Samsung Galaxy Note, recenzja. Mały tablet lub olbrzymi smartfon (część 2/2)

Prezentujemy drugą część recenzji smartfonu/tabletu Samsung Galaxy Note. Jest to urządzenie wyposażone w moduł GSM, ale o olbrzymiej wielkości ekranu, bo aż 5.3 cala. W poprzedniej części recenzji skupiliśmy się na ergonomii i wygodzie korzystania z urządzenia. Teraz zapraszamy do opisu oprogramowania oraz naszych wrażeń z obsługi rysika.

W pierwszej części recenzji Samsunga Galaxy Note pisaliśmy o tym, czy urządzenie tej wielkości może być wygodne, jeśli jest używane jako główny smartfon. Opowiedzieliśmy jak się sprawdza w codziennym użytkowaniu i czy jest możliwa obsługa go tylko jedną ręką.

Korzystaliśmy z wersji 2.3.5

Korzystaliśmy z wersji 2.3.5

Android dla smartfonów

Galaxy Note napędzany jest przez system Android w wersji 2.3 Gingerbread. Jest to wydanie przygotowane specjalnie z myślą o smartfonach, a nie tabletach (tak jak w przypadku 3.X Honeycomb). Naszym zdaniem to bardzo dobry wybór producenta. Zdecydowanie częściej korzysta się z tego urządzenia w orientacji pionowej, a pomimo rozdzielczości 1280 na 800 pikseli aplikacje projektowane z myślą o ekranach 10 calowych mogły by być po prostu niewygodne w obsłudze.

Kolejnym plusem tej wersji jest nakładka TouchWiz. Fakt, nie oferuje ona aż tylu wodotrysków graficznych co Sense UI od HTC. Nie znajdziemy w niej też kolorowych trójwymiarowych widżetów, głębokiej integracji Facebooka czy masy dodatkowych aplikacji. Ale TouchWiz jest dopracowanym produktem. Po pierwszym uruchomieniu Note’a nie mamy żadnych wątpliwości - dotychczasowi posiadacze smartfonów Samsunga takich jak Galaxy S i Galaxy S2 będą czuć się jak w domu. Znajdą dokładnie te same widżety i ikony, które można umieścić na siedmiu pulpitach. Jedyną znaczną różnicą jest znacznie ulepszony aplikacja oraz widżet kalendarza korzystająca z większej dostępnej przestrzeni. Z racji wielkości ekranu zmieścimy na pulpitach więcej skrótów do aplikacji - mamy do dyspozycji pole 5x5, nie 4x4 ikon, jak w większości smartfonów. Miłym zaskoczeniem jest poprawiony ekran blokady, będący dotychczas najsłabszym punktem nakładki Samsunga. Możemy wyświetlić na nim zegar i informacje pogodowe lub sterować odtwarzaczem muzycznym, ale sam efekt odblokowania urządzenia jest dużo ładniejszy wizualnie. Całe oprogramowanie ma przy tym tylko kilka drobnych minusów. Najbardziej doskwierającym z nich jest brak możliwości przedstawiania się przeglądarki jako wersji stacjonarnej. Efekt jest taki, że niektóre strony oglądać można tylko w wydaniu mobilnym. To bardzo dziwne, zwłaszcza że smartfony HTC, nawet te z niskiej półki i o małych ekranach, mają taką możliwość.

Wskazówka!

Dopiero po kilku dniach udało nam się zmienić układ ikon w tzw. docku - czyli aplikacji widocznych na każdym z pulpitów. Aby tego dokonać należy wejść do spisu aplikacji, wcisnąć przycisk Menu, wybrać opcję "Edytuj" i dopiero wtedy można przenosić ikony z i na dock.

Kiedy Ice Cream Sandwich?

Rozwiązanie problemu przeglądarki przyniesie nowa wersja Androida. Zastanawiamy się cały czas, jak szybko producent wyposaży Galaxy Note w wydanie 4.0 Ice Cream Sandwich. Kilka dni temu wyciekły pierwsze wersje testowe tego wydania dla flagowego smartfonu Galaxy S2, więc wiemy czego mniej-więcej możemy się spodziewać. W przypadku Galaxy S2 system oparty o ICS jest praktycznie identyczny jak w poprzedniej wersji, ale mimo to obawiamy się, że ze względu na nietypowy ekran oraz obsługę rysika na Ice Cream Sandwich dla Galaxy Note przyjdzie nam poczekać dużo dłużej.

Klawiatura i pisanie

Jedną z największych zalet wiążącą się z wielkością Galaxy Note jest możliwość bardzo wygodnego wprowadzania tekstu. Można tego dokonać na kilka sposobów, zarówno za pomocą palca jak i rysika. Wbudowana klawiatura ekranowa jest dość wygodna, ale szybko zmieniliśmy ją na preinstalowaną Swype. I to dopiero przy niej Galaxy Note rozwija skrzydła. Pozwala ona na wprowadzanie tekstu poprzez przesuwanie palcem/rysikiem po literach a nie tylko przyciskania każdej z nich pojedynczo. Ma przy tym bardzo rozbudowany słownik języka polskiego. Warto zwrócić uwagę, że klawiatura ekranowa dostępna w Galaxy Note w trybie pionowym jest praktycznie tej samej wielkości, co pozioma klawiatura w “normalnej" wielkości telefonach. Praktycznie nie ma potrzeby pisania w trybie landscape. Jedna tylko rzecz nas zawiodła, ale nie widzieliśmy jej jeszcze sprawnie działającej na żadnym telefonie - mowa o rozpoznawaniu pisma odręcznego. Na szczęście mając mnogość innych sposobów wprowadzania treści można się bez tego obejść.

