Skanery do filmów

Postaraj się o najwierniejszą reprodukcję oryginału, używając specjalizowanego skanera. Test sześciu najlepszych urządzeń.

Postaraj się o najwierniejszą reprodukcję oryginału, używając specjalizowanego skanera. Test sześciu najlepszych urządzeń.

Skanery płaskie są coraz tańsze i bardziej wszechstronne. Większość z nas zna te urządzenia i potrafi się nimi posłużyć. Jeżeli jednak chcemy osiągnąć najwyższą jakość, niezbędną do wykorzystania obrazów w druku lub do celów archiwalnych, nie powinniśmy skanować odbitek. Lepiej skanować oryginalne filmy - negatywy lub pozytywy, czyli slajdy. Niemal wszystkie kolorowe zdjęcia w czasopismach, książkach i gazetach skanowano z filmów, nie z odbitek. Pozostałe pochodzą przeważnie z kamer cyfrowych.

Przyczyna jest prosta. Film jest zapisem oryginału widzianego przez obiektyw aparatu, a więc zawiera największą możliwą ilość informacji. Kiedy sporządzacie odbitki, następuje poważna utrata jakości, w szczególności dynamiki (kontrastu), nasycenia kolorów, a także (czasami) zanik detali. Skanowanie odbitki oznacza zatem, że skorzystacie tylko z ułamka danych o oryginale.

Wiele skanerów płaskich ma w pokrywie źródło światła, co pozwala im skanować filmy, jednak ich stosunkowo niska rozdzielczość oznacza, że nadają się raczej do skanowania dużych formatów filmu. Rozdzielczość określa bowiem liczbę zapamiętywanych szczegółów, a także to, jak bardzo można powiększyć oryginał, zanim wystąpi zjawisko pikselizacji. Większość skanerów płaskich nie pozwala uzyskiwać dobrych powiększeń z niewielkiej (24 x 36 mm) klatki filmu małoobrazkowego.

Specjalizowane urządzenie do filmu skanuje wyłącznie obszar jednej klatki. Wiele skanerów do filmów małoobrazkowych uzyskuje rozdzielczość co najmniej 2700 dpi, co oznacza 20-megabajtowy plik powstający w wyniku zeskanowania jednej klatki. Taki plik można powiększyć do rozmiarów strony A4 przy rozdzielczości 330 punktów na cal, co w zupełności wystarcza przy druku czasopism albo dla drukarek atramentowych "fotograficznej jakości", drukujących z rozdzielczością 600 czy 720 dpi. Rozdzielczość 4000 dpi wykorzystywana w Polaroidzie i Microteku to w praktyce maksimum - większe rozdzielczości ujawnią strukturę pigmentu w filmie drobnoziarnistym, nie zwiększą więc ilości szczegółów. 4000 dpi odpowiada 60 MB przy skanowaniu klatki filmu małoobrazkowego, co wystarcza do powiększenia (wydruku) do formatu A3.

Większość opisów technicznych skupia się na rozdzielczości i liczbie bitów na kanał, jednak ważniejszą cechą od obu wymienionych jest zakres dynamiki skanera. Filmy mają znacznie większą rozpiętość tonalną (od cieni do świateł) niż odbitki, a zatem skaner do filmów musi mieć wysoki zakres dynamiki, aby prawidłowo zeskanować oryginał - niski zakres dynamiki oznacza, że subtelne zmiany odcieni w cieniach i światłach będą zalane lub wyżarte.

Wartość opisująca dynamikę jest wyrażona w skali logarytmicznej, gdzie każda pełna jednostka oznacza dziesięciokrotną zmianę (a 0,3 jednostki - podwojenie). Większość profesjonalnych skanerów dysponuje dynamiką 4,0 lub lepszą (tj. potrafi oddać kontrast 1:10000). Tanie skanery biurkowe są zwykle słabsze pod tym względem, nie spodziewajcie się więc wyników lepszych niż 3,4 do 3,6. Najlepsze slajdy nie mają kontrastu wyższego niż 3,0, jednak skaner musi mieć nieco większy zakres, aby poradzić sobie z niedoświetlonymi klatkami. Jeśli wasz skaner ma słabą dynamikę i zaczniecie rozjaśniać zeskanowany obraz, zamiast cieni pojawią się kolorowe szumy. Im większa dynamika, tym lepsze cienie. Nie należy też specjalnie wierzyć dynamice podawanej przez producenta: kiedyś testowaliśmy skaner Polaroida z dynamiką (wg producenta) 3,0, który okazał się lepszy w skanowaniu cieni niż inny skaner o deklarowanej dynamice 3,4.

