Sid Meier's Pirates

Piracka eskapada na kraniec świata!

Piracka eskapada na kraniec świata!

Ahoj szczury lądowe! Włazić na pokład, ale już! Nie guzdrać się, bo każę was rzucić rekinom na pożarcie! Wszyscy na pokładzie? Doskonale, kotwica w górę i postawić żagle! Kurs - Tortuga! Przed nami długa podróż, będę mógł wam więc opowiedzieć, jak wygląda życie prawdziwego pirata, wilka morskiego zgoła innego od tych ze Stadionu Dziesięciolecia. Trzymajcie się zatem mocno marynarze, bo będzie trochę bujało!

Dopaśc markiza

To, kim teraz jestem, zawdzięczam markizowi. Przeklętemu markizowi, który porwał całą mą rodzinę! Tylko mnie cudem udało się uciec. Przez dziesięć lat tułałem się po świecie, aż nająłem się na statku płynącym do Nowego Świata. Kapitan był strasznym sukinkotem, no i się doigrał. Jako przywódca buntu, zostałem okrzyknięty kapitanem. Wolnym strzelcem, który służy temu, kto lepiej zapłaci. A z workami złota stoją w kolejce Hiszpanie, Anglicy, Francuzi, Holendrzy. Za zatapianie wrogów nadają tytuły i przywileje. Ja i tak mam to wszystko za nic, bowiem moim celem jest dopaść przeklętego markiza i wydusić z niego, gdzie uwięził członków mojej rodziny.

Co z tego, że jego okręt jest mniejszy. Łup to łup

Co z tego, że jego okręt jest mniejszy. Łup to łup

Grasujesz na Morzu Karaibskim oraz w Zatoce Meksykańskiej. To spory obszar, pełen tętniących życiem portowych miast, cichych osad i posępnych kryjówek piratów. W portach uzupełniasz zapasy, naprawiasz okręty i sprzedajesz łupy. Klasyczne zarabianie na handlu ma w grze marginalne znaczenie, choć jeśli ktoś się uprze, to proszę bardzo. Dużo szybciej wzbogacisz się jednak, łupiąc inne okręty. Zarobisz na towarze i sprzedaży przejętej jednostki. Co prawda twoja eskadra może liczyć do ośmiu okrętów, ale w walce i tak będziesz mógł użyć jednego. Nie ma zatem sensu ciągać za sobą całej flotylli. Warto natomiast zadbać o okręt flagowy. Szkutnicy z poszczególnych miast zamontują na nim działa z brązu, wzmocniony kadłub, dodatkowe prycze i inne przydane cacka. Parametry statku ulegają wtedy znacznej poprawie.

Starcie na obelgi

Teoria walki morskiej: Ilość ołowiu wpakowana w okręt wroga przewyższy w końcu jego wyporność

Teoria walki morskiej: Ilość ołowiu wpakowana w okręt wroga przewyższy w końcu jego wyporność

Morskie bitwy to pojedynek dwóch okrętów. Dowodzisz z pokładu lub obserwując akcję w widoku z góry. Trzeba tak manewrować okrętem, by przeciwnik oberwał pełną salwą burtową, a jego kule przeszły bokiem. Nie jest to trudna sztuka, szczególnie jeśli dowodzi się szybką i zwrotną jednostką. Mała, zwinna łajba jest w stanie zatopić masywnego kolosa. Jednak zamiast posyłać potencjalne łupy na dno morza, warto zastanowić się nad abordażem. Liczna załoga zapewnia przewagę, ale i tak wszystko spoczywa w rękach kapitanów. Widowiskowy pojedynek na szable czy rapiery jest w rzeczywistości zręcznościową minigierką. Oponenci atakują, parują, unikają i... wykrzykują obelgi. Te ostatnie mają obniżyć morale wroga. Pojedynek kończy się efektowną sceną, w której przeciwnik ląduje w wodzie lub obrywa po głowie butelką. Na początku to bawi, potem zaczyna nudzić. Ileż można oglądać to samo.

Pirackie gierki

To co, żołnierzyku, idziemy na pięterko? Nie? Chcesz tylko pogadać? Ech, ci intelektualiści

To co, żołnierzyku, idziemy na pięterko? Nie? Chcesz tylko pogadać? Ech, ci intelektualiści

Zręcznościowych minigierek jest w Pirates! więcej: karczemne burdy, honorowe pojedynki i... tańce z córkami gubernatorów. Te ostatnie to jeden z etapów podbijania kobiecych serc.

Jak na prawdziwego pirata przystało, spotykasz się jednocześnie z wieloma kobietami. Romanse przebiegają jednak według oklepanego schematu. Najpierw pierwszy taniec, potem kosztowny prezent, dalej bardziej złożone tańce, pojedynek z konkurentem, aż wreszcie odbijasz dziewczę z rąk pirata-porywacza i prosisz o rękę.

Schematyzm jest największą bolączką gry. Dasz wiarę, że złego markiza przyjdzie ci pobić kilkanaście razy?! Ilekroć bowiem złapiesz go i pokonasz w walce, znajdziesz zaledwie kawałek mapy z miejscem uwięzienia krewnego. Potem markiz się odradza i znów szukasz go po morzu. Podobny manewr czeka cię z piratem - etatowym porywaczem córek gubernatorów.

Pirat bez okrętu

Skarb? Te kilka złociszy to ma być skarb? Jak odliczę koszty podróźy, mapy skarbów i podatek, to ledwie wyjdę na swoje

Skarb? Te kilka złociszy to ma być skarb? Jak odliczę koszty podróźy, mapy skarbów i podatek, to ledwie wyjdę na swoje

Z wizerunkiem pirata nieodłącznie kojarzą się ukryte skarby. Nie mogło ich zatem zabraknąć w grze. By zostać poszukiwaczem skarbów, kupujesz w tawernie mapę (lub jej część), a potem płyniesz w określone miejsce i schodzisz na ląd. Szukasz miejsca pokazanego na mapie z gejzerem, azteckimi ruinami i uschniętym drzewem. Tam czeka skarb w postaci skrzyni złotych monet.

