Śmierć przez SMS

Pewien 17-letni Amerykanin stanie przed sądem pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci - podczas prowadzenia samochodu zajęty był jednoczesnym pisaniem wiadomości SMS i nie zauważył mijanego rowerzysty, który w wyniku potrącenia poniósł śmiertelne obrażenia.

W czasie dochodzenia na miejscu wypadku okazało się, iż na wyświetlaczu telefonu komórkowego nastolatka prowadzącego pojazd widniała niedokończona wiadomość SMS. Zdaniem policji, wypadku tego w żadnym razie nie należy traktować jako umyślnego zabójstwa, jednak młody kierowca za swą nieuwagę stanie przed zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci, co - wedle przepisów prawa stanu Kolorado, gdzie wydarzyła sie tragedia - grozi rocznym pobytem w więzieniu.

Polskie przepisy zabraniają kierowcom jednocześnie prowadzić auto i rozmawiać przez telefon komórkowy trzymany w dłoni (można korzystać z samochodowych zestawów głośnomówiących). Grozi za to mandat w wysokości 200 zł, niestety nie przyznaje się punktów karnych. Tymczasem, jak dowodzą wyniki badań, korzystanie z komórki podczas jazdy może okazać się tragiczne w skutkach - ryzyko wypadku wzrasta czterokrotnie, bez względu na to, czy trzyma się telefon w ręku, czy korzysta z zestawu głośnomówiącego. Kierujący pojazdem musi dzielić uwagę między bodźce wzrokowe (prowadzenie auta) a słuchowe (rozmowa telefoniczna), a ponieważ nie może skupić się na jednej z tych czynności, jego szybkość reakcji na wydarzenia na drodze, spostrzegawczość i zdolność podejmowania decyzji znacząco się obniżają (dane przytoczone za serwisem Moje Auto).

Więcej informacji: Yahoo


Zobacz również