Smartfony z Androidem też bez złącza minijack. Nadchodzi USB typu C z audio

Doczekaliśmy się prezentacji specyfikacji USB Audio Device Class 3.0. Oznacza to, że producenci smartfonów (i nie tylko) będą mogli zrezygnować ze złącza minijack, ponieważ przesyłaniem dźwięku zajmie się złącze USB Typu C.

Pozbycie się złącza Jack 3,5 mm (minijack) w przypadku smartfonów iPhone 7 i iPhone 7 Plus wzbudziło kontrowersje wśród zwolenników platformy Apple, jak również pozwoliło użytkownikom Androida na rozpoczęcie prześmiewczej kampanii. Okazuje się jednak, że za jakiś czas także smartfony pracujące pod kontrolą "robocika" podążą w kierunku wytyczonym przez Apple. Organizacja USB Implementers Forum opublikowała bowiem właśnie specyfikację przesyłania sygnału audio za pomocą złącza USB Typu C. To zaś oznacza, że producenci będą mogli zrezygnować ze złącza Jack 3,5 mm (minijack).

Jakie są zalety tego rozwiązania?

Organizacja USB Implementers Forum tłumaczy, że:

- poza zyskaniem miejsca wewnątrz smartfona (można np. zastosować większy akumulator) lub możliwością jego "wyszczuplenie" użytkownicy będą teoretycznie mogli liczyć na lepszej jakości dźwięk, który będzie transmitowany cyfrowo a nie analogowo

- dzięki pozbyciu się dodatkowego złącza producentom łatwiej będzie projektować smartfony cechujące się konstrukcją zapewniającą wodoszczelność

- to bardziej energooszczędne rozwiązanie więc użytkownicy będą mogli oczekiwać wydłużenia czasu pracy smartfonów na baterii

- dostępne będą nowe funkcje takie jak np. wykrywanie kluczowych słów

Jakie są wady tego rozwiązania?

Obecnie przychodzi mi na myśl jedna: instalacja przetwornika C/A w słuchawkach, co oznacza, że będą one cięższe i z pewnością droższe.


Zobacz również