Siedmiomegowe starcie

Na rynku zaawansowanych aparatów kompaktowych pojawił się kolejny ważny gracz - Olympus C-7070 WZ. Postanowiliśmy sprawdzić, czy będzie on równie groźnym konkurentem dla doskonałego Canona G6, jak niegdyś model C-5050 dLA Canona G5.

Na rynku zaawansowanych aparatów kompaktowych pojawił się kolejny ważny gracz - Olympus C-7070 WZ. Postanowiliśmy sprawdzić, czy będzie on równie groźnym konkurentem dla doskonałego Canona G6, jak niegdyś model C-5050 dLA Canona G5.

Kółko zmiany wartości w aparatach umieszczono w różnych miejscach. W Canonie znajduje się na górze cyfrówki, tuż za przyciskiem wyzwalającym migawkę, w Olympusie pod kciukiem prawej dłoni.

Kółko zmiany wartości w aparatach umieszczono w różnych miejscach. W Canonie znajduje się na górze cyfrówki, tuż za przyciskiem wyzwalającym migawkę, w Olympusie pod kciukiem prawej dłoni.

Od momentu ukazania się w sprzedaży Canona G6, na odpowiedź konkurencji musieliśmy poczekać kilka miesięcy. Olympus - producent świetnego w swoim czasie modelu C-5050, wprowadził na rynek jego następcę - model oznaczony symbolem C-7070. Do tej pory każdy kolejny tej serii Olympusa był wyposażony w matrycę bogatszą o milion pikseli - i tak aparat C-2020 wykonywał fotografie o rozdzielczości 2MP, C-3030 - 3MP itd. Po modelu C-5050 (czy nawet nieco zmodyfikowanej jego wersji C-5060 WZ) można było oczekiwać modelu C-6060, ale taki aparat prawdopodobnie słabo by się sprzedał. Olympus wprowadził więc na rynek aparat z matrycą 7 mln pikseli. Ciekawostką jest to, że C-7070 w momencie wprowadzenia na rynek nie jest najbardziej zaawansowanym kompaktem Olympusa. Nie jest też nawet najwyższym modelem z tej serii - w ubiegłym roku pojawił się przecież model C-8080 WZ wyposażony w matrycę 8 MP. Model ten jednak, np. ze względu na właściwości optyczne, należy sklasyfikować, jako aparat dla profesjonalistów. Podobnie zresztą jak konkurencyjne Canon PowerShot Pro 1 czy Nikon Coolpix 8800.

Korpusy aparatów

Zarówno Canon, jak i Olympus nie zmienili konstrukcji obudowy swoich flagowych kompaktów. Canon PowerShot G6 to sporej wielkości kompakt z dużym uchwytem - rękojeścią przeznaczoną dla prawej dłoni fotografującego. Rozwiązanie oczywiście bardzo wygodne - aparat trzyma się w dłoni pewnie, co jest istotne szczególnie, gdy na przykład fotografujemy w tłumie. Niestety, korpus nie jest najlepiej wyprofilowany z tyłu, przez co jego tylny dolny róg wpija się w dłoń. Olympus pod względem kształtu różni się wyraźnie od G6. Podobnie jak w starszym modelu C-5060, nie zastosowano dużej, wygodnej rękojeści. Zamiast niej znajduje się jedynie niewielkie wyprofilowanie korpusu, które tylko w minimalnym stopniu poprawia komfort fotografowania. Pod względem wygody trzymania urządzenia, mimo drobnych niedociągnięć, zdecydowanie lepiej oceniamy konstrukcję Canona.

Obudowy korpusów wykonane są zarówno z elementów metalowych, jak i plastikowych. W okolicach rękojeści zastosowano antypoślizgową gumę. Pod względem jakości użytych materiałów lepiej oceniamy C-7070 - konstrukcja ta jest solidniejsza i bardziej wytrzymała.

Do kontroli kadru służą zarówno wizjery optyczne (bardzo porównywalne w obu aparatach), jak i ekrany LCD umieszczone na odchylanym panelu. Canon tradycyjnie umieścił wyświetlacz na bocznym zawiasie, Olympus zastosował zawias górny. Właściwie konstrukcja mechanizmów wychylającego LCD jest bardzo podobna - różnica polega tylko na tym, że ekranik G6 "otwiera" się na bok, C-7070 do góry. Wygoda obsługi w obydwu przypadkach jest porównywalna - płaszczyznę monitora daje się odchylić w dowolnym kierunku. Bardzo istotne jest to, że panele możesz także "zamknąć", odkręcając ekranem do korpusu aparatu, co może uchronić go przed zarysowaniami.

Obsługa

Dodatkowe wyświetlacze aparatów, informujące o podstawowych ustawieniach. Wyświetlacz Canona - na górze - może być podświetlany.

Dodatkowe wyświetlacze aparatów, informujące o podstawowych ustawieniach. Wyświetlacz Canona - na górze - może być podświetlany.

Aparaty, jako kompakty przeznaczone dla najbardziej zaawansowanych amatorów, dysponują dużą liczbą przycisków i dźwigni przeznaczonych do sterowania aparatem.

