Samochody ruszą za dwa lata

Jak wynika z raportu KPMG, w sektorze motoryzacyjnym poprawy można się spodziewać dopiero w 2006 roku, zaś miniony rok był najsłabszym z punktu widzenia rentowności w ciągu ostatnich pięciu.

Raport przygotowano na podstawie wyników ankiet przeprowadzonych w październiku i listopadzie 2003 roku wśród 100 przedstawicieli kadry zarządzającej firm z branży motoryzacyjnej w Ameryce, Azji i Europie.

29% ankietowanych uważa, że rentowność sektora motoryzacyjnego zacznie rosnąć w 2006 roku, 16% - że w 2008 r., 15% - w 2005 r., 12% - w 2007 r., a 9% - że w 2004 r. We wcześniejszej o rok edycji badania poprawy rentowności sektora w 2004 r. spodziewało się 18% respondentów, a w 2005 roku - 30%.

Aż 36% uczestników badania wskazało rok 2003 jako najgorszy z punktu widzenia rentowności w branży motoryzacyjnej, a 13% uważa, że najgorszy będzie rok bieżący. W poprzedniej edycji badania 27% osób za najgorszy uznało rok 2002, a 30% rok 2003.

"Kłopoty wynikające z pogorszenia sytuacji finansowej międzynarodowych korporacji odczuli również krajowi przedstawiciele firm z sektora motoryzacyjnego, kontrolowani przez zagraniczne koncerny. Najlepszym przykładem jest tu Daewoo FSO, które ze względu m.in. na kłopoty spółki matki od dobrych kilkunastu miesięcy broni się przed upadłością" - powiedział Krzysztof Klamut, szef grupy Dóbr Konsumenckich i Przemysłowych na Europę Środkowo-Wschodnią w KPMG Corporate Finance.

Według Krzysztofa Klamuta, bieżący rok będzie dla producentów aut działających na polskim rynku trudny. Przystąpienie do UE spowoduje złagodzenie przepisów o swobodzie handlu, serwisowania oraz dostępu do części zamiennych, zwiększy się liczba sprzedawców i konkurencja. To może doprowadzić do ujednolicenia cen netto nowych samochodów w państwach unijnych. W tej chwili ceny te różnią się z powodu niejednakowych podatków oraz utrudnień przy otwieraniu nowych punktów sprzedaży. Po 1 maja 2004 r. zostanie również zniesiona większość ograniczeń w imporcie używanych samochodów, zwiększy się więc liczba aut sprowadzanych prywatnie i może zmaleć sprzedaż pojazdów nowych.

W Europie Środkowo - Wschodniej trwa walka o przyciągnięcie inwestorów zagranicznych w branży motoryzacyjnej. "Kraje naszego regionu konkurują o pozyskanie wielkich inwestorów z sektora motoryzacyjnego, którzy w poszukiwaniu wykwalifikowanej i zarazem tańszej siły roboczej przenoszą tu swoje zakłady produkcyjne. Udane inwestycje takich potentatów branżowych jak Volkswagen czy też Toyota wpływają pozytywnie na wizerunek Polski wśród inwestorów międzynarodowych. Niemniej jednak nie daje to żadnych preferencji w rywalizacji z innymi krajami naszego regionu, które oferują m.in. zwolnienia podatkowe, niższe koszty zatrudnienia oraz dysponują lepszą infrastrukturą i pomocą państwa w realizacji inwestycji. Dlatego też PSA Peugeot Citroen zainwestowało na Słowacji. Kolejnym testem atrakcyjności Polski będzie wybór miejsca pod inwestycję w Europie Środkowo-Wschodniej przez Hyundai" - powiedział Krzysztof Klamut.

W całej branży wzrośnie w ciągu najbliższych pięciu lat liczba fuzji i przejęć. Zdaniem 73% respondentów trendy konsolidacyjne będą widoczne najbardziej na rynku azjatyckim, według 60% - będą charakteryzowały również rynek europejski, w opinii połowy ankietowanych - amerykański. Największy wzrost liczby transakcji M&A nastąpi według większości ankietowanych wśród firm produkujących podzespoły, według 44% - wzrośnie liczba transakcji tego typu wśród producentów samochodów, a co drugi ankietowany uważa, że skonsoliduje się rynek dealerów aut.

W globalnym rynku motoryzacyjnym w ciągu najbliższych pięciu lat spadnie udział producentów amerykańskich (uważa tak 53% ankietowanych), choć w Azji (a zwłaszcza w Chinach), zdaniem aż 90% respondentów, w tym roku ma nastąpić znaczący wzrost zapotrzebowania na marki amerykańskie.


Zobacz również