Systemy na przesłuchaniu

Windows 7 już dziś robi olbrzymie zamieszanie na rynku, chociaż oficjalnie jeszcze... nie istnieje. Wygląda na to, że rok 2010 upłynie właśnie pod jego znakiem: nie zagrozi mu nic - ani Vista, ani Linux, ani nawet niezbyt rewolucyjny Mac OS X.

Postanowiliśmy skonfrontować Windows 7 z popularnymi systemami operacyjnymi: począwszy od Windows XP i Visty, przez Mac OS X 10.5, a na openSUSE 11.2, Mandrivie 2009.1 i Ubuntu 9.04 kończąc. Zależało nam na zwyczajnych testach, w których oprogramowanie miało ułatwiać pracę na komputerze, a nie przeszkadzać w niej.

Instalacja, czas rozruchu i zużycie zasobów

Ubuntu 9.04 to najszybciej uruchamiający się system, a przy tym bezproblemowo rozpoznał prawie wszystkie podzespoły

Ubuntu 9.04 to najszybciej uruchamiający się system, a przy tym bezproblemowo rozpoznał prawie wszystkie podzespoły

Pierwszym testem, któremu poddaliśmy systemy operacyjne, było instalowanie oraz rozpoznawanie urządzeń. Następnie sprawdziliśmy, ile alokują pamięci operacyjnej po starcie. Najszybciej ze wszystkich trzech okienek zainstalowała się "siódemka" - zaledwie w 17 minut, najdłużej XP z SP3, który potrzebował aż 38 minut. Podobnie jest z rozpoznawaniem sprzętu - im nowszy system, tym lepiej sobie z tym radzi. Windows 7 nie wykrył jedynie czytnika linii papilarnych, XP zaś aż czternastu różnych urządzeń! Nieco gorzej pod tym względem wypada Linux.

Wszystkie trzy systemy instalowały się dosyć szybko (około 30 minut) i bardzo dobrze rozpoznawały sprzęt. Bluetooth, czytniki linii papilarnych, kamery internetowe - tego typu urządzenia nie stanowią większego problemu dla najnowszych dystrybucji. gdybyśmy mieli wskazać faworyta, byłaby nim Mandriva 2009.1 - nie tylko zainstalowała się najszybciej z całej trójki pingwinów, ale dodatkowo poprawnie rozpoznała wszystkie urządzenia. Natomiast najszybciej uruchamiał się Ubuntu (15 s, tuż za nim Windows 7 z czasem 17 s). Pożerał także najmniej pamięci operacyjnej - około 180 MB. Mac OS X nie braliśmy pod uwagę, system sprzedawany jest z odpowiednimi komputerami.

Zwycięzca: pod względem czasu instalacji Windows 7, a szybkości uruchamiania i zużycia zasobów - Ubuntu 9.04.

Interfejs użytkownika

Takie efekty, jak compiz fusion w Linuksie, może robią wrażenie, ale są mało funkcjonalne.

Takie efekty, jak compiz fusion w Linuksie, może robią wrażenie, ale są mało funkcjonalne.

Z niemałą rewolucją w Windows mieliśmy do czynienia podczas premiery Visty. Niektórych Aero przerażało, a inni się nim zachwycali. Na szczęście w Windows 7 będą to tylko zabiegi kosmetyczne. Odświeżono nieco wygląd okien i zmodyfikowano pasek zadań, który można umieścić między tym z Visty a dokiem Mac OS X. Rewolucji nie ma - i bardzo dobrze.

Linuksy znane są z wodotrysków oferowanych przez KDE 4. Plazmoidy, compiz fusion - te i wiele innych udziwnień robią wrażenie, ale naszym zdaniem, jest to przerost formy nad treścią. Funkcjonalność takich bajerów jest daleka od doskonałości - zamiast uzyskać łatwy i wygodny dostęp do najczęściej używanych aplikacji, widzimy ,jak co chwilę coś się rozpływa albo obraca. I po co? Na szczęście z tych efektów nie trzeba korzystać i tym samym można pracować normalnie.

Systemy Apple'a zawsze miały opinię intuicyjnych, prostych w obsłudze i chyba takie są. Wszystkie elementy systemu bardzo dobrze się ze sobą komponują, "efekty specjalne" nie rażą tak, jak linuksowe wodotryski, a niektóre rozwiązania wprost zaskakują pomysłowością i prostotą. Jedynym warunkiem, w razie przejścia z "okienek", jest zmiana niektórych nawyków i zaakceptowanie odmienności. Mac OS X to nie Windows i niektóre jego funkcje działają inaczej.

Korzystający z Windows w "siódemce" szybko się odnajdą. Jednak kto chciałby przejść na system alternatywny, będzie musiał zmienić kilka przyzwyczajeń. Zdecydowanie najłatwiej wyjdzie to z Leopardem, z którym praca jest czystą przyjemnością.

