Standardowa porażka?

Dwa lata temu analitycy przewidywali, że w drugiej połowie 2001 roku na rynku będzie kilkadziesiąt albo nawet kilkaset milionów urządzeń wyposażonych w bezprzewodowe, radiowe łącze standardu Bluetooth. Czas mija, a sprzętu wciąż jak na lekarstwo. Na dodatek to, co jest, podważa wiarę w sens całego przedsięwzięcia.

Dwa lata temu analitycy przewidywali, że w drugiej połowie 2001 roku na rynku będzie kilkadziesiąt albo nawet kilkaset milionów urządzeń wyposażonych w bezprzewodowe, radiowe łącze standardu Bluetooth. Czas mija, a sprzętu wciąż jak na lekarstwo. Na dodatek to, co jest, podważa wiarę w sens całego przedsięwzięcia.

Bluetooth narodził się w laboratoriach Ericssona jako alternatywa bezprzewodowej komunikacji z użyciem podczerwieni. Stosowanie podczerwieni narzuca pewne ograniczenia - urządzenia muszą być dość blisko siebie (do 1 m) i na dodatek w bezpośrednim polu widzenia swych nadajników. Łącze radiowe natomiast pozwala na komunikację na większe odległości i nie przejmuje się przeszkodami na drodze.

Zaproponowane przez Ericssona rozwiązanie zostało poparte przez innych gigantów telekomunikacji i informatyki, stając się otwartym standardem. Bluetooth różni się od innych protokołów radiowych, takich jak 802.11b czy HomeRF, wolniejszym transferem (do 1 Mb/s) i stosunkowo niewielkim zasięgiem (około 10 m), ale dzięki miniaturowym rozmiarom modułów i ich minimalnemu poborowi mocy idealnie nadaje się do małych urządzeń przenośnych: palmtopów, telefonów komórkowych, aparatów cyfrowych czy akcesoriów.

W lutowym numerze PCWK (str. 22 i 165) podzieliśmy się wrażeniami z testów pierwszych urządzeń z Bluetooth i choć byliśmy trochę zawiedzeni, to wciąż ufaliśmy prognozom Allied Business Intelligence, mówiącym o roku 2002 jako przełomowym dla tej technologii komunikacji bezprzewodowej. Obyśmy byli złymi prorokami, ale jeśli nic się nie zmieni, to obiecującemu standardowi wróżymy mało różową przyszłość.

Nokia Connectivity Pack umożliwia komunikację Bluetooth w telefonie 6210.

Nokia Connectivity Pack umożliwia komunikację Bluetooth w telefonie 6210.

Okazją do tych pesymistycznych wizji stał się test dwóch najnowszych produktów wyposażonych w Bluetooth, z dziedziny telefonii komórkowej - zestawu Nokia Connectivity Pack i telefonu Ericsson T39m.

Nokia Connectivity Pack rozszerza funkcje telefonu Nokia 6210 o transmisję danych do peceta poprzez Bluetooth. W zestawie znajduje się karta PC Card z wyjmowanym modułem Bluetooth oraz bateria litowo-jonowa wyposażona w układ Bluetooth. Zastępuje ona standardową baterię 6210, ale na szczęście akumulator nie jest na stałe złączony z elektroniką nadajnika - w razie zużycia można go łatwo wyjąć i wymienić na nowy. Kłopot może sprawiać jedynie sam telefon: jeśli jego oprogramowanie jest za stare, nie będzie współpracował z modułem Bluetooth. Sytuację zmieni wizyta w serwisie i aktualizacja firmware'u 6210.

Do zestawu dołączono sterowniki karty wraz z oprogramowaniem obsługi Otoczenia Bluetooth i pakietem aplikacji Nokia PC Suite 4 do zarządzania telefonem Nokia 6210. Po instalacji oprogramowania i wykryciu urządzeń w Otoczeniu Bluetooth można już bezprzewodowo korzystać z szybkiego modemu w telefonie (w trybie HSCSD, udostępnianym w Polsce jedynie przez Plus GSM, dane odbierane są z szybkością do 43,2 kb/s).

Nokia 6210 pozwala tylko na dwa typy komunikacji przez Bluetooth - usługę Dial-Up Networking albo transmisję faksów, a ponadto może łączyć się tylko z jednym urządzeniem Bluetooth naraz. Niemożliwe jest przesyłanie do 6210 wizytówek (w postaci plików vCard), choć telefon potrafi wymieniać wizytówki przez podczerwień albo SMS; nie da się też używać jednocześnie połączenia z pecetem i np. zestawu słuchawkowego Bluetooth, o ile taki się pojawi.

W przeciwieństwie do Nokii 6210 najnowszy telefon Ericssona T39m ma wbudowany moduł Bluetooth, umożliwiający wykrywanie innych urządzeń i oferujący przesyłanie wizytówek oraz funkcjonowanie jako port szeregowy. Dodatkowo T39m pracuje w trybie GPRS, dzięki czemu lepiej nadaje się na pecetową bramę do internetowego raju (Nokia dopiero na jesieni wprowadzi model 6310 z GPRS i wbudowanym Bluetooth).

Postanowiliśmy sprawdzić, jak w praktyce wygląda uniwersalność standardu Bluetooth, próbując zmusić do komunikacji ze sobą dwa notebooki z kartami Bluetooth PC Card firm Nokia i Toshiba, telefony Nokia 6210 i Ericsson T39m oraz słuchawkę Bluetooth Ericssona. Obie karty i T39m wykrywały 6210 i siebie nawzajem, ale mimo wielu prób nie udało się nawiązać sieciowego połączenia między notebookami, a Toshiba nie chciała współpracować z telefonami. Słuchawka Ericssona w ogóle nie zadziałała - nawet z T39m - ponieważ może komunikować się tylko ze... specjalnym modułem Ericssona podłączanym do starszych aparatów tej firmy.

Naszą frustrację potęgował fakt, że obsługa Otoczenia Bluetooth w notebookach nie była wcale prosta i wymagała przebrnięcia przez gąszcz niuansów związanych z pojęciami profili i usług dostępnych poszczególnym urządzeniom Bluetooth. A wszystko zapowiadało się tak obiecująco...


Zobacz również