Steve Ballmer: czeka nas kolejna rewolucja w IT

"Branża nowoczesnych technologii przejdzie kolejną rewolucję, tym razem umożliwiającą nam bardziej naturalną interakcję z nimi" - taką prognozą podzielił się Steve Ballmer ze zgromadzonymi podczas ceremonii otwarcia kolejnej edycji hanowerskich targów CeBIT. Głównymi wyznacznikami czekającej nas rewolucji jest zdaniem Ballmera coraz większa, powszechnie dostępna moc obliczeniowa komputerów oraz przestrzeń do składowania danych, jak również popularyzacja bezprzewodowego szerokopasmowego dostępu do Internetu. Swoją rolę odegrają również postępy w rozwoju bardziej naturalnych interfejsów użytkownika oraz technologii wyświetlania. Prognozy Ballmera po raz kolejny skłaniają do postawienia pytania - wizjoner to czy szarlatan?

Ballmer jednocześnie przypomniał, że od chwili, gdy dołączył do Microsoftu w 1980 r., był świadkiem już czterech rewolucji, a mianowicie: nadejścia tanich komputerów osobistych, rozwoju graficznych interfejsów użytkownika, powstania Internetu oraz "rewolucji Web 2.0". Ta ostatnia rozpoczynała się właśnie wtedy, gdy odwiedził CeBIT ostatnim razem (w 2002 r.). Z tą częstotliwością - jeden przełom co siedem lat - kolejna rewolucja czeka nas już niebawem, szacuje prezes Microsoftu.

Steve Ballmer na targach CeBIT 2008

Steve Ballmer na targach CeBIT 2008

"Komputer nadal pozostaje nienaturalny: trzeba nauczyć się obsługi myszy, menu, klawiatury" - twierdzi Ballmer i przekonuje, że w Redmond opracowywane są technologie, które pomogą przezwyciężyć te ograniczenia. "Pracujemy nad technologiami rozpoznawania mowy i tekstu. Interakcja z komputerem będzie taka, jak interakcja z ludźmi. Być może nadal będziemy korzystać z klawiatury i myszy, gdy będzie to bardziej skuteczne, a może wystarczy machnąć ręką, aby wydać komputerowi polecenie".


Zobacz również