Kolejny Mac OS X - Śnieżna Pantera

Już niebawem firma Apple powinna udostępnić następcę Mac OS X 10.5 Leoparda. Kolejna odsłona systemu - 10.6, o roboczej nazwie Snow Leopard (śnieżna pantera) - ujrzy światło dzienne na konferencji WWDC na początku czerwca. Apple nie podaje konkretnych dat, lecz wiele wskazuje na to, że system może trafić do użytkowników jeszcze podczas wakacji(lub tuż po nich). Informacji o następcy Leoparda jest bardzo niewiele. Kolejna wersja systemu ma być odchudzona (czytaj: szybsza), prawdopodobnie kosztem zerwania z platformą PowerPC. Oprócz tego Snow Leopard ma być w pełni 64-bitowy, więc dotyczy to nie tylko aplikacji i bibliotek systemowych, ale także samego jądra systemu, jego rozszerzeń, a także sterowników. Teoretycznie system będzie mógł obsługiwać nawet 16 TB pamięci operacyjnej.

Kolejna nowość to zestaw technologii Grand Central, która ma pozwolić wydajniej wykorzystywać nowoczesne wielordzeniowe procesory, przez optymalne przydzielanie zadań mniej obciążonym częściom procesora.

Jeżeli chodzi o multimedia, to "Śnieżna Pantera" ma zyskać mocno odświeżoną platformę QuickTime X, lepiej obsługująca nowoczesne kodeki, czyli również lepiej odtwarzającą treści multimedialne. Brzmi to jednak bardzo marketingowo, nie podano żadnych konkretów na temat wspomnianych ulepszeń.

Ostatnią z oficjalnych nowości ma być technologia OpenCL, która umożliwi wykorzystanie procesora graficznego do zadań, które były wykonywane przez główny procesor.

Zobacz najnowsze informacje o Snow Leopardzie

Praca w Sieci i bezpieczeństwo

Dzięki wirtualizacji można uruchomić kilka systemów operacyjnych jednocześnie.

Dzięki wirtualizacji można uruchomić kilka systemów operacyjnych jednocześnie.

W Windows domyślną przeglądarką od lat jest Internet Explorer. Ósma wersja, podobnie jak starsze, nie zachwyca, choć stoi o poziom wyżej niż siódma, o szóstej nie wspominając. Na szczęście jest Firefox i inne alternatywy, znacznie bezpieczniejsze i bardziej funkcjonalne. Systemy Windows są najbardziej narażone na ataki cyberprzestępców, bo nad bezpieczeństwem czuwają jedynie Windows Defender i wbudowana zapora sieciowa. Dla odmiany w Linuksie jesteś podwójnie zabezpieczony: wirusów tyle, co kot napłakał, a domyślna przeglądarka to dopracowany Firefox.

Ostatnio Apple znalazł się pod obstrzałem. Nie dość, że w tym, jak i w poprzednim roku w konkursie Pwn2Own najszybciej udało się włamać do komputerów z systemem Mac OS X i z przeglądarką Safari, to jeszcze zaczynają się powoli pojawiać trojany i wirusy zagrażające jego komputerom. Niedawno specjaliści od bezpieczeństwa odkryli też pierwszy botnet złożony z komputerów pracujących w systemie Mac OS X, czyli zombie, które mogą być zdalnie kontrolowane i wykorzystywane do różnych celów, jak choćby rozsyłania spamu czy ataki DdoS. W dodatku Apple potrzebował niekiedy kilku miesięcy, aby wydać stosowne łaty. Mimo tych zagrożeń system Mac OS X i tak jest uznawany za bezpieczny.

W tym wypadku nie potrafimy wskazać lidera: producenci zawsze chwalą się nowymi mechanizmami zabezpieczeń, a wszystkie łamane są w kilka miesięcy po opublikowaniu produktu. Zdrowy rozsądek użytkownika to jedyne lekarstwo na pracę w niebezpiecznej Sieci. Wspomagają go Linuksy, Mac OS X, Vista i Windows 7. Windows XP też, ale wyłącznie z pakietem zabezpieczającym.

Multimedialne na całego

Windows 7 to pierwsze okienka Microsoftu, które określić można mianem w pełni multimedialnych.

Windows 7 to pierwsze okienka Microsoftu, które określić można mianem w pełni multimedialnych.

Jeśli chodzi o multimedialność, to liderem od bardzo dawna był Mac OS X - całkowite przeciwieństwo Windows XP, który na starcie obsługiwał raptem trzy czy cztery popularne formaty. Mała rewolucja zaczęła się wraz z Vistą. Miała nieco więcej kodeków oraz moduł Media Center, który pozwala przekształcić komputer w domowe centrum rozrywki. Nadal jednak trzeba było instalować niektóre kodeki firm trzecich. Natomiast Windows 7 bezproblemowo radzi sobie ze wszystkimi popularnymi typami multimediów (z wyjątkiem egzotycznych kodeków), w tym również z filmami HD. Oczywiście nie zabrakło odświeżonego Media Center (z obsługą Multi-Touch).