Przyciski. Canon umieścił je na dwóch płaszczyznach: ściankach górnej i tylnej, Olympus na trzech, dodatkowo umieszczając dwa na lewym boku aparatu. W obydwu przypadkach przeznaczono odrębne przyciski do obsługi trybów flesza, wyboru pomiaru oświetlenia, pamięci ekspozycji (* oraz AEL), wyłączania LCD, a także uaktywnienia samowyzwalacza. Canon dysponuje ponadto oddzielnymi przyciskami do uaktywnienia trybu ręcznego ustawiania ostrości (MF) oraz makro (w C-7070 rolę tę pełni jeden klawisz). W Olympusie można natomiast użyć oddzielnego przycisku do określenia czułości.

W większości cyfrówek do nawigacji po menu aparatu służą "strzałki" lub "talerzyk" pełniący funkcję minidżojstika. Olympus w swojej konstrukcji zastosował "strzałki", między którymi znajduje się przycisk potwierdzenia "OK". Pozwala to na wygodną obsługę menu. W Canonie zastosowano natomiast wychylny "talerzyk", który niestety nie jest zintegrowany z przyciskiem potwierdzającym. Przycisk "SET" znajduje się poniżej z lewej strony. Naszym zdaniem oddzielenie go od "zespołu strzałek", jakim jest "talerzyk", utrudnia sprawną obsługę menu.

Kadry zarejestrowane porównywanymi aparatami. Na górze zdjęcia z bardziej szerokokątnego C-7070 WZ, poniżej fotografie wykonane G6.

Kadry zarejestrowane porównywanymi aparatami. Na górze zdjęcia z bardziej szerokokątnego C-7070 WZ, poniżej fotografie wykonane G6.

Menu. PowerShot G6, podobnie jak wiele innych kompaktów tego producenta, dysponuje menu podręcznym uaktywnianym przyciskiem "FUNC".

Za jego pomocą można szybko ustawić np. czułość, rozdzielczość i format pliku zdjęciowego. Menu podręczne wyświetlane jest na podglądzie w dwóch linijkach na dole i z boku kadru.

Olympus nieco inaczej organizuje dostęp do wymienionych funkcji.

By nimi sterować, trzeba wejść do menu cyfrówki. Na szczęście jest ono dobrze zorganizowane - oznaczenia są czytelne i stosunkowo szybko można dokonywać zmian w ustawieniach. Poruszając się po menu C-7070, cały czas mamy pod kontrolą obraz, który rejestruje aparat - liternictwo i ikonki menu są półprzezroczyste, a pod spodem jest wyświetlane to, co widzi obiektyw. W każdej chwili możemy wyzwolić migawkę i zarejestrować zdjęcie (menu na chwilę się wówczas wyłączy, po czym po zapisaniu ujęcia pojawi się ponownie).

Test dynamiki obrazu. Po lewej stronie przedstawiamy fotografię z Canona wykonaną przy czułości odpowiadającej ISO 50, po prawej zdjęcie z Olympusa (ISO 80). Obok dwa zdjęcia wykonane przy maksymalnej czułości - na ciemnej figurce widać jak wzrósł poziom szumów.

Test dynamiki obrazu. Po lewej stronie przedstawiamy fotografię z Canona wykonaną przy czułości odpowiadającej ISO 50, po prawej zdjęcie z Olympusa (ISO 80). Obok dwa zdjęcia wykonane przy maksymalnej czułości - na ciemnej figurce widać jak wzrósł poziom szumów.

Koła trybów. W C-7070 koło trybów znajduje się w typowym miejscu - na górnej ściance cyfrówki po prawej stronie. Znajdziemy na nim tryb automatyczny ("P") oraz tryby zaawansowane: ręczny ("M"), preselekcję przesłony ("A"), preselekcję czasu ("S") oraz tryb indywidualny (można zdefiniować własne ustawienia). Do wyboru pozstaje jeszcze tryb wideo oraz tematyczny ("SCENE"). Ustawiając aparat na ten ostatni, będziemy mieć do wyboru 5 typowych profili: portret, sport, portret na tle krajobrazu, krajobraz oraz zdjęcia nocne. Dodatkowo, jeśli dysponujemy obudową do zdjęć podwodnych, można wybrać 2 profile: "zdjęcia podwodne szerokokątne" i "zdjęcia podwodne makro". Na kole Olympusa umieszczono jeszcze tryb odtwarzania.

Odchylane panele LCD. Wyświetlacz Olympusa umieszczono na "górnym" zawiasie, LCD Canona otwiera się na bok.

Odchylane panele LCD. Wyświetlacz Olympusa umieszczono na "górnym" zawiasie, LCD Canona otwiera się na bok.

W G6 koło trybów umiejscowione zostało na tylnej ściance tuż nad monitorem LCD. Znajdują się na nim tryby zaawansowane ("AV", "TV" i "M"), dwa automatyczne ("P" oraz mocno ograniczony "Auto"), dwa indywidualne ("C1" i "C2") profile: portret, krajobraz, zdjęcia nocne i panorama oraz tryb wideo. Tryb odtwarzania włącza się za pomocą osobnej dźwigni trybów zintegrowanej z wyłącznikiem aparatu.

Koła zmiany wartości. W Olympusie umieszczono je z tyłu - pod kciukiem prawej ręki. W Canonie znajduje się na górze cyfrówki, tuż za przyciskiem wyzwalania migawki. Znacznie wygodniejszym rozwiązaniem jest zastosowane w C-7070. W G6 koło zmiany wartości musi obsługiwać ten sam palec, którego fotografujący używa do wykonywania ujęcia.


Zobacz również