Inną okazją, dla której piraci opuszczają swą łajbę, jest grabienie miast. Zostajesz przeniesiony na taktyczną mapę wysepki, a cała walka rozgrywa się w turach. Rozwiązanie proste i nieco toporne. Przy odpowiedniej taktyce możesz jednak pokonać liczniejsze siły wroga. Zamiast zdobywać wrogie miasto, możesz próbować zakraść się do tawerny po cichu. Odradzam jednak taki manewr. Jest żenująco nudny i pozbawiony jakiegokolwiek sensu.

Na umrzaka skrzyni

Oto jak się walczy z przemijającą modą. Pan w sukience i peruce jest już nie trendy

Oto jak się walczy z przemijającą modą. Pan w sukience i peruce jest już nie trendy

Karaiby zachwycają błękitem morza. Pirates! są jednym z tych tytułów, w których nawet wielogodzinne granie nie męczy oczu. Wszystko jest cukierkowo-kolorowe, a zarówno postacie, jak i obiekty mają delikatną, komiksową kreskę. Modele okrętów są dopracowane i w trójwymiarze ładnie się prezentują. Przy zbliżeniu kamery dostrzeżesz krzątających się po pokładzie marynarzy.

Pogodny nastrój zabawy uzupełnia wesoła, skoczna muzyka. Ze statku co chwila słychać radosne, pija... pirackie przyśpiewki. Trochę chłopcy fałszują, ale po wypiciu takiej ilości rumu (oczywiście bezalkoholowego), trzeba im to wybaczyć.

Okret dla każdego

Interfejs gry jest jednym z lepszych, jakie widziałem. Sama rozgrywka jest bardzo intuicyjna, sterowanie okrętami proste, a znajomość morskich taktyk zbyteczna. Z tym upraszczaniem panowie z Firaxis poszli zresztą o krok za daleko.

W trakcie tańca obserwujesz gesty partnerki sygnalizującej dłonią kolejny ruch. Jeśli się nie mylisz i stąpasz w rytm, serce dziewczyny bije coraz szybciej.

W trakcie tańca obserwujesz gesty partnerki sygnalizującej dłonią kolejny ruch. Jeśli się nie mylisz i stąpasz w rytm, serce dziewczyny bije coraz szybciej.

Gdy pierwszy raz zaczynasz zabawę, poziom trudności ustawiony jest najniżej jak to możliwe. To swoiste wprowadzenie i jako takie sprawdza się doskonale. Tyle tylko, że grając na tak niskim poziomie, błyskawicznie bogacisz się i zdobywasz wszystko co chcesz. Co prawda, co pewien czas gra oferuje ci podwyższenie trudności, ale nim dotrzesz do wymagającego poziomu całe Karaiby są twoje. Rozpoczynając kolejną, nową rozrywkę możesz już wybrać poziom trudności.

Zejście do portu

Sid Meier's Pirates to tytuł lekki, łatwy i przyjemny. Przy pierwszym kontakcie oczarowuje i wciąga. Niestety, po pewnym czasie łapiesz się na tym, że przeskakujesz filmiki, unikasz bitew, a pojedynki traktujesz jak pańszczyznę. W praktyce rozgrywka jest bowiem bardzo schematyczna, co w połączeniu z niskim poziomem trudności zaczyna nużyć. Do tego te irytujące odradzanie się markiza i bezkarne łupienie kogo popadnie. Brak tu emocji ze starych Piratów czy realizmu Sea Dogs. Nim się znudzisz, gra pochłonie cię na kilka wieczorów.

3 grosze

Swoboda w grze prowadzi do absurdów. Francuski gubernator daje mi awans za zatopienie Hiszpanów. To nic, że i Francję biłem. Byle bilans był na plus. Delanov

Najlepszym elementem Pirates! są bitwy morskie, a najgorszym zakradanie się do miasta. Dużą zaletą gry jest mnogość opcji i kolorowa grafika. JeRzy

Pirates! to miła gra na długie zimowe wieczory. Lekki humor i łupienie hiszpańskich galeonów to jest to, co prawdziwe wilki morskie lubią najbardziej. Songo

Sid Meier's Pirates!

Producent: Firaxis

Polski wydawca: CD Projekt

Cena: 129,90 zł

Wymagania: CPU 1 GHz, 256 MB RAM, grafika 32 MB

Plusy: intuicyjny interfejs, świetny, piracki klimat

Minusy: zbyt szybko się nudzi, mało opcji taktycznych

Kwiat piractwa

W grze jest lista dziesięciu największych piratów. Złoczyńcy wzorowani są na postaciach historycznych.

EDWARD TEACH CZARNOBRODY Wcielenie diabła. Współpracował z gubernatorem Bathe Town, jednak kupcy obawiając się, że miasto stanie się pirackim gniazdem, zawiadomili sąsiedniego gubernatora. Zginął w pojedynku.

L'OLLONOIS Znany z okrucieństwa. W 1667 r. zdobył San Pedro Sula w Hondurasie i torturował Hiszpanów, wydzierając im z piersi serca i pożerając je na oczach ich współtowarzyszy. Zginął podczas wyprawy do Nikaragui.

HENRY MORGAN W 1671 r. poprowadził największą piracką wyprawę w historii, napadając z ponad tysiącem ludzi na Panamę. Zdobył miasto i złupił tak, że zupełnie zniknęło. Zmarł w łóżku w roku 1688.


Zobacz również