Linuksy z zasady bardzo dobrze radzą sobie z multimediami. Z całej opisywanej trójki najlepiej wypadła Mandriva, która już od kilku lat polecana jest przez zwolenników wolnego oprogramowania. Na pewno nie będzie powodowała problemów z filmami RMVB lub plikami muzycznymi w formacie APE lub OGG. Jednak szukając systemu, który najszybciej dekoduje i konwertuje materiały, lepiej wybrać Windows 7. Nowy system Microsoftu również jako jedyny poradził sobie z płytą DVD-Audio DTS-ES.

Komunikacja

Codziennie rozmawiamy przez Gadu-Gadu lub Skype'a, odbieramy też e-maile. W Windows nie będzie z tym najmniejszego problemu. Od lat GG czy Skype to komunikatory opracowywane głównie z myślą o użytkownikach tego systemu. Nie będzie także problemu z pocztą. Każdy system operacyjny ma wbudowanego klienta, którego można zmienić na innego - wedle uznania.

Podobnie sprawa wygląda w Linuksie. Można skorzystać z komunikatora Kadu lub innego, który zapewni łączność ze znajomymi z GG. Dostępny jest też Skype. Niestety, jakość połączeń, zarówno audio, jak i wideo stoi na znacznie niższym poziomie, niż w Windows, zapewne z p0owodu starszych koderów.

W Mac OS X, jak w Windows - bezproblemowo. Na uwagę zasługuje klient pocztowy Mail, który - jak większość aplikacji w systemie - przykuwa uwagę ładnym wyglądem i intuicyjną obsługą. Oprócz tego jest też do dyspozycji bardzo przyzwoity komunikator iChat.

Werdykt: wszystkie systemy radzą sobie dobrze z komunikacją, z małym minusem dla Skype'a w Linuksie, ale czy to wina systemu?

Prace biurowe

W Windows korzystasz z Office'a lub OpenOffice.org, od biedy sięgasz po WordPada. Jednak pierwszy i ostatni miewają problemy z kompatybilnością, jeśli pliki są w innych formatach niż microsoftowe. Wraz z SP2 do Office'a 2007 i Windows 7 ten problem znika. Pakiet biurowy obecnie już obsługuje PDF i ODF, a nowy system operacyjny akceptuje je od początku.

OpenOffice.org to pakiet dołączany praktycznie do każdej dystrybucji Linuksa - i bardzo dobrze, bo jest naprawdę dobrym kombajnem biurowym, w dodatku bezpłatnym. Począwszy od wersji 3.0, obsługuje formaty Microsoftu oparte na XML-u (DOCX, XLSX itd.). Znika więc problem z otwieraniem dokumentów Office 2007 (pakiet nie pozwala na zapis).

Mac OS X na tym polu wcale nie wypada gorzej. Jeżeli ktoś jest bardzo przywiązany do Office'a, może kupić wersję 200, przygotowaną do komputerów z jabłuszkiem. Jeżeli nie jest, to ma okazję wypróbować pakiet iWork od Apple, naprawdę bardzo przyzwoity, a na dodatek w ostatniej wersji w pełni spolszczony. Oczywiście zawsze też można sięgnąć po darmowego OpenOffice'a lub NeoOffice'a, jego wersję przystosowaną specjalnie do Mac OS X, w ostateczności pozostaje systemowy Text Edit, który obsługuje już formaty ODT, DOC i DOCX.

Każdy system zawiera (choćby najprostsze) aplikacje do edycji tekstu. Jeśli to nie wystarczy, warto sięgnąć po OOo, dostępne na wszystkie omawiane platformy, jednak osoby wymieniające się dużą liczbą skomplikowanych dokumentów Worda, tworzące skomplikowane formuły w Excelu i potrzebujące Accessa powinny wybrać Windows.

64-bitowa teraźniejszość

Procesor 64-bitowy to już standard, dlatego wielu użytkowników zaczyna rozważać przejście na 64-bitowy system. A co ze starymi aplikacjami? Czy się uruchomią?

W Windows x64 już od czasów 64-bitowej edycji Windows XP Professional za warstwę translacyjną odpowiada emulator WoW64. I od Visty SP1 spisuje się właściwie bez zarzutu. Problemów mogą się zdarzyć jedynie w wypadku próby instalacji bardzo starych programów, które odwołują się bezpośrednio do warstwy sprzętowej.

