Symantec: Antywirus musi działać szybko

Koncern Symantec udostępnił wersje beta kolejnego wydania swoich flagowych produktów - zestawu aplikacji zabezpieczających Norton Internet Security 2009 oraz programu antywirusowego Norton AntiVirus 2009. Przedstawiciele firmy twierdzą, że nowe produkty działają zdecydowanie wydajniej i szybciej niż poprzednie wydania - mówią o wręcz "przełomowych" usprawnieniach.

Aplikacje zabezpieczające firmy Symantec są bardzo popularne - wielu użytkowników narzeka jednak, że oprogramowanie to działa niezbyt wydajnie i bardzo obciąża system. Pracownicy zaangażowani w prace nad najnowszymi wydaniami programów najwyraźniej wzięli sobie do serca tę krytykę. Jody Gibney, product manager tej rodziny produktów zapewnia, że udostępnione właśnie wersje beta Norton Internet Security 2009 oraz Norton AntiVirus 2009 są przełomowe w kwestii wydajności.

"Już wcześniej zwracaliśmy uwagę na to, jak oprogramowanie zabezpieczające obciąża system. Oczekiwania konsumentów rosną, dlatego też podczas prac nad najnowszymi wersjami naszych produktów przyjęliśmy, iż nie wystarczy, by było one "doskonałymi aplikacjami zabezpieczającymi" - musza być po prostu "doskonałymi aplikacjami" . I kropka" - mówi Jody Gibney, product manager firmy Symantec, odpowiedzialna za produkty z serii Norton.

Wśród najważniejszych zmian wprowadzonych w nowym wydaniu Gibney wymienia ograniczenie zużycia pamięci operacyjnej - było to krytyczne, ponieważ analizy wykazały, że ok. 40% użytkowników Nortona korzysta z komputerów wyposażonych w 512 MB pamięci RAM. Przedstawicielka firmy mówi, że Norton Internet Security (NIS) 2009 uruchomiony w systemie Windows XP lub Vista zużywa obecnie jedynie ok. 6 MB pamięci - to prawie o połowę mniej niż w przypadku poprzedniego wydania.

W nowych wersjach znajdziemy również technologię o nazwie "Norton Insight", której zadaniem jest skrócenie czasu skanowania antywirusowego systemu. Insight wykorzystuje zaimplementowany do Nortona mechanizm analizy heurystycznej oraz dane statystyczne, co pozwala na ograniczenie liczby plików, które muszą zostać sprawdzone podczas skanowania. Pracownicy Symanteka ograniczyli również możliwość kilkukrotnego skanowania tego samego pliku (do którego może dojść np. jeśli podczas działania skanera użytkownik kopiuje dane pomiędzy folderami czy dyskami).

Nowością jest również system aktualizacyjny Norton Pulse Updates, dzięki któremu najważniejsze uaktualnienia (np. sygnatury nowych wirusów) będą dostarczane do aplikacji zabezpieczających do 5-10 minut (a nie co 8 godzin, jak obecnie).

Warto odnotować, że to odciążenie aplikacji obiecywano zresztą już wcześniej (patrz artykuł: "Symantec: nasze programy będą lekkie jak piórko!").


Zobacz również