Smartfony zabierają chleb artystom? Bzdura

Z najnowszego raportu IFPI wynika, że dzięki smartfonom po raz pierwszy sprzedaż cyfrowa była większa od sprzedaży fizycznej.

Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego (IFPI) opublikowała szalenie interesujący raport przedstawiający globalny rynek nagrań. Wynika z niego, że w 2015 roku:

- przychody generowane przez sprzedaż muzyki wzrosły o 3,2%

- sprzedaż cyfrowa stanowiła 45% przychodów

- sprzedaż fizyczna stanowiła 39% przychodów

- streaming wygenerował 2,9 mld dolarów (wzrost o 45%)

Po raz pierwszy IFPI wykazała więc, że sprzedaż cyfrowa jest większa od sprzedaży fizycznej, co jej zdaniem jest zasługą popularności smartfonów. Tym samym mamy dane stojące w sprzeczności z tym co głoszą polskie organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi bolejące nad uszczuplaniem dochodów artystów przez użytkowników tego typu urządzeń.

IFPI żąda większej odpowiedzialności od pośredników

W raporcie IFPI zwróciła jednak uwagę na nowy problem. Mowa o zbyt dużej różnicy pomiędzy przychodami usług oferującymi płatny streaming i streaming zbudowany w oparciu o zyski płynące z reklam. Zdaniem Federacji należałoby wprowadzić regulacje prawne, które wprowadzałyby większa odpowiedzialność po stronie tych drugich (np. YouTube) i nakazywałyby im wdrożenie znacznie aktywniejszego systemu wyszukiwania pirackich treści.

Czym to może grozić łatwo przewidzieć. Obecnie mamy już bowiem wiele przykładów mylnego blokowania różnych utworów w internecie w reakcji na nieuzasadnione roszczenia właścicieli praw autorskich. Biorąc pod uwagę nadgorliwość unijnych urzędników nie możemy wykluczyć, że przygotowując stosowne regulacje prawne posuną się zbyt daleko i zagrożą rozwojowi platform internetowych. Przed takim rozwojem sytuacji kilka dni temu mocno przestrzegła m.in. minister Anna Streżyńska.


Zobacz również