Linuksy 64-bitowe nigdy nie sprawiały problemów, nie licząc może niedoboru sterowników. Wraz z dystrybucją dostajemy zazwyczaj pełny pakiet oprogramowania, który po prostu działa. W razie czego można wykorzystać nakładkę udającą system Windows, np. Cedegę lub Wine.

Mac OS X 10.5 pozwala na uruchamianie 64-bitowych aplikacji, lecz ma jeszcze 32-bitowe komponenty (jądro systemu, jego rozszerzenia i sterowniki), za to kolejna, jeszcze nieopublikowana wersja będzie w pełni 64-bitowa, oczywiście umożliwiając uruchamianie starszych aplikacji. Wbudowane w system oprogramowanie Rosetta pozwala uruchamiać bardzo stare programy, pisane jeszcze na platformę sprzętową PowerPC, jednak obecnie znakomita większość aplikacji jest już dostępna jako tzw. uniwersalne binaria, zawierające kod zarówno na platformy działające z procesorami Intela, jak i starsze, do PowerPC.

Wniosek? Faworyta nie ma. Każdy z 64-bitowych systemów obsługuje programy 32-bitowe, nawet stare. Dużą zaletą Visty i Windows 7 jest wysoka wydajność, którą zawdzięczają oparciu ich na serwerowych wersjach Windows.

System dla blondynki

Windows XP to system przestarzały i lepiej go unikać.

Windows XP to system przestarzały i lepiej go unikać.

Nie każdy jest specem komputerowym i poradzi sobie z każdą przypadłością systemu, zatem idealny OS powinien w tym pomóc. Wbudowana w Windows XP pomoc systemowa odpowiada na niektóre pytania, ale są to odpowiedzi na poziomie średnio rozgarniętego trzecioklasisty. O automatycznym rozwiązywaniu problemów można zapomnieć, jest tam tylko kilka prostych kreatorów, które potrafią się najwyżej uruchomić. Nieco lepiej jest w Viście, dużo lepiej - w Windows 7, gdzie naprawdę pokaźna liczba usterek jest rozwiązywana samoczynnie.

Twórcy dystrybucji Linuksa... zaspali. W tych systemach raczej nie brak narzędzi samoistnie rozwiązujących problemy. Siła pomocy systemów z pingwinem w godle tkwi w społeczności wolnego oprogramowania - twój problem musiał się już u kogoś pojawić, ktoś zapewne też go rozwiązał. Klucze do sukcesu to umiejętność posługiwania się wyszukiwarką i chęć czytania kilkudziesięciu wypowiedzi.

Mac OS X ma opinię bezawaryjnego i w gruncie rzeczy tak jest. Zamknięta platforma jest wolna od błędów, które może powodować oprogramowanie firm trzecich, a 90% problemów z systemami wywołują właśnie niekompatybilne aplikacje lub sterowniki. Większość najczęstszych komplikacji można rozwiązać dostępnymi narzędziami, takimi jak narzędzie dyskowe (ang. disk utility), jednak w codziennej pracy trudno znaleźć w tym systemie błąd, którego naprawa przekraczałaby umiejętności zwykłego użytkownika.

Plus dla Windows Visty i 7 za przyzwoite aplikacje diagnozująco-naprawiające oraz dla Mac OS X 10.5 za brak podatności na usterki.

Nasz faworyt: Windows 7

openSUSE 11.2 nie wyróżnia się niczym wśród innych systemów, a społeczność Open Source ostatnio mocno go krytykuje.

openSUSE 11.2 nie wyróżnia się niczym wśród innych systemów, a społeczność Open Source ostatnio mocno go krytykuje.

Szukającym naprawdę przyzwoitego systemu, który cechuje stabilność, wydajność oraz multimedialność zdecydowanie możemy polecić Windows 7 lub Mac OS X 10.5. Nieźle wypadły również Mandriva 2009.1 oraz Ubuntu 9.04, choć droga przed nimi jeszcze daleka.

Jeżeli planujesz zakup nowego komputera, odradzamy Windows XP: ten system wymaga masy zabiegów, które w Windows 7 są zbędne (instalacja kodeków, walka z niedziałającymi sieciami Wi-Fi). Na pewno też nie obsłuży USB 3.0. Podobną opinię mamy też na temat openSUSE 11.2, który jakiś czas temu "się popsuł". Vista odpada na starcie - starszego komputera nie ma sensu nią męczyć, nowy lepiej kupić z Windows 7.

Co najważniejsze: tylko rodzina Windows zapewni ci kompatybilność z DirectX i możliwość uruchamiania nowoczesnych gier. Ich wydajność jest zbliżona we wszystkich systemach (porównujemy Windows XP SP3, Vistę SP1 i Windows 7 RC), dlatego wniosek jest oczywisty: warto inwestować w nowe produkty.

Prównanie systemów

Prównanie systemów


Zobacz również