Sony 'wskrzesza' pierwszego Macintosha

Według Arika Hesseldahla z Forbes.com, najnowsze internetowe urządzenie eVilla proponowane przez Sony jest 'niepokojące podobne do klasycznego maka z 1984 roku'.

W artykule 'Ten O'Clock Tech: What is Sony thinking?' opublikowanym w serwisie Forbes.com, Arik Hesseldahl wyraża swoją dezaprobatę dla najnowszego internetowego urządzenia dostępowego eVilla opracowanego przez firmę Sony. 'Co do jednego nie ma najmniejszej wątpliwości', twierdzi Hesseldahl, 'eVilla niepokojąco przypomina Macintosha, i to nie iMaca czy Power Maca, ale 'klasycznego' Maca jaki pojawił się w 1984 roku'. Sony eVilla tak samo jak '1984-vintage Macintosh' nie posiada wewnętrznego twardego dysku i właściwie nie jest 'komputerem osobistym', ale uproszczonym urządzeniem przeznaczonym do korzystania z Internetu.

eVilla kosztuje 500 USD, wyposażona jest w slot na karty Memory Stick [odpowiedź Sony na SmartMedia i CompactFlash], dwa porty USB oraz pracuje w systemie operacyjnym BeIA opracowanym przez firmę Be założoną przez byłego menedżera Apple Jean-Louis Gassee. Według Hesseldahla 'droga do piekła internetowych urządzeń wybrukowana już jest dobrymi intencjami kilku czołowych graczy na tym rynku [np. 3Com i jej Audrey], ale problemem tej branży jest rozbieżność pomiędzy rzeczywistością, a rozpalonymi przez producentów oczekiwaniami użytkowników'. Urządzenia takie kosztują wprawdzie mniej od komputerów, ale nawet jeśli chodzi o korzystanie z Internetu oferują w porównaniu z pecetami 'uproszczony serfing'. 'eVilla nie jest zła, ma chociażby niezły ekran, ale potrzeba o wiele więcej żeby sprzedać produkt. Jeśli zaś koniecznie musisz mieć egzemplarz, to czas działa na twoją niekorzyść, bowiem eVilla raczej nie zagrzeje długo miejsca w repertuarze Sony', podsumowuje Arik Hesseldahl.

www.sony.com


Zobacz również