ShadowGun, recenzja. Nowa gra na urządzenia na platformie Tegra

Rozrywka to jeden z ważniejszych aspektów mobilnych urządzeń. Tablety i smartfony mają ambicję zająć miejsce przenośnych konsol do gier, takich jak stare GameBoy’e czy PSP. ShadowGun może być kolejnym krokiem w tym kierunku.

Mobilne urządzenia i gry

Czasy kiedy jedyną sensowną grą na telefony komórkowe był Snake z Nokii dawno minęły. Producenci smartfonów i tabletów chcą tymi urządzeniami zastąpić przenośne konsole, zwłaszcza dla mniej wymagających, “casualowych" graczy. Developerzy nie pozostają dłużni, wypuszczając coraz to nowe produkcje wyciskające maksimum mocy z procesorów, układów graficznych i pamięci RAM. W przeciągu kilku dni pojawi się u nas recenzja smartfonu który stworzony został z myślą o mobilnym graniu, czyli Sony Ericsson Xperia Play.

Na dzień dzisiejszy w urządzeniach z Androidem najlepszą wydajnością i wsparciem jeśli chodzi o gry cieszy się platforma NVidia Tegra 2. Opisywaliśmy już jedną produkcję do niej przystosowaną, Sprinkle. W mobilnej rozrywce nadal jednak prym wiedzie Apple wraz z iOS. To na ten system, obecny z iPhone’ach, iPodach Touch i tabletach iPad, powstają najlepsze graficznie i najbardziej wciągające gry. Z reguły dopiero po sukcesie finansowym w ekosystemie Apple przygotowane są wersje na Androida, tak samo ma miejsce to w przypadku gry ShadowGun.

Dedykowana platforma

ShadowGun to gra przygotowana tylko i wyłącznie z myślą o platformie NVidia Tegra 2. I trzeba przyznać, faktycznie jest majstersztykiem i najładniejszą graficznie grą na urządzeniach z Androidem - wybór jednej platformy i optymalizacja pod nią wyszedł tytułowi na dobre. Niestety, raczej nie ma co się łudzić, że uruchomimy ją na innym niż dedykowany sprzęt. Na topowym smartfonie HTC Sensation (którego recenzję opublikujemy w przeciągu kilku dni) gra nie zadziałała. Testowaliśmy ją na tablecie Sony Tablet S.

Fabuła i gameplay

ShadowGun to gra typu shooter, polegająca na eliminacji kolejnych fal przeciwników za pomocą różnorakich broni. Nie ma co doszukiwać się fabuły i historii wgniatającej w fotel, która aż prosiła by się o realizację jako letni blockbuster w Holywood. W skrócie: wędrujemy do czasów przyszłości, gdzie ludzkość skolonizowała kosmos, korporacje zastąpiły rządy i korzystają z usług najemników. Najlepsi z nich zwani są właśnie ShadowGun, a gracz wciela się w rolę John’a Slade, najsławniejszego z nich. Misja jest prosta - wytopienie szalonego naukowca, który dowodzi armią mutantów i robotów. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że “gdzieś to już widziałem", ale taka fabuła jest po prostu bardzo dobrym pretekstem do pokonywania kolejnych poziomów.

Gra ShadowGun to shooter trzecioosobowy

Gra ShadowGun to shooter trzecioosobowy

Gra nie jest przesadnie skomplikowana. Prowadzi nas po prostej ścieżce, a rozgrywka polega na eliminowaniu kolejnych fal wrogów. Czasem przerywana jest w celu rozwiązania prostych łamigłówek - znalezienia karty dostępu, otwarcia kolejnych drzwi czy “minigierki" mającej być odpowiednikiem hackowania. Co jakiś czas pojawi się silniejszy przeciwnik, czyli Boss. Gra przypomina takie produkcje jak wiekowy już Quake czy Doom. Cały czas prowadzi nas komputerowa asystentka o imieniu S.A.R.A, informując nas o kolejnych celach w chwilach oddechu między kolejnymi falami wrogów.

Na uwagę zasługuje sztuczna inteligencja przeciwników. Nie jest to może to, co znamy ze strzelanek na prawdziwe konsole lub stacjonarne komputery, ale i tak robi wrażenie. Przeciwnicy potrafią korzystać z osłon, atakować z dwóch stron naraz a także wycofywać się gdy damy im chwilę do namysłu. Oprócz tego widać, że czasem pracują zespołowo i chcą nas rozproszyć. Nie zastąpi to oczywiście rozgrywki multiplayer, ale daje naprawdę dużo zabawy i przyjemnie urozmaica rozgrywkę.


Zobacz również