Sposób na cyfrowe powiększenie

Gdy przekonacie się, jak łatwe i szybkie może być skanowanie bezpośrednio z kliszy, być może już nigdy nie będzie chcieli robić tradycyjnych odbitek.

Gdy przekonacie się, jak łatwe i szybkie może być skanowanie bezpośrednio z kliszy, być może już nigdy nie będzie chcieli robić tradycyjnych odbitek.

Wprowadzanie zdjęć do komputera przebiega zazwyczaj trójfazowo. Materiałem wyjściowym jest klisza, potem wykonuje się odbitki i dopiero wtedy sięgamy po skaner. Nie ma jednak żadnych przeszkód, by skrócić ten cykl o środkowe ogniwo, czyli odbitki. Nawet proste skanery można dziś wyposażyć w przystawkę pozwalającą na skanowanie materiałów przezroczystych. Wprawdzie wciąż musimy więcej pracy włożyć w obróbkę zdjęcia niż przy korzystaniu z aparatów cyfrowych, ale jednocześnie możemy spodziewać się lepszych rezultatów.

SCSI czy port równoległy?

Skaner Agfa wyposażony w interfejs SCSI. Widać także sposób łączenia przystawki do skanowania materiałów przezroczystych z obudową skanera.

Skaner Plustek - jako jedyny w naszym teście ma złącze równoległe.

Kilka lat temu odpowiedź na pytanie - jak komputer powinien komunikować się z urządzeniem wewnętrznym - byłaby oczywista. Jeśli tylko stać nas na skaner w wersji SCSI, warto zainwestować właśnie w niego. Przewaga szybkości skanerów SCSI była ewidentna. W przypadku połączenia przez port równoległy właśnie on stawał się wąskim gardłem, uniemożliwiając transfer danych na zadowalającym poziomie.

Od kiedy jednak porty równoległe mogą pracować w trybie EPP, sytuacja znacznie się zmieniła. Tryb ten umożliwia przesyłanie danych z prędkościami do 1,5 MB/s, a skanery współpracujące z portem równoległym nie ustępują pod względem szybkości przesyłania danych modelom wyposażonym w interfejs SCSI.

Odmienną kwestią pozostaje to, że producenci większości zaawansowanych skanerów wyposażają swoje produkty wyłącznie w złącze SCSI, port równoległy rezerwując dla skanerów domowych i biurowych.

Wszystkie skanery komunikujące się poprzez port równoległy mają specjalną przejściówkę do drukarki, nie należy więc obawiać się nieustannego przekładania kabli.

Pomysł od strony teoretycznej nie jest skomplikowany. Skoro materiałem wyjściowym i tak zawsze jest klisza, dlaczego nie mielibyśmy pominąć fazy tradycyjnego powiększania i zdać się wyłącznie na skaner? Jedynym ograniczeniem jest rozdzielczość urządzenia, od której zależą możliwe powiększenia.

Jeżeli chcemy nasze archiwum zdjęć zamienić na postać cyfrową, skanowanie bezpośrednio z kliszy ma jeszcze jedną zaletę - są one zazwyczaj w znacznie lepszym stanie niż często dotykane i poplamione zdjęcia. Ponadto, jeśli tylko wybierzemy odpowiedni skaner, cały proces będzie przebiegał niemal automatycznie.

Wybór skanera jest ważny także z innego powodu. Okazuje się bowiem, że możliwość pracy z materiałami przezroczystymi nie jest standardową funkcją każdego skanera. Potrzebne będzie zatem urządzenie specjalnie przystosowane do skanowania slajdów i negatywów. Aby pomóc wam w wyborze, przyjrzeliśmy się bliżej pracy 7 skanerów.

Kto, co, gdzie i jak

Do testów otrzymaliśmy 7 skanerów, przy czym 5 z nich stanowiło tradycyjne skanery stołowe, wyposażone w odpowiednie przystawki do skanowania przezroczy, natomiast 2 pozostałe to modele wyspecjalizowane w skanowaniu wyłącznie materiałów małoobrazkowych. W naszym teście nie pojawiły się najbardziej zaawansowane modele skanerów, o rozdzielczości optycznej ponad 2500 dpi. Wysoka cena właściwie wyklucza je z rynku urządzeń popularnych. Spośród testowanych skanerów najdroższy kosztuje 5393 zł, najtańszy zaś - 530 zł. Rozdzielczość wahała się między 600 a 2438 dpi.

Najmniejszemu z testowanych skanerów potrzebna jest podpora wielkości kartki A4. Największy potrzebuje solidnego biurka - zarówno ze względu na wielkość, jak i ciężar.

W pudełku, oprócz skanera i niezbędnych akcesoriów, zwykle znajdziemy płyty zawierające oprogramowanie graficzne, przy czym jego wartość nie zawsze jest jednakowa. W przypadku modelu Agfa DuoScan T1200 będzie to pełna wersja Corel PhotoPaint 8.0, ale Polaroid dodaje już tylko wersję ewaluacyjną Photoshopa . Polska instrukcja, wspólna dla kilku modeli, jest dołączana tylko do skanerów Plustek.

Jedynie 2 spośród testowanych skanerów współpracują z komputerem poprzez port równoległy. Pozostałe wymagają kontrolera SCSI, przy czym odpowiednia karta zazwyczaj nie znajduje się w zestawie. Dlatego przed zakupem warto upewnić się, jak wygląda komunikacja komputera ze skanerem. Zakup oddzielnego kontrolera SCSI oznacza bowiem dodatkowy wydatek na poziomie kilkuset zł. Być może trzeba będzie również zaopatrzyć się w stosowny kabel, co zwiększa koszt o 100-150 zł. Jeżeli jednak zamierzamy skanować w wyższej rozdzielczości, jest to najrozsądniejsze rozwiązanie.

W przypadku skanerów stacjonarnych spotykane są 2 rozwiązania pozwalające na skanowanie slajdów. Do niektórych modeli należy dokupić oddzielnie przystawkę (Agfa, Primax), inne urządzenia mają standardowo wbudowane odpowiednie rozszerzenia (Plustek, Agfa). Pierwsze rozwiązanie jest bardziej elastyczne - jedna przystawka może współpracować z kilkoma modelami skanerów. Drugie wydaje się jednak wygodniejsze w użyciu, a przy tym zmniejsza się prawdopodobieństwo przypadkowego uszkodzenia elementów.

Sterowniki dołączone do wszystkich skanerów działają w powszechnie już obowiązującym na świecie PC standardzie TWAIN. Zapewnia on bezproblemową współpracę z aplikacjami pracującymi pod kontrolą systemu Windows.


Zobacz również