SteelSeries Diablo III Headset

Produkty firmy SteelSeries są znane z dwóch rzeczy, wysokiej jakości oraz ceny. Niedawno na ich stronie pojawił się nowy sprzęt, headset stworzony w klimacie Diablo III. Miałem okazję się z nim zapoznać i muszę przyznać że odniosłem pozytywne wrażenia.

SteelSeries Diablo III to headset stworzony na bazie usprawnionego modelu słuchawek Siberia V2.

Od strony funkcjonalnej słuchawki prezentują się naprawdę dobrze.

Dźwięk jest wysokiej jakości, pozwalając nam się wczuć w każdą grę lub najzwyczajniej w świecie posłuchać muzyki. Sprzęt również satysfakcjonująco wytłumia zewnętrzny dźwięk, pozwalając nam się skoncentrować na tym co nas aktualnie interesuje.

Mikrofon sprawdziłem jedynie poprzez rozmowę na Skype, jednak sprawował się dobrze. Nie słyszałem narzekania że kiepsko mnie słychać lub że coś przerywa. Sam mikrofon również wycisza inne zewnętrzne dźwięki, tak aby inni mogli nas lepiej słyszeć.

Słuchawki dają nam również opcję zabawy equalizerem, którego ustawienia możemy zapisać na 8 różnych profilach, dzięki czemu możemy dostosowywać efekty dźwiękowe wedle własnych potrzeb i zmieniać je bez ponownego ustawiania.

Konstrukcja słuchawek jest bardzo lekka i wygodna, uszy nie męczą się nawet po 2-3 godzinach ciągłego użytkowania. Jak wspomniałem też wcześniej można chować mikrofon, co jest bardzo wygodne jeśli ktoś nie lubi jak mikrofon mu sterczy obok twarzy gdy z niego nie korzysta.

Z wyglądu sprzęt ten jest naprawdę bardzo przyjemny dla oka, zamykając się w kolorach czarnym i czerwonym. Nie licząc czerwonego światła led które pulsuje w rytm słyszanego dźwięku to słuchawki obeszły się bez zbędnych bajerów stawiając bardziej na funkcjonalność i prosty, ładny design.

Nie obeszło się jednak bez skromnych wad.

Słuchawki możemy podłączyć do komputera jedynie za pomocą portu USB, więc jeśli ktoś korzysta z dwóch kart dźwiękowych naraz to będzie musiał się bawić w konfigurację.

Kolejnym problemem jest długość kabla. Co prawda dostajemy w zestawie odpowiedni przedłużacz, ale sam właściwy kabel nie wystarcza nawet żeby podłączyć słuchawki do tylnego portu USB i wygodnie usiąść.

Znajdą się również tacy którzy przyczepią się do diody led migającej w rytm dźwięków, ale mnie osobiście to bardzo nie przeszkadzało.

Ostatnią wadą słuchawek jest ich wysoka cena, wynosząca 119.99 euro. Jest to wiec sprzęt z dość wysokiej półki, jestem jednak skłonny powiedzieć że w tym przypadku naprawdę płacimy za jakość a nie za samą markę.


Zobacz również