ShowMax: „Ucho Prezesa” tylko dla subskrybentów. Jesteśmy gotowi na płatne polskie seriale?

Ostatnie dwa odcinki najpopularniejszego polskiego serialu internetowego zobaczymy tylko w serwisie ShowMax. To przecież finał sezonu. Co zrobią ci, którzy lubili co poniedziałek w pracy śmiać się z czekającego w poczekalni prezydenta?

Stało się. ShowMax z „tej dobrej firmy, która sfinansowała dalsze odcinki Ucha Prezesa” zmienił się w „tę niedobrą firmę, która każe płacić za dwa ostatnie odcinki Ucha Prezesa”. Ale może te niezadowolone głosy są najgłośniejsze i wcale nie ma ich tak wiele? Może podejście widzów zmieniło się i mamy w sobie większą zgodę na taką sytuację, niż kilka lat temu?

ShowMax walczy o polskiego widza

To był ciekawy ciąg zdarzeń. Po publikacji czterech darmowych, zrealizowanych podobno na własną rękę odcinków, ogłoszono przerwę.

Zobacz również:

„Ucho prezesa” pokazuje w krzywym zwierciadle pracę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i jego najbliższego otoczenia, więc o serialu mówiono dużo.

Tworzący „Ucho” Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju opowiadał w mediach o tym, że szukają partnera do realizacji kolejnych epizodów.

A po fali spekulacji na temat tego, kto wyemituje dalsze odcinki (całkiem poważnie wśród kandydatów wymieniano m.in. TVP), serial powrócił wraz ze startem kampanii reklamowej ShowMax.

Nowy wówczas gracz na polskim rynku SVOD, zajawiany jako konkurent Netfliksa i HBO GO, chwalił się, że chce mieć w katalogu polskie produkcje.

„Ucho Prezesa” na YouTube i w ShowMax

Co dokładnie zyskał ShowMax? Logo ShowMax, wraz z zapowiedzią, że następny epizod będzie tam już w czwartek, a na YouTube dopiero w poniedziałek, pojawiło się w epizodach 5-14. Sprawdziłem ich oglądalność, poniżej wyniki moich wyliczeń (stan na 13.05.2017):

Ucho Prezesa – oglądalność odcinków zrealizowanych z ShowMax:

Odcinek 5: 5,3 mln

Odcinek 6: 4,8 mln

Odcinek 7: 4,7 mln

Odcinek 8: 5,4 mln

Odcinek 9: 5,7 mln

Odcinek 10: 4,4 mln

Odcinek 11: 4,5 mln

Odcinek 12: 4,8 mln

Odcinek 13: 4,7 mln

Odcinek 14: 3,1 mln

Średnia oglądalność odcinka: 4,7 mln

Łączna liczba wyświetleń: 47,4 mln

Oczywiście wyświetleń ogółem odcinki miały więcej – trzeba przecież doliczyć choćby widzów, którzy oglądali już w ShowMax. Poszczególne epizody miały też trailery, tam również ShowMax się promował.

Pierwszy polski serial internetowy

To, co chyba udało się firmie osiągnąć, to skojarzenie „ShowMax = Ucho Prezesa”, tak jak kiedyś wielu myślało: „Netflix = House of Cards”.

To „Ucho Prezesa” jest tym pierwszym polskim serialem nie do telewizji, tylko „do internetu”. No bo co innego? Kojarzycie inny popularny serial, który nie powstał z myślą o TV? Jasne, były jakieś próby: zarówno twórców niezależnych, jak i większych firm, choćby Player.pl. Ale to „Ucho” się przebiło.

Co ważne, zwłaszcza w ostatnich odcinkach, wyewoluowało z krótkich skeczy do prawdziwego serialu właśnie.

Epizody bywały dłuższe, drugoplanowe postaci powracały, zawiązywała się jakaś historia. Pojawiało się coraz więcej pierwszoligowych aktorów. Zbiegło się to w czasie z wprowadzeniem przez platformę ShowMax rozdzielczości 1080p, o którą wielu widzów prosiło.

Śmierć torrentów

Ciekawe, że podobnie jak „House of Cards”, jest to serial o polityce. W tym przypadku komediowy, przerysowujący niektóre sytuacje (choć wielu twierdzi, że nie tak bardzo), ale – podobnie jak „House of Cards” – pokazujący z bliska to, czego nie widzimy. To, co dzieję się już po transmitowanych w telewizji obradach sejmu, konferencjach prasowych, wywiadach, wystąpieniach.

A jeśli ktoś naprawdę narzeka, że ostatnie dwa odcinki są dostępne tylko w ShowMax, to przypomnę tylko, że przecież usługę można testować dwa tygodnie za darmo.

Lepiej obejrzeć tam, niż szukać na torrentach.


Zobacz również