Smartwatch Samsung Gear S - dobry, zły i brzydki w jednym

Kosztuje 400 dolarów (czyli ponad 1200 złotych) i jest dość nietypowy. Niestety, w tym przypadku "nietypowość" to akurat rozwiązania, które nie całkiem wyszły.

Samsung Gear S jest na swój sposób innowacyjnym urządzeniem, jednak zaraz po jego założeniu zaczynają się pojawiać pierwsze niedogodności. Przede wszystkim dość spore gabaryty, przez które cały czas odczuwa się jego obecność na nadgarstku. Nadto wygląda tak, jakby użytkownik miał na ręce wielką bransoletę, co jest kolejnym minusem. Gear S został po prostu nie najlepiej zaprojektowany i z pewnością nie zalicza się do najlepiej wyglądających smartwatchy. Spodobać się może miłośnikom starych filmów s-f, gdzie tego typu gadżety były jeszcze futurystycznymi elementami wyposażenia kosmonautów. A poważnie - już na początku niekorzystanie wypada pod względem wyglądu oraz rozmiarów.

Nie wygląda to dobrze...

Nie wygląda to dobrze...

Można jednak zauważyć, że 2-calowy ekran (Super AMOLED, rozdzielczość 360 x 480 pikseli) ma zwiększyć funkcjonalność zegarka. Producenci starają się tworzyć coraz mniejsze i cieńsze urządzenia tego typu, co przekłada się na konieczność wielokrotnego naciskania wyświetlacza aby dostać się do schowanych głębiej funkcji. Tutaj duży ekran umożliwia szybki dostęp do wielu opcji, włącznie z funkcją dzwonienia, a także wysyłania i odbierania wiadomości tekstowych. To pierwszy smartwatch umożliwiający tego typu akcje - zwykle inteligentne zegarki co najwyżej powiadamiają o przyjściu sms-a na telefon. Dodatkowa zaleta to możliwość bezpośredniego podłączenia Gear S do internetu, bez konieczności uprzedniego skomunikowania go ze smartfonem. Wbudowano tu moduły odpowiedzialne za obsługę WiFi 802.11 b/g/n i Bluetooth 4.1, a także 2G i 3G.

Zobacz również:

Dzwonienie to nie problem

Dzwonienie to nie problem

Ten smartwatch ma miejsce na kartę SIM, dzięki czemu może stać się telefonem z własnym numerem. Dodatkowo da się go połączyć ze zwykłym telefonem - należy w tym celu wybrać z funkcji opcję przekierowań połączeń przychodzących. Tu jednak Samsung ostrzega, że odbieranie ich może znacząco wpłynąć na żywotność baterii. Nieco gorzej z możliwością dzwonienia za pomocą numeru Gear S - aby połączyć się z kimś, należy sparować przez Bluetooth własny telefon. Dodatkowo jest on potrzebny, aby na smartwatchu zainstalować dodatkowe aplikacje (poza preinstalowanymi fabrycznie), z których nie wszystkie zadziałają na Gear S (jak np. Milk Music Samsunga). Tak więc nie można potraktować urządzenia jako zamiennika normalnego smartfona, choć wydaje się, że taki miał być cel jego powstania.


Zobacz również