Świąteczna zadyszka?

Wbrew wcześniejszym prognozom, w okresie świątecznym analitycy przewidują spadek wartości sprzedaży gier komputerowych, w stosunku do ubiegłego roku.

Dla producentów i wydawców gier święta i koniec roku to tradycyjnie najbardziej lukratywny okres w całym roku, który generuje im niemal połowę przychodów. Co roku wartość sprzedaży pod koniec roku regularnie i dość znacznie rosła, jednak w tym roku może być inaczej. Część ekspertów z branży uważa, że tegoroczna wartość sprzedaży w okresie świątecznym (w 2002 roku w okresie od 1 października do 31 grudnia, producenci gier zyskali 6 miliardów USD), wzrośnie zaledwie o 8%. Inni przewidują nawet jej spadek - o 5%!

Los Angeles Times upatruje przyczyn takiego stanu rzeczy w braku przebojowych tytułów w ofercie wydawniczej producentów gier. Brak zapowiadanych na ten rok takich hitów jak Doom III, Half-Life 2, czy Halo 2 oraz decyzja Sony o utrzymaniu aktualnej ceny konsoli PS2 na pewno miały wpływ na tę sytuację. O tym, że źle się dzieje w branży elektronicznej rozrywki, świadczą również tegoroczne bankructwa wielu znaczących producentów gier komputerowych.

Niezbyt optymistyczne prognozy zaowocowały również spadkiem cen akcji wydawców na nowojorskiej giełdzie. Od początku listopada akcje największego niezależnego wydawcy gier, firmy Electronic Arts, spadły o 15%, cena akcji THQ w tym samym okresie spadła o 12%. Największym pechowcem okazała się jednak, firma Take Two (odpowiedzialna między innymi za powstanie GTA), której akcje spadły aż o 23%. Czyżby nadchodził koniec dynamicznego rozwoju branży?


Zobacz również