Skype, Facebook i Twitter - zakazane w Etiopii

Etiopia nie jest wskazywana przez media, w pierwszej kolejności, jako państwo w którym łamane są prawo człowieka. Tymczasem to w tym afrykańskim kraju, rząd zakazał właśnie korzystania z serwisów społecznościowych. Za złamanie tego przepisu, grozi nawet 15 lat więzienia.

Etiopski rząd zakazał korzystania z technologii transmisji głosu VoIP. Zdaniem władz jest to narzędzie, które sprzyja komunikacji pomiędzy terrorystami. Nowe prawo delegalizuje także wszystkie serwisy społecznościowe. Mieszkańcy Etiopii nie mogą więc skorzystać z serwisu Facebook czy też Twitter. Za ich używanie można trafić do więzienia na nawet 15 lat.

Prawo to będzie łatwe w egzekwowaniu, bowiem w Etiopii działa tylko jeden operator internetowy - państwowa firma Ethio Teleco. Władze tłumaczą wprowadzone regulacje koniecznością walki z terroryzmem, w praktyce jest to jednak prymitywne ograniczanie swobód obywatelskich. Od tej pory Etiopia staje się de facto krajem odciętym od internetu.

Lista krajów w których istnieje ograniczenie w swobodzie dostępu do internetu jest długa. Dla przykładu na Kubie osoba chcąca posiadać dostęp do internetu musi wystosować odpowiednie pismo do urzędu, w którym uzasadni w jakim celu jest jej to potrzebne. Zabronione jest także korzystanie z technologii VoIP. Nikt jednak nie mówi o wsadzaniu do więzienia za złamanie takiego zakazu. Etiopskie władze poszły krok dalej. Idąc tym tropem, należałoby zakazać używania noży kuchennych,które przecież często służą przestępcom...


Zobacz również