Stracona pięciolatka

W latach 90. - w dekadzie liberalnych reform, zwanej początkowo dekadą poprawy - stopa wzrostu osiągnęła w Ameryce Łacińskiej zaledwie połowę wartości osiąganej w regionie od połowy lat 40. po lata 70. Gorzka nauka wyniesiona z tego dziesięciolecia powinna być podstawą do reorientacji strategii rozwoju - pisze sekretarz Komisji Ekonomicznej ONZ ds. Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

W ciągu minionych pięciu lat ponad połowa państw Ameryki Łacińskiej doświadczyła spadku produkcji w przeliczeniu na głowę mieszkańca, a wszystkie państwa, które w pierwszej połowie lat 90. notowały przyspieszony wzrost odczuwają obecnie gospodarcze spowolnienie (w szczególności Chile i Dominikana). Wzrost w całym regionie w 2002 roku wyniósł raptem 1% i słynny argentyński kryzys nie jest ani wyjątkiem ani jedyną przyczyną takiego stanu rzeczy.

Przyczyn owego trendu należy szukać w procesach, które obejmują całą światową gospodarkę. Jeden z czynników zaważył szczególnie - zachowanie międzynarodowych rynków kapitałowych. Warto przypomnieć, że pomiędzy rokiem 1990 a 1997 odrodzenie gospodarek państw Ameryki Łacińskiej wiązało się z powrotem przepływów zagranicznego kapitału prywatnego, tego samego, którego ucieczka uczyniła lata 80. w regionie "straconą dekadą". Fala kapitału jeszcze raz odwróciła się w roku 1997, na jeszcze większą skalę i bardziej dramatycznie, w związku z kryzysem azjatyckim. W efekcie od 1998 roku spłata odsetek zadłużenia państw regionu przewyższyła napływ kapitału netto, czyniąc bilans transferu środków ujemnym. Wcześniej zjawisko to było niwelowane dzięki napływowi dużych środków na bezpośrednie inwestycje. Ale to już przeszłość: w 2002 roku dopływ kapitału na bezpośrednie inwestycje zagraniczne wyniósł zaledwie połowę poziomu z rekordowego roku 1999.

Właśnie owa chwiejna sytuacja rynków finansowych okazała się być katastrofalna dla krajów Trzeciego Świata, a Ameryki Łacińskiej w szczególności. Inherentne dla funkcjonowania rynków finansowych są okresy przeszacowania - w dół lub w górę - ryzyka, na przemian następujące okresy "irracjonalnej euforii" i "irracjonalnej paniki" (wedle słów Alana Greenspana). Dla niektórych krajów, w tym Brazylii i Urugwaju, poziom zadłużenia, który do niedawna oceniany był jako możliwy do obsłużenia i zarządzania, znienacka okazał się być - w ocenie analityków - "nie do udźwignięcia", co podniosło niebotycznie ocenę ryzyka inwestycyjnego i spowodowało odpływ kapitału. Takie paniczne zachowanie okazuje się być o tyle poważnym problemem, że jak zauważa z kolei George Soros, rynek niekiedy sam doprowadza do realizacji swoich obaw, niezależnie od tego jak byłyby irracjonalne.

Te poważne wady międzynarodowego systemu finansowego wymagają pilnej naprawy. W ostatnich latach proces reformy był jednak dramatycznie wolny i napotykał na poważne problemy. Opóźnienie wsparcia MFW dla Argentyny w 2002 roku jest jednym z przykładów tego regresu.

Obecne powolne podźwignięcie się gospodarki USA, pomimo ciągle niestabilnego rynku finansowego, budzi z wolna nadzieję na globalne odnowienie wzrostu gospodarczego w 2003 roku. Ale państwom Trzeciego Świata podniesienie się z zastoju nie wystarczy. Ze strony krajów rozwijających się potrzebna jest prawdziwa ofensywa ukierunkowana na takie przeformowanie międzynarodowego porządku ekonomicznego, aby dawał on lepsze zabezpieczenie wobec globalnych finansowych turbulencji, prawdziwe otwarcie na handel ze światem uprzemysłowionym, szybszy transfer nowoczesnych technologii i międzynarodowe porozumienia o migracjach.

W Ameryce Łacińskiej gorzka nauka wyniesiona z poprzedniej dekady intensywnych reform powinna być podstawą do reorientacji strategii rozwoju. Osiągnięcia okresu liberalnych reform, jak stabilność cen i szybki wzrost eksportu powinny zostać utrzymane. Należy jednak przy tym głośno i otwarcie powiedzieć, że oczekujących dynamicznego wzrostu w związku z gremialną liberalizacją gospodarki w regionie spotkało gorzkie rozczarowanie. W istocie wskaźniki wzrostu od 1990 roku nie przekroczyły połowy wartości z czasów prowadzonej przez państwa industrializacji od połowy lat 40. po lata 70. Chwiejność obecnego wzrostu była ponadto niezwykle wysoka a struktura dystrybucji dochodu uległa znacznemu pogorszeniu.

Aby uzmysłowić sytuację państw Ameryki Łacińskiej i wyzwania przed nimi stojące, warto przytoczyć dane CEPAL (Comision Economica para America Latina y el Caribe - Komisja Ekonomiczna ONZ ds. Ameryki Łacińskiej i Karaibów; instytucja ekonomiczna działająca na rzecz rozwoju AŁ, która przedstawiła m.in. idee jego integracji w ramach Wspólnego Rynku Południa (MERCOSUR), Grupie Andyjskiej - przyp. CXO). Do uzyskania obniżenia o połowę poziomu ubóstwa notowanego w regionie w latach 90., potrzebny jest roczny wzrost PKB w regionie latach 200 - 2015 na poziomie 4%. Do obniżenia o połowę poziomów skrajnej nędzy wystarczy co prawda 2,7%, jednak dla grupy państw z najwyższym poziomem ubóstwa będzie to odpowiednio 7% i 5,7% (dla państw z najniższym w regionie poziomem ubóstwa - 2,9% i 2,5%).

Tak więc wspomniana międzynarodowa reforma powinna być połączona z powołaniem narodowych strategii rozwoju, opartych na trzech elementach:

*kontr-cyklicznych narzędziach polityki makroekonomicznej mogących zredukować intensywność cyklu biznesowego, a w szczególności zagrożenia gospodarek regionu zewnętrznymi cyklami finansowymi

*aktywnych strategiach rozwoju produktywności, przygotowanych pod kątem współczesnych otwartych gospodarek, mających na celu podnoszenie ich międzynarodowej konkurencyjności i tworzenie większych szans dla firm małych i mikro-firm

*bardziej ambitnej polityce rozwoju socjalnego, która zapewni, że beneficjantami wzrostu gospodarczego będą całe narody.

Częścią rozwiązania powinna stać się ponadto zgoda przywódców politycznych na większą integrację - w skali regionu. Taki mix globalnej reformy, silnego otwartego regionalizmu i bardziej aktywnych narodowych polityk rozwojowych stanowi zarazem esencję propozycji zawartych w raporcie "Globalizacja i Rozwój" przygotowanym przez CEPAL.

Autorem omawianego artykułu, zamieszczonego w numerze 149/150 pisma "Third World Resurgence", jest Jose Antonio Ocampo, sekretarz wykonawczy CEPAL.


Zobacz również