Liczba bitów na kanał (głębokość bitowa) w skanerze określa liczbę dostępnych odcieni każdego punktu obrazu. Im więcej tych odcieni, tym bardziej płynnie będą wyglądały zmiany kolorów w zeskanowanym obrazie - najlepiej widać to na rozmytych krawędziach ciemnych obiektów. Wiele skanerów do filmów rejestruje obraz z 10 lub 12 bitami dla każdej składowej koloru danego piksela, co oznacza odpowiednio 1024 lub 4096 możliwych odcieni dla każdego kanału, a w efekcie 1, 073 mln bądź 60,719 mln dostępnych kolorów (w przestrzeni RGB). Większość drukarek, naświetlarek lub monitorów posługuje się wyłącznie 8 bitami na każdy kanał koloru, co oznacza 16,7 mln kolorów, a zatem na którymś etapie pracy trzeba skonwertować obraz do 8 bitów na kolor. Podobnie jak z dynamiką, większe głębokości bitowe pozwalają na bardziej zuchwałe operacje zmniejszania liczby kolorów w obrazie czy manipulacje krzywymi gęstości optycznej.

Z drugiej strony, jeśli jakość skanera nie jest specjalnie zachwycająca, duża głębokość bitowa w niczym mu nie pomoże. Testowany przez nas Microtek FilmScan 35 rejestruje 12 bitów w każdym kanale, jednak słaba dynamika (2,8D) ogranicza uzyskiwane efekty. Niektóre skanery automatycznie dokonują konwersji z 10 czy 12 odczytanych bitów do 8 na kanał podczas przesyłania danych do komputera, a zatem najlepiej jest nanieść wszystkie poprawki i ustawienia kolorystyczne na etapie podglądu, aby zostały następnie uwzględnione podczas skanowania. Jeśli skaner przesyła dalej obraz 12-bitowy, możecie po skanowaniu dokonywać retuszu w Photoshopie lub innym podobnym programie, zachowując maksymalną jakość obrazu, zanim zapiszecie go w formacie 8-bitowym do dalszego wykorzystania.

Nikon CoolScan III LS-30

Cena: 4495 zł brutto

Producent: Nikon, www.nikon.com

Dystrybutor: Camera, tel. 828 12 55

Cechy: Rozdzielczość: 2700 dpi

Zakres dynamiki: 0-3,0 D

Cyfrowe usuwanie rys i zabrudzeń Digital ICE

Dołączona karta SCSI Adaptec 2902. Dołączone oprogramowanie: Photoshop LE; baza danych FotoStation

Zalety: Szybki, dobra jakość w stosunku do ceny

Wady: Ograniczony zakres dynamiki

Tańszy z testowanych modeli Nikona, CoolScan III, ma tę samą rozdzielczość, co jego droższy poprzednik, ale mniej "wodotrysków" i pracuje nieco wolniej. Skanowanie jest jednoprzebiegowe, a dane wysyłane są do komputera w 8 bitach na kanał. Zakres dynamiki 3,0D jest niezbyt wysoki, za to skaner korzysta z systemów zarządzania kolorem. System Digital ICE korzysta z podczerwieni do wykrycia pyłu i rys na filmie, które są automatycznie eliminowane podczas skanowania - działa to zupełnie dobrze. Skaner jest zwarty, przy wymiarach 88 x 145 x 230 mm to najmniejsze obok FilmScana 35 urządzenie w teście i pracuje bardzo cicho nawet podczas samego skanowania.


Zobacz również