed jego oficjalną premierą kinową.


Zobacz również