Serwer - desktop w przebraniu?

Serwery nie starzeją się tak szybko, jak komputery biurkowe, jednak raz na jakiś czas sięgnięcie po nowy sprzęt jest konieczne. Gdy ma to być serwer uniwersalny, wybierać trzeba szczególnie starannie.

Serwery nie starzeją się tak szybko, jak komputery biurkowe, jednak raz na jakiś czas sięgnięcie po nowy sprzęt jest konieczne. Gdy ma to być serwer uniwersalny, wybierać trzeba szczególnie starannie.

Trudno się dziwić, że w wielu firmach, zwłaszcza małych, funkcję uniwersalnego serwera do wymiany plików, obsługi drukarek sieciowych i systemu poczty elektronicznej pełni często zwykły komputer, którego konfiguracja jest nieco tylko mocniejsza niż pozostałych maszyn na biurkach pracowników. Panuje bowiem wciąż przekonanie, że serwer to po pierwsze, duża inwestycja, a po drugie, oczywiście przydatna, ale tylko w dużych firmach. Czy to przekonanie nadal ma realne podstawy? Na szczęście - już nie. Na dobre serwery, które opisujemy w naszym teście, może pozwolić sobie wiele firm. Pozostaje zatem odpowiedzieć na pytanie, czy spadek cen nie wpłynął na funkcjonalność tych maszyn. Czy radzą sobie z różnorodnymi zadaniami, które stawia się przed pojedynczym, uniwersalnym serwerem?

Wyposażenie

Inwestując w serwer do małej firmy, należy pamiętać, że jego wydajność będzie zależała od czterech czynników: szybkości procesora, ilości pamięci, wydajności twardego dysku i rodzaju interfejsu sieciowego. Oczywiście wymienione podzespoły w różnym stopniu wpływają na wydajność w konkretnych zastosowaniach serwerowych, np. do wydajnego serwowania plików potrzeba przede wszystkim szybkich dysków i wydajnego interfejsu sieciowego. Z kolei skomplikowane zapytania do bazy danych w dużej mierze zależą od wydajności procesora. Mała ilość pamięci operacyjnej szkodzi natomiast niemal w każdym przypadku.

Dell jak zwykle zadbał o to, aby jego produkt się wyróżniał. Tym razem za pomocą nietypowo otwieranej obudowy. Efektowne, ale nie do końca praktyczne.

Dell jak zwykle zadbał o to, aby jego produkt się wyróżniał. Tym razem za pomocą nietypowo otwieranej obudowy. Efektowne, ale nie do końca praktyczne.

Ta ostatnia uwaga pojawia się nieprzypadkowo. Ku naszemu zdumieniu, kilku producentów, w tym najbardziej znani, dostarczyło do testów maszyny wyposażone w... 256 MB pamięci. Biorąc pod uwagę, że na wszystkich komputerach zainstalowany był system Windows Server 2003, który sam zajmuje prawie całą pamięć, łatwo wyobrazić sobie, jaki efekt da podłączenie do takiego serwera kilku klientów, z których każdy będzie chciał dla siebie kilka dodatkowych megabajtów. Te 256 MB praktycznie nie daje możliwości składowania plików w pamięci podręcznej serwera, co wymusza ciągłą pracę dużo wolniejszego twardego dysku. Na szczęście pamięć jest dziś na tyle tania, że użytkownik nie będzie miał problemu z jej powiększeniem, ale dostarczenie takich serwerów do testów z góry stawia je w dużo gorszej sytuacji niż modele z np. 1 GB RAM.

Jeśli chodzi o procesory, wśród tanich serwerów niepodzielnie króluje Pentium 4. Pojawił się też inny układ, Xeon, jednak nie ma wątpliwości, który zdaniem producentów, oferuje najlepszy stosunek możliwości i wydajności do ceny. Powodem popularności Pentium 4 może być również to, że Intel dostarcza praktycznie kompletną platformę do budowy serwerów, z której każdy producent, jeśli tylko ma chęć, może skorzystać.

Jeszcze rok temu każdy poważny serwer musiał korzystać z twardych dysków ze złączem SCSI, bo IDE po prostu były za wolne, aby sprostać obciążeniom. Oczywiście podnosiło to znacząco cenę zestawu - dyski SCSI są nie tylko drogie i zwykle mają niewielką pojemność, ale wymagają też dodatkowego, zwykle kosztownego kontrolera. Na szczęście pojawienie się standardu Serial ATA wiele zmieniło w tym zakresie. Dyski Serial ATA szturmem wdarły się do świata serwerów SOHO i dzielnie konkurują z modelami SCSI. Nawet jeśli wciąż minimalnie przegrywają pod względem wydajności, to oferują najlepszy stosunek wydajności i pojemności do ceny. W testowanych przez nas serwerach zastosowano różne rozwiązania - były dyski Ultra320 SCSI (np. serwer HP), całkowicie standardowe dyski Serial ATA 7200 obr./min, pojawił się też superszybki WD Raptor (Serial ATA, 10 000 obr./min).

