Steve Jobs w plastikowym wydaniu. To nie żart...

Firma In Icons wprowadziła do swojej oferty 30-centymetrową wyjątkowo realistyczną lalkę będącą podobizną zmarłego niedawno Steve'a Jobsa. To kontrowersyjny pomysł tym bardziej, że nie posiada ona stosownej autoryzacji zezwalającej na jej sprzedaż.

Jak pamiętamy, kilka miesięcy temu po długiej walce z rakiem zmarł wieloletni szef Apple, Steve Jobs. Na jego śmierci postanowiła właśnie zarobić firma In Icons, która zamierza wprowadzić do sprzedaży 30-centymetrową lalkę stanowiącą jego podobiznę.

Lalka, którą można ustawiać w różnych pozach, jest wprost przerażająco realistyczna. Wraz z nią otrzymujemy w zestawie dwie pary okularów, trzy pary rąk, czarny golf, niebieskie dżinsy, czarny skórzany pas, obrotowe krzesło, niebieskie tło z napisem "One More Thing", buty sportowe, czarne skarpetki, dwa czerwone jabłka (w tym jedno nadgryzione) oraz kilka miniaturowych urządzeń: iPhone'a, iPada i Macintosha Classic.

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że firma In Icons nie posiada autoryzacji pozwalającej na sprzedaż lalki. Co więcej, zamierza ją dostarczać w pudełku bliźniaczo podobnym do ogromnie poczytnej biografii Steve'a Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona.

Biorąc to pod uwagę raczej mało prawdopodobne wydaje się, że lalka bez przeszkód wejdzie do sprzedaży. W każdym razie firma In Icons uruchomiła już system przedsprzedaży, w którym można ją nabyć za 100 USD.

Producent zaznacza jednocześnie, że odda pieniądze osobom, dla których ze względu na duży popyt zabrakłoby lalek. Nie wspomina jednak nic o tym, co zamierza zrobić, gdyby sprzedaż gadżetu została zablokowana.

________

Pomijając fakt braku autoryzacji, mam mieszane uczucia co do tego typu pomysłów. A wy co sądzicie na ten temat? Czy chcielibyście (dotyczy fanboy'ów) postawić tak realistyczną podobiznę Jobsa na swoim biurku?

Galerię zdjęć przedstawiającą lalkę znajdziecie na stronie producenta.


Zobacz również