Samsung Galaxy Note, recenzja. Mały tablet lub olbrzymi smartfon (część 1/2)

Mieliśmy okazję spędzić dużo czasu z nowym urządzeniem Samsunga i nadal ciężko nam zdecydować, czy jest to już mały tablet czy jeszcze przerośnięty, ale ciągle telefon. Mowa o Samsungu Galaxy Note, czyli monstrum o ekranie którego przekątna to zawrotne 5.3 cala. Dzisiaj prezentujemy pierwszą część naszej recenzji.

Pierwsza część recenzji

Zapraszamy do zapoznania się z pierwszą częścią naszej recenzji smartfonu/tabletu Samsung Galaxy Note. Smartfonu/tabletu - bo czy można przypisać to urządzenie do jednej, konkretnej kategorii? Dziś skupimy się na walorach wizualnych oraz ergonomii urządzenia, a już jutro zapraszamy na przegląd oprogramowania oraz opis naszych wrażeń z obsługi rysika. Druga znajduje się tutaj.

Szkoda, że Samsung nie przewidział w obudowie możliwości przypięcia smyczy albo paska na rękę. Przy tej wielkości urządzeniu, które nie leży do końca stablinie w dłoni byłoby to bardzo dobre zabezpieczenie przed upadkiem i zbiciem ekranu.

Jedyne takie urządzenie na rynku

Samsung Galaxy Note to urządzenie jedyne w swoim rodzaju, którego nie posiada żaden inny producent w swojej ofercie. O premierze Note’a wspominaliśmy już przy okazji targów elektroniki użytkowej IFA w Berlinie na początku września. Zapowiadana specyfikacja potwierdziła się i jest faktycznie imponująca. Na pokładzie znajduje się bardzo wydajny dwurdzeniowy procesor o taktowaniu 1.4GHz, 1GB pamięci RAM i aparat o matrycy 8 megapikseli. Ale główny punkt programu w przypadku tego smartfonu/tabletu to ekran - zawrotne 5.3 cala. Rozdzielczość to 1280 na 800 pikseli czyli HD o proporcjach 16/10. Pamięć wewnętrzna to 16GB (w tym aż 2GB na aplikacje), ale producent nie pozbawił możliwości instalacji kart microSD. Bateria jest ogromna i o pojemności aż 2500mAh, co jest jednak zrozumiałe przy takiej przekątnej ekranu. Note posiada pełny moduł GSM i można z niego korzystać jak z (prawie) normalnego smartfonu. Bardzo przypomina przerośnięty sztandarowy smartfon w ofercie Samsunga - Galaxy S2, także pod względem oprogramowania.

Galaxy Note oraz rysik

Galaxy Note oraz rysik

Ergonomia

Biorąc pod uwagę zakup Galaxy Note trzeba pamiętać o tym, że jest on przeogromnym urządzeniem jak na telefon komórkowy. Jeśli miałaby być to główna słuchawka do codziennego użytku trzeba się pogodzić z tym, że korzystając z niej narazimy się na dużo uniedogodnień, zwłaszcza przy obsłudze jedną dłonią. Ale warto zaznaczyć na wstępie - nie ma tragedii i przy pewnej dozie samozaparcia jest możliwe używać Note’a nawet jako podstawowego smartfonu. Jak na swoje gabaryty jest zadziwiająco lekki, lecz nie ma co się oszukiwać - obsługa jedną ręką jest wykonalna, ale po prostu niewygodna. Od razu przypomnieliśmy sobie nasze porównanie dwóch nowych smartfonów od HTC - Sensation XE oraz XL. Ten drugi także przeraża wielkością ekranu, 4.7 cala. Patrząc w kontekście Galaxy Note, nawet ta minimalna różnica w wielkości sprawia, że Sensation XL jest dużo mniej problematyczny przy codziennym użytkowaniu.

Przerośnięty Galaxy S

Note przypomina z wyglądu swojego starszego kuzyna, czyli flagowy model Samsunga Galaxy S2. Od przodu pokrywa go jednolita tafla szkła. Nie jesteśmy do końca pewni, czy jest to Gorilla Glass, ale skrywa ekran pod sobą ekran Amoled o bardzo cienkiej ramce - Samsung przyzwyczaił nas już do wysokiej jakości wyświetlaczy i także tym razem nie sposób jest znaleźć żadnych minusów. Na dole urządzenia znajduje się tylko jeden fizyczny przycisk, Home. Po jego lewej i prawej stronie znajdziemy podświetlane przyciski dotykowe - odpowiednio Menu oraz Cofnij. Jest to obecnie standard w urządzeniach Samsunga, więc użytkownicy poprzedniej generacji smartfonów takich jak SGS i SGS2 poczują się jak w domu. Przyciski głośności znajdują się na u góry na lewej krawędzi (nieco za wysoko), a przycisk blokady i zarazem włącznik urządzenia na tej samej wysokości po prawej stronie. Jedyne, niczym nie przysłonięte porty jakie znajdziemy to gniazdko słuchawkowe (u góry) oraz microUSB do transferu danych i ładowania (u dołu). Dużym udogodnieniem jest możliwość odblokowania telefonu także przyciskiem home.

Niedogodności a możliwości

Mimo niedogodności używaliśmy Galaxy Note praktycznie cały czas jako głównego i jedynego telefonu, tylko kilkukrotnie wymiennie z Samsungiem Nexusem S w celu porównania wrażeń. I bardzo dobry znak - po tygodniu przyzwyczajania się wady zaczęły coraz mniej przeszkadzać. Możliwość wygodnego przeglądania zasobów sieci, oglądania filmów HD i używania aplikacji w trybach poziomym i pionowym wynagradza większość niedogodności. Są tylko dwa elementy, na które można narzekać związane z budową i wykonaniem Note, nawet po przymknięciu oka na te związane z jego wielkością. Pierwszą z nich jest tylna klapka, tak samo cienka jak w modelu SGS2. Strasznie ciężko się ją zdejmuje osobie bez długich paznokci, za każdym razem sprawia wrażenie jakby miała się zaraz połamać. Jest strasznie giętka, a sam telefon także nie należy do najsztywniejszych z jakimi mieliśmy do czynienia - dużo sztywniejsza, a także mniej ślizgająca się na dłoni była recenzowana przez nas Motorola RAZR. Drugim minusem jest umiejscowienie slotu na rysik na prawej, a nie po lewej dolnej krawędzi. Przez to aby go wyjąć musieliśmy blokować ekran aby przypadkiem go nie dotknąć i odchylać dłoń.

Galaxy Note i SE Xperia Arc S

Galaxy Note i SE Xperia Arc S

Trzymając telefon jedną (prawą) ręką, wbrew pozorom najtrudniej jest dosięgnąć kciukiem nie lewy górny, a lewy dolny róg ekranu.

Druga część recenzji

O samym rysiku przeczytacie w następnej części naszej recenzji. W niej skupimy się także na obsłudze smartfonu za pomocą załączonego rysika. Opiszemy także wrażenia z korzystania nakładki na system TouchWiz, dla ekranu o wysokiej rozdzielczości.


Zobacz również