Świat w kłopotach

Raport UNESCO donosi, że co najmniej jedna czwarta ludności świata, co najmniej do 2015 roku będzie żyła w krajach, w których nie jest zapewniony powszechny bezpłatny dostęp do edukacji, a w procesie edukacyjnym występuje dyskryminacja ze względu na płeć.

W wersji pesymistycznej może to dotyczyć nawet ponad 61% ludności świata. Brak edukacji przyczynia się do ubóstwa, ubóstwo zaś uniemożliwia edukację. Próba wyrwania się z tej pętli przez kraje rozwijające się stoi pod znakiem zapytania.

Instytut Statystyczny Unesco przedstawił jeszcze w drugiej połowie listopada ub. r. raport na temat stanu realizacji celów edukacyjnych "Edukacja dla wsystkich", założonych podczas Światowego Forum Edukacyjnego, które odbyło się dwa i pół roku temu w Dakarze w Senegalu. Postanowienia Forum ograniczały się do osiągnięcia do 2015 roku sześciu celów: dzieci w wieku szkolnym mają mieć powszechny bezpłatny dostęp do edukacji na odpowiednim poziomie; wyeliminowane zostaną przejawy dyskryminacji ze względu na płeć w procesie edukacyjnym; odsetek analfabetów w dorosłej populacji zmniejszy się o połowę; opieka i edukacja w wieku przedszkolnym będą rozwijane; podobnie jak możliwości dalszej edukacji dla osób dorosłych; ogólny poziom edukacji powinien się poprawić.

Według przedstawionego raportu, 28 krajów, które zamieszkuje ok. 26% ludności całego świata nie sprosta żadnemu z trzech mierzalnych celów ustanowionych w Dakarze (powszechnej bezpłatnej edukacji podstawowej, zniesienia dyskryminacji ze względu na płeć i obniżenia o połowę poziomu analfabetyzmu wśród dorosłych mieszkańców). Dwie trzecie z grona tych krajów to państwa Afryki Sub-saharyjskiej; w gronie tym znalazły się jednak także Indie i Pakistan. Dalsze 43 kraje objęte postanowieniami Forum, zamieszkiwane przez 35% ludności świata, mogą nie sprostać tym podstawowym celom.

Według obecnych szacunków UNESCO, powszechny bezpłatny dostęp do edukacji szkolnej nie jest zapewniony w 57 krajach. 41 z tych krajów - w tym kraje z naszego regionu - uczyniły zresztą w tym zakresie krok wstecz. UNESCO wymienia w tym kontekście m.in. Cypr, Chorwację i Jugosławię. Stosunkowo dobrze postępuje eliminacja dyskryminacji ze względu na płeć w procesie edukacyjnym: osiągnięcie celu jest możliwe w 2005 roku. W latach 90. takie uwarunkowania zapewnione były w 86 krajach, dalsze 35 państw było na dobrej drodze do ich zapewnienia. Ryzyko niespełnienia założenia istnieje jednak nadal w 31 krajach. Celu związanego z obniżeniem o połowę analfabetyzmu nie spełni aż 78 krajów; w tym najludniejsze - Bangladesz, Indie, Pakistan i Chiny. W państwach tych mieszka 61% wszystkich analfabetów.

Raport donosi ponadto, że zakładane koszty osiągnięcia celów były niedoszacowane - głównie ze względu na wysoki koszt walki z epidemią AIDS, czy wojen, często nękających kraje rozwijające się. Co najmniej 73 kraje rozwijające się mają do czynienia z wewnętrznym kryzysem lub pochłonięte są odbudową powojenną. Zapewnienie środków na edukację wymaga, według UNESCO, wzrostu nakładów na szkolnictwo we wszystkich krajach rozwijających się. Jak się też okazuje, wielkość szacowanej potrzebnej pomocy z zewnątrz dla krajów rozwijających się, konieczna dla osiągnięcia celów z Dakaru, była niedoszacowana o 50%. Potrzebne jest dodatkowe 5,6 mld USD rocznie, dla realizacji samych tylko celów powszechnej edukacji i zniwelowania dyskryminacji płci. Tymczasem w minionej dekadzie pomoc bilateralna, która stanowi źródło 70% funduszy pomocowych kierowanych do krajów rozwijających się spadła o 16%.


Zobacz również