Świetny format to za mało

Możesz pozostać przy dotychczasowych programach do odtwarzania, ripowania i nagrywania muzyki, jeśli nie chcesz korzystać z nowej wersji formatu WMA. Jeśli zaś chcesz uzyskać niewielkie pliki z doskonałej jakości dźwiękiem, trzeba się pogodzić z wadami Windows Media Player 9.

Po pierwsze, jeśli chcesz wypróbować Windows Media Player 9, a pracujesz w Windows Me lub XP, najpierw koniecznie utwórz punkt przywracania systemu. Windows Media Player 9 nie da się odinstalować! Ostatnie zdanie brzmi dość idiotycznie, ale to, niestety, prawda: raz zainstalowany pozostanie w komputerze na zawsze, chyba że skorzystasz z funkcji Przywracanie systemu. Microsoft twierdzi, że WMP 9 to nie program, lecz uaktualnienie systemu operacyjnego i dlatego nie przewidziano możliwości jego deinstalacji. Dla nas jest to największa i podstawowa wada WMP 9 – trudna do zrozumienia, arogancka postawa producenta tej aplikacji.

Po drugie, Windows Media Player 9 to przede wszystkim nowa wersja formatu kompresji dźwięku WMA, oferująca podobno znacznie lepszą jakość niż analogiczne MP3. Z tego jednego powodu warto zainstalować Media Player w wersji 9, ale mimo szczerych chęci trudno znaleźć inne argumenty przemawiające za „aktualizacją systemu”. Więcej na temat nowej kompresji dźwięku powiemy na końcu tego artykułu.

Naprawdę dużą zaletą WMP 9 jest możliwość ripowania ścieżek audio na twardy dysk i zgrywania utworów na nagrywalne pliki CD. Uwaga jednak: Windows Media Player nie potrafi kodować plików muzycznych do postaci MP3! Taka opcja to płatny dodatek (10 dol.). Cóż... Programy freeware od lat potrafią tworzyć pliki MP3, ripować ścieżki audio z płyt CD i tworzyć płyty audio z kolekcji MP3.

Interfejs Windows Media Player 9 nie został znacząco zmieniony w stosunku do poprzednich wersji. Jest ładny, z możliwością wyboru wizualizacji dźwięku i karnacji (skórek), ale pod tym względem wiele innych programów oferuje lepszą funkcjonalność, nie mówiąc o możliwościach dostosowywania do własnych potrzeb. Podczas dłuższego korzystania z WMP można zauważyć kilka drobnych braków i pomyłek, np. deformacja obrazu wyświetlanego pliku wideo w trybie pełnoekranowym po każdym poruszeniu myszą. Poważną pomyłką jest brak obsługi Ogg Vorbis, dobrego i całkowicie bezpłatnego formatu plików dźwiękowych.

Windows Media Player 9 operuje systemem licencji, dzięki któremu możesz mieć pewność, że cieszysz słuch całkowicie legalnymi kopiami utworów. Nie wiadomo, dla kogo właściwie przeznaczone są te opcje. Jeśli ktoś bez skrupułów słucha muzyki ściągniętej z KaZaA, nawet nie zwróci uwagi na licencje. Jeśli zaś ma wyłącznie legalne zasoby muzyczne – kupione w sklepie płyty CD - to również nie będzie tracił czasu na dociekanie zasad działania systemu licencji i zabawę z chronionymi plikami muzycznymi. Tworzenie chronionych plików z muzyką na dobrą sprawę tylko utrudnia życie. Na szczęście wystarczy wyłączyć odpowiednią opcję (&Tools | Options | Copy music | Copy protect music&). Chronione pliki i zakup licencji mają rzeczywisty, głęboki sens jedynie wtedy, gdy zamierzasz korzystać z komercyjnych serwisów internetowych oferujących pliki muzyczne – a to wciąż melodia przyszłości.

Opcje odtwarzania plików wideo, jeśli nie liczyć dobrej obsługi transmisji strumieniowej, są w WMP 9 dość skromne – zwłaszcza z punktu widzenia polskiego użytkownika. Program Microsoftu nie może, oczywiście, obsługiwać zdecydowanie niekomercyjnych podpisów w plikach TXT, co dla znaczącej grupy osób oznacza pozostanie przy Vplayer czy ALLPlayer.

Na koniec wspomnijmy jeszcze raz o ulepszonej kompresji dźwięku w formacie Windows Media Playera - WMA. Ocena jakości dźwięku jest sprawą bardzo subiektywną, trudno nawet polegać na wskazaniach specjalistycznych programów, gdyż nowe formaty kompresji dźwięku tworzone są z myślą o oszukiwaniu ludzkiego ucha, a nie maszyn. Jednak proste porównanie tej samej muzyki zakodowanej w postaci MP3 (64 kb/s), Ogg (64kb/s) i WMA (70 kb/s) daje właściwie jednoznaczne wyniki. Jakość muzyki w WMA przy 70 kb/s jest faktycznie bliska, jak podaje sam Windows Media Encoder, jakości dźwięku z płyty CD. Plik MP3 zakodowany przy 64 kb/s ma jakość dźwięku ze słuchawki telefonicznej, plik Ogg zakodowany z analogicznymi parametrami daje lepszą jakość dźwięku, prawie taką jak WMA czy MP3 96 kb/s. Dopiero MP3 128 kb/s daje jakość muzyki z WMA zakodowanego przy 70 kb/s. Porównanie wielkości plików wypada absolutnie na korzyść nowego WMA: plik MP3 64 kb/s jest tylko o niecałe 2 procent mniejszy, plik Ogg 64 kb/s jest mniejszy o 10 procent, a plik MP3 128 kb/s - prawie dwukrotnie większy od WMA 70 kb/s (przy porównywalnej jakości). MP3 przegrywa z WMA, Ogg może próbować konkurencji z formatem Microsoftu – jest tylko nieznacznie gorszy. I jeszcze jedno: Windows Media Encoder 9 daje się bez problemów odinstalować!


Zobacz również