Słaby popyt nie pomaga wzrostowi

Przygotowywany przez Bureau for Investments and Economic Cycles (BIEC) wskaźnik wyprzedzający koniunktury informujący o przyszłych tendencjach w polskiej gospodarce spadł o 1,2 punktu, a wskaźnik rynku pracy - o 0,5%.

Od początku ub. roku wartość wskaźnika przekracza 120 punktów, jednak tylko w połowie 2004 r. Zdołał on przełamać barierę 125 punktów. "Jak na razie nie widać, aby gospodarka miała w najbliższym czasie przyspieszyć. Należy raczej oczekiwać umiarkowanego wzrostu zbliżonego do tego, jaki obserwujemy od początku roku. Słaby popyt i wyższe koszty funkcjonowania przedsiębiorstw to główne przeszkody przyspieszenia rozwoju gospodarki" - napisano w komentarzu do komunikatu BIEC.

BIEC opublikował też niedawno swój Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), informujący z wyprzedzeniem o zmianach wielkości zatrudnienia i stopy bezrobocia. W obecnym notowaniu spadł on o 0,5 punktu w stosunku do notowań sprzed miesiąca. "Od początku roku wskaźnik spada bardzo powoli nie stwarzając tym samym większych nadziei na szybszą niż do tej pory poprawę warunków panujących na rynku pracy. Stopa bezrobocia rejestrowanego od kilku miesięcy również spada coraz wolniejszym tempem i po wyeliminowaniu wpływu czynnika sezonowego kształtuje się obecnie na poziomie 18%" - stwierdza m.in. komunikat.

Bureau for Investments and Economic Cycles jest instytucją prywatną świadczącą usługi w zakresie analiz makroekonomicznych głównie dla gospodarki polskiej.


Zobacz również