Sukces Androida napędzają chińscy producenci i ich Feature Phones. Samsung wyhamowuje

Zgodnie z raportem Charliego Wolfa, analityka z firmy Needham & Co, w zastraszającym tempie rośnie udział w "androidowym" rynku telefonów "innych producentów".

Obecny rynek smartfonów zdominowany jest przez Androida. Statystyki pokazują, że największy udział w "androidowej" społeczności ma Samsung (40%). Z raportu przedstawionego przez Charliego Wolfa, analityka z firmy Needham & Co, wynika jednak, że koreańska firma nie jest już motorem napędowym, co potwierdza poniższy wykres:

Udział różnych producentów na "androidowym" rynku

Udział różnych producentów na "androidowym" rynku

Jak widać, w ciągu ostatnich miesięcy ogromny wzrost popularności (z 10% do ponad 25%) zanotowały telefony "innych" producentów. O kogo chodzi? Wolf tak tłumaczy tę kategorię:

"Większość z tych firm ma siedzibę w Chinach i wkroczyło na rynek z low-endowymi, tanimi w produkcji telefonami pracującymi pod kontrolą Androida, które nie są o wiele droższe od zwykłych telefonów komórkowych. Większość nabywców tych telefonów wykorzystuje je jako Feature phone"

Wspomniane Feature Phone, to telefony, które pod względem oferowanych możliwości można umieścić gdzieś pomiędzy zwykłymi komórkami, a smartfonami.

Konsekwencje dla rynku smartfonów

Wolf zauważa, że rosnąca popularność chińskich feature phones może mieć istotne konsekwencje dla rynku smartfonów:

- co prawda ogólna sprzedaż smartfonów w przypadku Samsunga rośnie, lecz mamy tutaj do czynienia ze spowolnieniem, zaś w przypadku high-endowych modeli możemy mówić nawet o nasyceniu rynku

- Microsoft, który wraz ze swoimi partnerami chce wkroczyć na rynek tanich smartfonów może mieć duże problemy ze względu na rosnącą ofertę tanich feature phones "innych" producentów (np. tani smartfon Nokii za 150 USD jest aż dwa razy droższy od chińskiego konkurenta)

- straci Google, gdyż co prawda udział Androida w rynku będzie rósł, ale coraz więcej będzie w nim telefonów, które nie mają usług giganta. Ponadto ich użytkownicy będą rozsiewali szkodliwe kody po "androidowym" środowisku poprzez instalowanie aplikacji spoza sklepu Google Play

- Apple w przypadku oczekiwanego przez wielu "taniego iPhone'a" będzie musiało skorygować cenę


Zobacz również