Notatnik S Memo

Notatnik S Memo

Zwycięzca benchmarków

Galaxy Note wygrywa pod względem wydajności we wszystkich benchmarkach i testach wydajności. Zastosowany układ pozwala na naprawdę duże osiągi. Dla użytkownika końcowego te cyferki jednak niewiele znaczą, a liczy się jedynie komfort korzystania z urządzenia. I trzeba przyznać, że Galaxy Note wypada pod tym względem świetnie. Mimo otwarcia dziesiątek aplikacji i zamrożenia ich w tle nie uświadczyliśmy problemów z wydajnością podczas pełnoekranowych gier czy oglądania filmów. Niestety, Galaxy Note nie jest też idealny. Potrafi spowolnić działanie nawet przy tylko jednej otwartej aplikacji - przyczyną tego jest niestandardowa rozdzielczość. Niektóre aplikacje projektowane z myślą o dużo mniejszych ekranach muszą być skalowane, co potrafi się negatywnie odbić na wydajności całego urządzenia. Najbardziej odczywaliśmy to przy korzystaniu z oficjalnego klienta Twittera.

Rysik

Dodatkowym elementem, który wyróżnia Note jest chowany w obudowie rysik. Może dziwić obecność takiego gadżetu w dzisiejszych czasach - od premiery iPhone’a w 2007 roku rysiki i ekrany oporowe niemalże znikły z rynku, a obsługę urządzeń zdominował dotyk. Chociaż intefejs Androida jest bardzo dobrze przygotowany do obsługi palcem, to jednak są zadania w których dodatkowy i precyzyjny wskaźnik będzie niezastąpiony. Bardzo często używaliśmy rysika w różnych sytuacjach, czy to przeglądając strony internetowe czy korzystając z aplikacji. Faktycznie jest dużo prościej trafić w małe linki na stronach internetowych i rzadziej myliliśmy się wybierająć niewłaściwą opcję w aplikacji. Wykorzystywaliśmy go nawet podczas pisania na klawiaturze Swype. Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy obsługa głównych funkcji smartfonu z jego pomocą jest lepsza czy gorsza, jest po prostu inna.

Zaznaczanie fragmentów www

Zaznaczanie fragmentów www

Wskazówka!

Aby utworzyć zrzut ekranu po prostu przesuń kantem dłoni od prawej do lewej strony ekranu.

Ale oprócz tego rysik oferuje także inną funkcję, mianowicie tworzenie graficznych notatek. Po przytrzymaniu przycisku na rysiku i przyciśnięciu ekranu w dowolnym miejscu systemu możemy wykonać zrzut ekranu i od razu rozpocząć szkicowanie. Zastosowań są dziesiątki - od zaznaczenia elementu strony internetowej po naszkicowanie drogi na zrzucie ekranu z Google Maps i natychmiastowego wysłania MMSem. W Android Market możemy także znaleźć dużo aplikacji do obróbki zdjęć i grafiki. Ale możemy korzystać z preinstalowanej aplikacji S Memo. Integruje się ona z usługą Google Docs, pozwala na szybkie tworzenie notatek (także pisemnych) i umieszczanie widżetów.

Musimy niestety ostudzić zapał czytelników, którzy chcieliby teraz szukać w internecie sklepu z rysikami do Note, aby użyć ich w swoich smartfonach - nie będzie on na nich działał. Tak samo jak nie możemy użyć dowolnego innego cienkiego przedmiotu do obsługi Galaxy Note.

Akumulator

Wielką niewiadomą był dla nas czas pracy urządzenia na baterii. Ogromny ekran w połączeniu z wydajnym procesorem nie wróżył dobrze. Po dwóch tygodniach bardzo intensywnych testów uspokoiliśmy się trochę - ogniwo wielkości 2500mAh jest wystarczające, a czas pracy urządzenia na jednym ładowaniu nie odbiega od mniejszych smartfonów.

Podsumowanie

Samsung Galaxy Note to bardzo ciekawe urządzenie wzbudzające skrajne emocje. W zależności od potrzeb użytkownika można je zarówno pokochać, jak i znienawidzić. Nawet u nas w redakcji opinie na jego temat były mocno podzielone - czy jest sens kupić takie urządzenie, czy przyjmie się na rynku. I nie mamy złudzeń - Galaxy Note nie wyznaczy nowego standardu, ale jest idealnym pomostem między smartfonami i tabletami. Znajdzie swoją grupę odbiorców, dla których będzie to idealne urządzenie. Odstrasza jedynie jego cena - na dziś to około 2500 złotych, czyli nawet więcej niż nowy flagowy model telefonu Samsunga i Google - Galaxy Nexus działający na Androidzie Ice Cream Sandwich. Ale mamy nadzieję, że Samsung zdecyduje się kontynuować tą linię urządzeń i zobaczymy w przyszłości Galaxy Note 2 albo Galaxy Note S.

Po dwóch tygodniach spędzonych z Galaxy Note nadal nie jesteśmy w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy jest on smartfonem czy tabletem - zwłaszcza, że nie wie tego sam producent:

Zobacz także naszą pierwszą część recenzji Samsunga Galaxy Note, gdzie skupiliśmy się na ergonomii korzystania z tak dużego urządzenia.


Zobacz również