Sen na Javie

Co chwilę w reklamach telewizyjnych pojawia się informacja, że ten czy ów telefon ma Javę. Producenci komórek niejednokrotnie sugerują, że Javą w szczególności interesują się dziewczyny. Nie bez zdziwienia przyjąłem ten fakt i postanowiłem przeprowadzić własne badania na temat używania przez moje znajome Javy.

Co chwilę w reklamach telewizyjnych pojawia się informacja, że ten czy ów telefon ma Javę. Producenci komórek niejednokrotnie sugerują, że Javą w szczególności interesują się dziewczyny. Nie bez zdziwienia przyjąłem ten fakt i postanowiłem przeprowadzić własne badania na temat używania przez moje znajome Javy.

Okazuje się, że kobiety są zafascynowane Javą w równym stopniu, co mężczyźni. Dodam, że niestety - w równie małym stopniu! Niechęć nie wynika ze złych doświadczeń z javowymi grami. Doświadczeń tych po prostu brak. To tak jakby nie zjeść nigdy czekolady w obawie, że może być niedobra. Tymczasem warto wysilić się trochę, połączyć z WAP-em lub wysłać SMS-a, by uruchomić ciekawą grę.

Większość dostępnych gier napisanych w Javie jest jeszcze dwubarwna, więc mało efektowna. Ograniczenie to ma jednak zaletę - taką prostą grę uruchomisz na niemal wszystkich telefonach obsługujących Javę. Dzięki temu programiści mogą poświęcić swój czas na pisanie kolejnych gier, a nie na przystosowywanie starych tytułów do kolejnych telefonów.

W tym numerze przedstawiamy uniwersalne gry javowe, których cena nie przekracza 9 zł. Pokazujemy też gry napisane w Javie, które powstały na komórki z kolorowymi wyświetlaczami. Wiele takich tytułów oferują operatorzy sieci komórkowych. Warto zajrzeć czasem na ich strony. W tabelce zebrałem ciekawe adresy płatnych i bezpłatnych serwisów z grami javowymi. Teraz już wiesz, gdzie ich szukać.

Rainbow Six

Antyterrorysta w akcji

To inspirowana PC-tową wersją Rainbow Six gra na komórki. Dowodzisz w niej nie grupą, lecz jednym komandosem, którego zadaniem jest uwolnienie zakładników, rozbrojenie bomb oraz zabicie terrorystów. Do dyspozycji masz kilka rodzajów broni, a do przejścia 18 plansz. Choć producent sugeruje, że każdy fan strategii powinien ściągnąć tę grę, to jednak Broken Wing ma niewiele wspólnego z tym gatunkiem. Rozgrywka wciąga jak odkurzacz, niestety od PC-towego Rainbow Sixa różni się niemal wszystkim. Na ukończenie gry nie poświęcisz więcej niż trzy godziny. Broken Wing został napisany w Javie, więc uruchomisz go na telefonach obsługujących J2ME (oprócz Siemensa SL45i).

Prince of Persia

Na ratunek niewieście

Kolejna gra, której pierwowzorem stała się wersja na PC. Tym razem grafika choć trochę przypomina tę z peceta. Jeżeli grałeś kiedyś w Prince of Persia, na pewno rozpoznasz charakterystyczne poziomy, pułapki (szczególnie "żelazne szczęki"), która mają być cięższe do pokonania niż pas cnoty przetrzymywanej przez wezyra panny. To właśnie ją masz uwolnić i oddać w ręce Sułtana. Animacja, jak na telefon komórkowy,jest płynna, a gra okazuje się doskonałym i miłym sposobem na zabicie czasu. Brakuje w niej tylko urozmaicających rozgrywkę pojedynków na szable. Cóż, nikt nie jest doskonały.

Summer Volley

Siatkarskie mistrzostwa krabów

Summer Volley to gra, której zasady są proste jak drut. Niby nic wielkiego - krabowe pojedynki siatkarskie jeden na jeden z komputerowym przeciwnikiem. Niby nic trudnego - wystarczy przebić piłkę na połowę rywala i liczyć, że jej nie przejmie. Z tych prostych elementów powstała jednak gra, od której nie oderwiesz się przez długi czas. Podobną do niej wersją PC-tową jeszcze niedawno zagrywało się wiele osób.

Podczas mistrzostw zmierzysz się z coraz trudniejszymi przeciwnikami na dziesięciu poziomach. Wystarczą trzy punkty, aby pokonać każdego z nich. Gwarantuję, że sterowane przez ciebie podskakujące kraby wiele razy rozśmieszą cię aż do łez.

Rail Raider

Z wózkiem po złoto

Nie wiem skąd autorom gry przyszła myśl, że w szybach kopalni czyhać może aż tyle pułapek. Są one niebezpieczne, ale na szczęście tylko dla sterowanego przez ciebie bohatera, który wyruszył do sztolni w poszukiwaniu skarbu. Oczywiście najszybszym środkiem transportu pod ziemią jest wózek, dlatego też nim będziesz się poruszał. Rail Rider to prawie symulator wózka kopalnianego. Będziesz musiał wymijać wybuchowe pułapki czy stalaktyty i głazy oraz skręcać na niezliczonych zwrotnicach - zły wybór to pewna śmierć. Do przejścia będziesz miał dziesięć poziomów, które zapewnią około 3 godzin nieprzerwanej zabawy.


Zobacz również