Słuchaj GPS-a - wjedziesz po szyję w... wodę

Nawet najlepszy odbiornik GPS nie zastąpi znajomości przepisów ruchu drogowego oraz zdrowego rozsądku. Boleśnie przekonują się o tym zwłaszcza ci kierowcy, którzy bezrefleksyjne korzystają ze wskazań systemu nawigacyjnego.

Należy do nich pewien kierowca Mercedesa Sprinter, który w czwartek we wczesnych godzinach porannych, kierując się - jak się okazało mylnymi - wskazaniami GPS, wjechał do sztucznego jeziora w pobliżu miejscowości Włodzienin i Lewice w województwie opolskim.

Zbiornik wodny został wybudowany niedawno i nie był jeszcze uwzględniony na mapie, z jakiej korzystał kierujący Mercedesem. Istotne jest jednak to, że kierowca zignorował trzy znaki drogowe informujące o zamknięciu tego odcinka drogi, na który zamierzał wjechać. Zanim się zorientował, wjechał kilkanaście metrów w głąb zbiornika. Ponieważ pojazd utknął w wodzie, kierowca wraz z dwójką pasażerów wspięli się na dach, skąd telefonicznie wezwali pomoc.

Stamtąd zabrała ich straż pożarna. Samochód również udało się wyciągnąć z wody.


Zobacz również