Strony WWW

Serwis Electronic Reality subiektywnie dobiera treści, ale w rzeczywistości nie ma zbyt wiele do zaoferowania, poza ładną szatą graficzną i chwytliwymi nazwami sekcji.

http://www.electronicreality.co.uk

Serwis Electronic Reality subiektywnie dobiera treści, ale w rzeczywistości nie ma zbyt wiele do zaoferowania, poza ładną szatą graficzną i chwytliwymi nazwami sekcji.

Electronic Reality nie poddaje się schematom najczęściej wykorzystywanym w budowie WWW. Wskazuje już na to nazewnictwo kolejnych sekcji, jak również ich zawartość. Pod względem funkcjonalności strona oferuje minimalne jak na współczesne warunki możliwości. Nie ma narzędzi wyszukiwawczych czy mechanizmów relacyjnych. Właściwie przypomina bardziej twór domowy, którym najprawdopodobniej jest. Co urzeka najbardziej w tym wypadku, to nieokrzesane miejscami komentarze. Przykładem jest chociażby sekcja Enough, gdzie zbierane są informacje o rzeczach znienawidzonych przez twórców serwisu. Uwagi są cięte i często bezkompromisowe, ale jakże inaczej pisać o tym, czego się nie toleruje. Kolejnym elementem utrzymanym w podobnej formule jest "What?", czyli zestawienie spostrzeżeń redaktorów na tematy takie jak najgorsze duble i najsłabsze aktorstwo. W podobnej konwencji zbudowana jest baza linków. Nie dość, że jeden z nich prowadzi do stron zabawnych i dziwnych, inny pokazuje nam rzeczy lubiane przez ekipę Electronic Reality. Niestety, brakuje opisów, więc jesteśmy skazani na przypadkowość poruszania się. W sekcji recenzji jest kilkaset tytułów z różnych regionów opisanych bezpretensjonalnie, choć dość standardowo. Serwis kusi wyglądem, lecz po pewnym czasie okazuje się, że jest to najlepsze, co ma.

http://www.dragonsdenuk.com

Lubisz azjatyckie kino, a nie masz gdzie przeczytać recenzji dotyczącej filmów wydanych na DVD z tego regionu? Dragonsdenuk daje taką możliwość i - co ważniejsze - jest po angielsku.

Serwis poświęcony jest przede wszystkim kinu azjatyckiemu. Najważniejszym jego elementem wydaje się spory wybór recenzji filmów wydanych na DVD. Pozostałe części serwisu są nieco zaniedbane. Pod względem konstrukcyjnym Dragonsdenuk wypada nieco lepiej niż Electronic Reality. Broni go forum dyskusyjne, które funkcjonuje całkiem dobrze i stanowi o przynajmniej minimalnym technologicznym zaawansowaniu. Drugim atutem jest możliwość wyszukiwania recenzji. Serwis przykuwa uwagę i może być interesującym źródłem informacji zarówno dla wielbicieli filmów azjatyckich, jak i ludzi zaledwie poszukujących o nich informacji. Sekcja artykułów została chyba zapomniana, bowiem funkcjonują w niej wyłącznie teksty z zeszłego roku. W katalogu szumnie nazwanym multimedia znajdziemy między innymi Hong Kong Movie Clips, które okazują się zapisanymi w formacie wav krótkimi wypowiedziami z najbardziej znanych filmów. Istnieje także możliwość ściągnięcia kilku tematów muzycznych w formacie MP3. Ostatnim elementem galerii multimedialnej jest kilkanaście wygaszaczy ekranu. Wizualnie strona nie zrobiła na mnie piorunującego wrażenia, natomiast zaintrygowała merytorycznie. Przekonuje bowiem, że rynek filmów azjatyckich jest olbrzymi. Warto od czasu do czasu tu zajrzeć i zobaczyć, co się kręci na największym z kontynentów.


Zobacz również