Świat w 2050 roku według Toffler Associates

W ciągu najbliższych 40 lat pracownicy biurowi nie będą już przywiązani do swoich boksów, dane będą mierzone w petabajtach, Chiny będą dyktowały gospodarcze warunki, a kobiety będą zajmowały wysokie stanowiska, bez konieczności wprowadzania parytetów.

Wzrośnie muzułmańska migracja na Zachód, a Ameryka Południowa będzie przeżywała bezprecedensowy wzrost gospodarczy, zaś Bliski Wschód stanie się tyglem religii, sekt i grup etnicznych - wynika z raportu Toffler Associates, firmy konsultingowej założonej przez Alvina Tofflera.

Toffler Associates opublikował swoje prognozy na najbliższe 40 lat z okazji 40-tej rocznicy wydania słynnej książki "Szok przyszłości" ("Future Shock"). W latach 70. ub. stulecia Alvin Toffler przewidywał, że technologia i wiedza będą się rozwijały w tak przyspieszonym tempie, że wielu ludzi nie będzie w stanie poradzić sobie z przetwarzaniem ogromnych ilości dostępnych nowych informacji i będą wyłączali się z życia.

Niektóre prognozy się sprawdziły - np. ta, że informacje będą krążyły bez przerwy po świecie, pary homoseksualne będą brały śluby i wychowywały dzieci, a przemoc i katastrofy ekologiczne nasilą się i będą miały bardzo poważne konsekwencje.

Nowy raport przewiduje, że coraz więcej ludzi będzie wytwarzało żywność na własną rękę, aby zredukować swoją zależność od dużych producentów i dystrybutorów, a dostępność szybkiego internetu i tanich przekazów wideo sprawi, że pracownicy biurowi uwolnią się od swoich biurek i będą mogli pracować z dowolnych miejsc na świecie.

Prognozy polityczne zakładają, że jedynie bardzo niewiele państw będzie rządzonych przez totalitarne reżimy - autorzy raportu wymieniają Północną Koreę i Iran. Chiny będą globalną potęgą gospodarczą, w siłę urosną także Brazylia i Indie, będą miały wpływ na kursy światowych walut, zaś Wenezuela i kraje afrykańskie będą zapewniały dostawy energii.

Zdaniem autorów raportu, USA będą zależne od Chin ze względu na znajdujące się tam złoża 17 rzadkich metali, które są konieczne do produkcji m.in. broni, radarów, turbin wiatrowych czy samochodów hybrydowych.

Rozwój alternatywnych form energii stworzy ligę "przegranych w świecie post-naftowym", będą to m.in. Arabia Saudyjska, Iran, Irak, niektóre kraje Zatoki Perskiej, Rosja i Wenezuela.

Na południu coraz popularniejsze stanie się chrześcijaństwo, zaś muzułmanie będą migrować coraz intensywniej na Zachód, gdzie ich obecność zmieni obraz życia publicznego i politykę rządów.

Starzejąca się populacja sprawi, że wydatki na długoterminową opiekę nad osobami starszymi wzrosną niemal czterokrotnie do 2050 r., zaś system ubezpieczeń zdrowotnych i społecznych będzie wyglądał zupełnie inaczej niż teraz. Deborach Westphal, partner zarządzający w Toffler Associates powiedziała w wywiadzie dla agencji AFP: "nie wiemy, co zastąpi dotychczasowe instytucje, wiemy, że będziemy w innym typie społeczeństwa z innymi typami ludzi i innymi potrzebami".

Kobiety na całym świecie będą zdobywały najwyższe pozycje w tempie nieznanym dotychczas, ponieważ kraje zrozumieją, że - jak stwierdziła Westphal "nie można odnieść sukcesu jeśli zaledwie 50% populacji uczestniczy w podejmowaniu decyzji".

Przepływ informacji w ciągu najbliższych 40 lat jeszcze przyspieszy, świat wejdzie w erę petabajtową (10 do potęgi 15) - do 2050 r. mierzenie danych w petabajtach stanie się normą, takie będzie też nasycenie danymi.


Zobacz również