Sekciarska schizma

Zdarzyło mi się napisać emocjonalny felieton do tygodnika Computerworld (http://www.apple.com.pl/kuba/archiwum/338.html), co potem uczciwie odszczekałem (http://www.apple.com.pl/kuba/archiwum/340.html).

Zdarzyło mi się napisać emocjonalny felieton do tygodnika Computerworld (http://www.apple.com.pl/kuba/archiwum/338.html), co potem uczciwie odszczekałem (http://www.apple.com.pl/kuba/archiwum/340.html).

Nie byłoby w tej całej sprawie nic specjalnego, gdyż piszę felietony (także te dla digita), aby nieco Państwa poruszyć. Tym razem jednak wywołałem reakcje, których nigdy bym się nie spodziewał. Zresztą sami Państwo mogą poczytać sobie, co ludzie o mnie myślą na stronie http://www.jabłuszko.com (odnośnik ukryty jest na dole strony). Chodzi tu w większości o anonimowe, bezkompromisowe i odważne opinie. Napisane prawdopodobnie przez ludzi, którzy także czytają digita, dlatego odpowiadam na tych łamach.

Dla mnie zawsze istniały i dalej istnieją granice tego, co jestem gotów napisać publicznie. Piszę pod własnym nazwiskiem, a nie chowam się pod pseudonimem i fikcyjnym adresem e-mailowym. Szczególnie uderzył mnie jeden z komentarzy, który pozwolę sobie zacytować w całości, bo jest on zdaje się bardzo symptomatyczny dla sposobu myślenia całego środowiska:

"Re: Sprostowanie (Wynik: 1) przez mentat dnia 16-09-2002 o godz. 18:37:38

(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)

Pan Kuba T. wniósł ogromny wkład w popularyzację jabłuszek.

Jednak wiele z jego artykułów bazuje na małych lub większych złośliwościach, które albo wprost wypowiada, albo znajdują się między wierszami.

Staram się zresztą tych artykułów nie czytać - czasem przeczytam z ciekawości - trzeba mu to przyznać - styl ma niezły. Ale jako człowiek jest odpowiednikiem Leppera czy Rydzyka - nie łączy, lecz dzieli i bardzo mu to odpowiada.

A co do tego zdania:-) - czytałem je wiele razy. W takiej lub innej formie. Artykuł jest dla mnie dość żałosny, myślę, że autora było stać na coś więcej".

(http://www.jabluszko.com/modules.php?name=News&file=article&sid=343)

z wpisem o autorze:

"Informacje osobiste: mentat

Zawód: programista

Zainteresowania: Linux

Podpis: Marcin"

(http://www.jabluszko.com/modules.php?name=Your_Account&op=userinfo&uname=mentat)

Ciekawa kombinacja, prawda? Programista, zainteresowany Linuksem, który zagląda na strony makowe i nawet od czasu do czasu czyta moje felietony. Z drugiej strony dobrze wie, że wiele moich tekstów bazuje na ukrytych złośliwościach. Na razie czysta prawda, szczególnie że między wierszami każdy może znaleźć to, co mu podświadomość podpowiada, jako że ja nic tam nie napisałem. Widać jednak ciekawość przeważa i czyta, choć się nie stara. Tu chciałem serdecznie podziękować za przyznanie mi niezłego stylu. Przynajmniej ktoś mnie publicznie pochwalił. Tyle tylko, że zaraz w tym samym akapicie porównuje mnie jako człowieka do pp. Leppera i Rydzyka.

Muszę się przyznać, że różne rzeczy mogą mi samokrytycznie przyjść do głowy, ale bycie odpowiednikiem ww. panów jest figurą stylistyczną, której nie rozumiem. Obaj, poza zasadniczymi różnicami (jeden jest osobą duchowną, drugi zaś jak najbardziej świecką), wykazują podstawowe podobieństwo. To skrajni populiści. Myślę, że można mi zarzucić wszystko, tylko nie populizm. Szczególnie w kontekście komputerów Macintosh, które w Polsce nigdy popularne nie były i nie są. Uwaga o dzieleniu - jak się domyślam - środowiska makowego jest po prostu śmieszna.


Zobacz również