Sekrety kuźni procesorów

Największe firmy opracowujące i wytwarzające najbardziej zaawansowane układy scalone bardzo niechętnie zdradzają swoje sekrety i pozwalają komukolwiek zwiedzać swoje fabryki i centra projektowe. Dlatego zaproszenie do odwiedzenia ośrodków Intela znajdujących się w Izraelu było dla naszej redakcji prawdziwą ciekawostką, zwłaszcza, że byłem jedynym Polakiem w grupie kilkunastu europejskich dziennikarzy. Intel jeszcze nigdy nie udostępnił zwiedzającym swoich izraelskich laboratoriów. Dzięki naszemu fotoreportażowi macie więc okazję zobaczyć je po raz pierwszy. Smaczku dodawało miejsce wizyty, które dla większości z nas jest dość egzotyczne, nieznane i co tu ukrywać - intrygujące. W Izraelu powstały też kluczowe produkty - platforma Centrino oraz m.in. procesory Pentium MMX.

Po przylocie do Izraela taksówką zostałem przewieziony do hotelu w Tel-A-Vivie, gdzie miałem okazję udać się na krótki odpoczynek i zwiedzić nadmorskie bulwary w okolicach hotelu. Po powrocie do hotelu udałem się na spotkanie zapoznawcze, na którym powitał nas Markus Weingartner - osoba z niemieckiego oddziału Intela zajmująca się kontaktami z prasą.

Następnego dnia z samego rana opuściliśmy hotel i busem przewiezieni zostaliśmy do Haifa IDC - Intel Design Center.

Intel Haifa - ośrodek badawczy w całej okazałości

Intel Haifa - ośrodek badawczy w całej okazałości

To najstarszy ośrodek firmy w Izraelu, uruchomiony już 32 lata temu. Początkowo zatrudnianych tu było 8 osób, obecnie pracuje ich blisko tysiąc, przy czym są to nie tylko Izraelczycy, ale również przedstawiciele innych narodowości. Między innymi przodkowie Dadiego Perlmuttera (VP, GM Mobility Group) pochodzili z Polski. On sam rozpoczął serię prezentacji od przedstawienia nam wizji mobilności wg Intela. Zaprezentował między innymi nową wizję komputerów przenośnych, które są nie tylko szybkie, lekkie i długo pracują na bateriach, ale również wyróżniają się nieszablonowym wyglądem i pasują do damskiego ubioru.

Wejście do budynku w Haifie - ostatnie zdjęcie, jakie oficjalnie można było zrobić

Wejście do budynku w Haifie - ostatnie zdjęcie, jakie oficjalnie można było zrobić

Kolejna prezentacja poprowadzona była przez Rona Friedmana, wiceprezydenta Mobility Group. Przedstawił nam szczegóły dotyczące najnowszych procesorów Intel Centrino wykorzystywanych w platformie Napa. Opowiedział, że projektując te układy konstruktorzy podeszli do sprawy nieco inaczej. Każdy moduł, który miał być dołączony do projektu procesora oceniany był zarówno pod kątem wydajności, jaką zapewni, a także pod względem energochłonności i wielkości miejsca zajmowanego w krzemie po wykonaniu. Dzięki temu wyeliminowane zostały rozwiązania złożone z dużej liczby tranzystorów, które przynosiły niewielki wzrost wydajności. W efekcie pozwoliło to uzyskać tak wydajny procesor jak Pentium M trzeciej generacji.

To tu powstało Centrino i Pentium MMX

Przy okazji pochwalił się również dotychczasowymi osiągnięciami izraelskiego oddziału firmy Intel, a więc opracowanymi wcześniej produktami, które zdobyły uznanie - procesorami Intel Pentium M (Banias), Intel Pentium MMX oraz - procesorem opartym na Pentium, w którym umieszczony został kontroler pamięci, układ graficzny i układ zarządzania urządzeniami wejścia/wyjścia. Ponieważ jednak projekt ten był rozwijany w połowie lat 90 ubiegłego stulecia, gdy podobne konstrukcje innych producentów nie zdobyły popularności, projekt ten został zarzucony.

Ostatnią częścią wizyty w Haifie było zwiedzanie tego ośrodka badawczego, prowadzone prze starszego inżyniera Arika Shemmera. W czasie tej eskapady odwiedziliśmy między innymi ośrodki testujące poprawność działania procesorów i układów sterujących w różnych warunkach i w różnych aplikacjach. W ogromniej hali stały niezliczone rzędy komputerów, pracujących w różnych "strefach klimatycznych", z różnym obciążeniem i podłączonych do urządzeń kontrolnych. Ze względu na huk wentylatorów, jeśli w którymś z komputerów występował błąd, obsługa podchodziła do stanowiska, brała platformę do cichego pomieszczenia w celu przeanalizowania występujących błędów, co umożliwia późniejszą ich eliminację. Szczerze powiem, że choć widziałem już wiele komputerów, to takiej ich liczby jednocześnie sobie nigdy nie wyobrażałem.

Gdy coś zawiedzie trzeba to zdiagnozować. Na zdjęciu płyta główna na stanowisku kontrolnym podłączona do urządzeń pomiarowych

Gdy coś zawiedzie trzeba to zdiagnozować. Na zdjęciu płyta główna na stanowisku kontrolnym podłączona do urządzeń pomiarowych


Zobacz również