Ergonomia

W stosunku do zeszłorocznego testu w zakresie ergonomii serwerów obserwujemy znaczny postęp. Zdecydowana większość obudów pozwala uzyskać dostęp do wnętrza serwera bez używania śrubokręta. Większość operacji z udziałem komponentów wewnętrznych również nie wymaga stosowania narzędzi - wystarczą zatrzaski i dźwignie. Szczególnie nietypową obudowę oferuje Dell. Zamiast klasycznego zdejmowania ścianki bocznej, obudowę - wyposażoną w zawiasy - odchyla się na dwie strony, dokładnie wzdłuż linii środkowej. W jednej części zostaje płyta główna i karty rozszerzeń, w drugiej klatka z dyskami i pozostałymi napędami. Trzeba przyznać, że to nietypowe rozwiązanie jest bardzo wygodne. Druga istotna różnica w stosunku do zeszłorocznego testu to brak jakiegokolwiek serwera, który korzystałby z klasycznej obudowy firmy Intel. Nie jest to jednak powód do żalu, gdyż zmiennicy prezentują się lepiej i są wygodniejsi w obsłudze.

DTK Cuatro 875

Absolutne zaskoczenie i największa niespodzianka - serwer, któremu do górnego limitu ceny brakuje ponad 2000 zł, zajmuje pierwsze miejsce!

To zdarza się niezwykle rzadko - maszyna, którą na podstawie ceny sklasyfikowaliśmy jako średniaka, mogącego walczyć o wyróżnienie w kategorii opłacalności, zostawiła w tyle wszystkich konkurentów, praktycznie nie dając im szans w większości testów wydajności.

Gdzie jest haczyk?

DTK Cuatro 875

DTK Cuatro 875

Nam haczyka nie udało się znaleźć. Wyniki - test dla pewności przeprowadziliśmy kilkakrotnie - mówią same za siebie. Urządzenie firmy DTK nie ma sobie równych, jeśli chodzi o serwowanie plików w sieci lokalnej. Podzespół dyskowy pracuje z nadzwyczajną efektywnością. Przyjrzyjmy mu się zatem z bliska. Należałoby oczekiwać superwydajnych dysków Ultra320 SCSI, a tymczasem mamy... dwa dyski SATA150, marki Samsung, z pamięcią podręczną 8 MB każdy. Podłączone są do kontrolera RAID Promise PDC20378 i pracują w trybie Strip (RAID 0), co oznacza, że zapisywane dane są dzielone i zapisywane równolegle na dwóch dyskach. Zmniejsza to nieco bezpieczeństwo (uszkodzenie dowolnego z dwóch dysków powoduje całkowitą utratę danych), ale wydajność zwiększa znakomicie. W rezultacie serwer DTK wygrał we wszystkich testach NetBench z wyjątkiem sprawdzianu wydajności interfejsu sieciowego.

Na pozostałe wyposażenie tego serwera również trudno narzekać. Procesor 3 GHz i 1 GB szybkiej pamięci RAM wyznaczają poziom, który powinien absolutnie wystarczyć do większości zastosowań, jakie można wyobrazić sobie w małej czy średniej firmie. Powracając do dysków - warto docenić, że są nie tylko szybkie, ale oferują po 120 GB pojemności. W porównaniu z 36 GB w innych serwerach, robi to wrażenie.

Informacje DTK, tel. (12) 4258800, http://www.dtk.pl

Cena 4026 zł

Actina ACT Intel P4 3/1/2x80/B

Największy sprzedawca sprzętu komputerowego w Polsce coraz mocniej inwestuje w produkty sprzedawane pod własną marką, a efekty są coraz lepsze.

Do zeszłorocznego testu Action przysłał model, który wprawdzie pod kilkoma względami był ciekawy, ale nie miał szans na miejsce w czołówce. Tym razem efekt jest znacznie lepszy.

Co pod maską?

Actina ACT Intel P4 3/1/2x80/B

Actina ACT Intel P4 3/1/2x80/B

Action zdecydował się do konstrukcji swojego serwera wykorzystać podstawowy model serwerowej płyty głównej firmy MSI, z chipsetem Intel E7210. Wyróżnia się tym spośród konkurentów, którzy stawiają raczej na platformy w całości firmowane przez Intela. Płyta główna może obsłużyć do 4 GB pamięci, a w tym egzemplarzu zainstalowano jej 1 GB, co należy uznać za bardzo przyzwoity standard w typowych zastosowaniach takiego serwera. Pamięć jest, oczywiście, typu DDR400. Płytę wyposażono w dwa gigabitowe (tak!) interfejsy sieciowe, co predysponuje cały serwer do wykorzystania w roli routera bądź zapory ogniowej o wysokiej wydajności. Wydajny procesor taktowany z częstotliwością 3 GHz na pewno będzie w tym przypadku przydatny.

Co bardzo ciekawe, Action, podobnie jak DTK, wykorzystał w serwerze dyski SATA, tym razem marki WD Caviar. Pracowały w trybie Raid 0 i ponownie udało się osiągnąć wyjątkowo dobre rezultaty w testach wydajności. Czyżby SATA miały odesłać dyski SCSI do lamusa? Jedyna wątpliwość, jaka pozostaje, to ich trwałość. Ani dyski w serwerze DTK, ani w Action nie są przez producentów testowane pod kątem długotrwałego, intensywnego obciążenia, charakterystycznego dla mocno wykorzystywanych serwerów.

Uwagę zwraca bardzo wygodna obudowa firmy Chieftec, dość popularna w naszym teście.

Informacje DTK, tel. (12) 4258800, http://www.dtk.pl

Cena 4026 zł


Zobacz również