Sterowanie w Second Life już niedługo za pomocą mózgu

Sensacyjna wiadomość napłynęła do nas z Japonii. Profesor Junishi Ushiba z Uniwersytetu w Keio ogłosił właśnie, że jest bliski skonstruowania urządzenia umożliwiającego granie w gry komputerowe jedynie za pomocą... Siły woli.

Jak to możliwe? Gracze wyposażeni byliby w elektrody umieszczone w odpowiednich miejscach na swojej głowie. Miejsca te stają się zwykle aktywne gdy chcemy poruszyć ręką albo nogą. Co ważne, by pobudzić konkretne rejony mózgu nie musimy wykazywać żadnej aktywności ruchowej. Wystarczy pomyśleć, że chcemy poruszyć daną częścią ciała.

Dane z mózgu przesyłane byłyby do komputera, który przemieściłby w odpowiedni sposób naszą postać. Póki co nowy kontroler do gier testowany jest pod katem gry Second Life. Jednak nic nie wyklucza, że mógłby być przydatny również przy innych tytułach.

Zanim nowe dzieło ujrzy światło dzienne potrzebne są jeszcze dodatkowe badania. Muszą zostać naniesione poprawki, zwiększające zakres ruchów oraz redukujące zawodność maszyny.

Jak twierdzi sam autor, nowy wynalazek może być przydatny nie tylko w zabawie. Jego zdaniem kontroler może pomóc przy rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Te często nie wykazują zainteresowania terapią. Widząc jak ich postać przemieszcza się po ekranie komputera, mogłyby zmienić zdanie.

Gdyby taki wynalazek ujrzał światło dzienne na pewno byłby to przełom na rynku. Gracze z całym impetem wkroczyli by w XXI wiek.


Zobacz również