Satelity zapłoną

Operator telefonii satelitarnej Iridium poinformował o zakończeniu swojej działalności z powodu niemożności znalezienia inwestora.

Operator pierwszego światowego systemu telefonii satelitarnej Iridium poinformował w piątek sąd zajmujący się sprawą bankructwa firmy o zakończeniu swej działalności. Decyzja spowodowana jest niemożnością znalezienia inwestora zdolnego spłacić długi firmy i utrzymać sieć satelitów obsługujących system. Motorola, najważniejsza z firm finansujących borykającą się od sierpnia ub.r. z finansowymi problemami spółkę, zdecydowała o zaprzestaniu finansowania i zakończeniu świadczenia usług z dniem 17 marca. 66 satelitów należących do systemu Iridium najprawdopodobniej spłonie po wejściu w atmosferę ziemską.

Iridium agresywnie poszukiwało inwestora po decyzji grupy inwestycyjnej Eagle River o nie dokonywaniu zakupu tej firmy. Motorola i inni inwestorzy finansowali działanie systemu podczas poszukiwań kupca na Iridium, lecz ich działania inwestycyjne zakończono 15 lutego. Eagle River, należąca do Craiga McCaw, wyasygnowała wtedy dodatkowe 5 mln USD na utrzymanie zdolności operacyjnej firmy, co pozwoliło na jej finansowanie do 17 marca - analitycy byli jednak zgodni co do tego, że inwestor nie znajdzie się w ostatniej chwili.

W dniu ogłoszenia bankructwa długi Iridium wynosiły 4,4 mld USD. Powszechnie uważa się, że porażka działającej od listopada 1998 r. firmy, mimo dekady przygotowań, była skutkiem złych działań marketingowych i kosztów usług nieporównywalnie droższych od oferowanych na całym świecie w sieciach telefonii komórkowej.


Zobacz również