Szaleństwo LCD

Masz za mało miejsca na biurku. Po kilku godzinach pracy przed komputerem musisz sięgnąć po krople do wysuszonych z wysiłku oczu. Dodatkowo brakuje Ci ostrego jak żyleta obrazu, a cyfrowe złącze Twojej karty graficznej pozostaje niewykorzystane. Najwyższy czas pozbyć się tych wszystkich problemów. Rozwiązaniem niech będzie jeden z przetestowanych w naszym laboratorium ciekłokrystalicznych monitorów LCD.

Masz za mało miejsca na biurku. Po kilku godzinach pracy przed komputerem musisz sięgnąć po krople do wysuszonych z wysiłku oczu. Dodatkowo brakuje Ci ostrego jak żyleta obrazu, a cyfrowe złącze Twojej karty graficznej pozostaje niewykorzystane. Najwyższy czas pozbyć się tych wszystkich problemów. Rozwiązaniem niech będzie jeden z przetestowanych w naszym laboratorium ciekłokrystalicznych monitorów LCD.

Test monitorów LCD

Test monitorów LCD

Analitycy rynkowi i firmy badawcze już dwa lata temu zapowiadali, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat płaskie panele zastąpią tradycyjne monitory kineskopowe CRT, ale biorąc pod uwagę ich ówczesne ceny, trudno było uwierzyć w optymistyczne prognozy. Jednak przewidywania powoli stają się faktem i monitory LCD szturmem zdobywają rynek. Może jeszcze nie w Polsce, ale na Bliskim Wschodzie, gdzie produkuje się większość komponentów komputerowych, w sklepach są prawie wyłącznie panele LCD, i to w wyborze przyprawiającym o zawrót głowy. Powodem jest oczywiście gigantyczny spadek cen modeli 15-calowych - u nas najtańsze kosztują około 2000 zł. To bardzo atrakcyjna cena, bo 15-calowa matryca LCD odpowiada wielkością widzialnego obszaru monitorowi CRT o przekątnej 17 cali. Siedemnastki LCD wciąż są stosunkowo drogie, ale systematycznie tanieją.

Wady i zalety

Do niedawna oprócz ceny jeszcze kilka innych czynników przemawiało przeciwko zakupowi monitora LCD - m.in. brak standardu wyjścia cyfrowego. Dopiero w 1999 roku przyjęto specyfikację Digital Video Interface (DVI), która pozwala na cyfrowe połączenie monitora LCD (wyposażonego w takie złącze) z odpowiednią kartą graficzną. Oczywiście transmisja cyfrowa umożliwia przesyłanie sygnału pozbawionego szumów, co teoretycznie powinno znacznie poprawiać jakość wyświetlanego obrazu. Podczas testów korzystaliśmy z dobrej karty graficznej Matrox Millennium G550 32MB DDR DH wyposażonej w oba typy wyjść - cyfrowe DVI i analogowe D-Sub. Okazało się, że jakość obrazu uzyskana przy połączeniu cyfrowym była praktycznie taka sama jak przy analogowym. Nie należy jednak wyciągać z tego daleko idących wniosków, bo gdy skorzystaliśmy z gorszej karty (także wyposażonej w dwa typy wyjść) różnice pomiędzy oboma standardami były widoczne jak na dłoni i bezwzględnie przemawiały na korzyść DVI.

Parametry techniczne i wyniki testów monitorów LCD

Parametry techniczne i wyniki testów monitorów LCD

Drugą wadą monitorów LCD było słabe odwzorowanie kolorów, a zwłaszcza przejść tonalnych między barwami. Nie udało się tego całkowicie wyeliminować i nadal popularne monitory CRT gwarantują uzyskanie dużo lepszych kolorów, zróżnicowania barw i pełniejszego nasycenia. Jeszcze jedno przemawia na ich korzyść - dużo krótszy czas reakcji na transmitowany sygnał wideo, mierzony w milisekundach.

W najnowszych, zaawansowanych konstrukcjach LCD udało się jednak czas reakcji zredukować do około 10 ms, co praktycznie zrównuje je pod tym względem z produktami CRT. Testowane przez nas tańsze modele LCD reagują z opóźnieniem 35-40 ms. Jak dowiodły nasze testy, nie pogarsza to jakości obrazu. Potencjalny niekorzystny efekt opóźnienia to "przelewanie się" obrazu, który podczas wyświetlania szybkich, dynamicznych obrazów nie nadąża z prezentacją przesyłanego materiału wideo. Można to łatwo sprawdzić, szybko przewijając przeglądaną stronę WWW lub każdy inny dokument tekstowy czy graficzny. Producenci paneli rozwiązali także problem ograniczonego kąta widzenia. Co prawda specyfikacje techniczne podają zwykle, że kąt twynosi około 60 stopni w pionie i zbliżoną wartość w poziomie, jednak dzięki obracaniu i pochylaniu obudowy zawsze można dostosować położenie ekranu tak, aby uzyskać zadowalający obraz.

Obraz ostry jak żyleta

Pod względem ostrości LCD zwycięża zdecydowanie. Dobre ekrany ciekłokrystaliczne gwarantują obraz "ostry jak żyleta", dodatkowo pozbawiony jakichkolwiek zniekształceń geometrii. Są to niewątpliwe, ale nie jedyne zalety LCD. Kolejną, może nawet najważniejszą jest to, że mniej zagrażają naszym oczom. Jak wiadomo, monitory CRT muszą odświeżać ekran przynajmniej 75 razy w ciągu sekundy (odświeżanie z częstotliwością 75 Hz), aby generować obraz pozbawiony migotania. Natomiast panele LCD mają większą bezwładność i dlatego wystarczy im odświeżanie z częstotliwością 60 Hz. Dodatkowo monitory LCD nie promieniują tak jak kineskopy CRT. Poza tym płaska powierzchnia ekranów znacznie redukuje odbicia światła od ekranu, co pozwala na komfortową pracę, nawet gdy promienie słoneczne padają bezpośrednio na ekran (szczególnie istotne w przypadku komputerów przenośnych, wykorzystywanych w różnych warunkach).

Zaletą niezwiązaną z cechami obrazu są gabaryty monitorów LCD. Zajmują minimalną ilość miejsca na biurku, są też bardzo lekkie i łatwo je przestawiać. Kolejnym plusem jest niezwykle atrakcyjny wygląd płaskich paneli czy to, że można je odczepić od podstawki i zawiesić na ścianie.

Parametry techniczne i wyniki testów monitorów LCD cd.

Parametry techniczne i wyniki testów monitorów LCD cd.

Kilka testowanych modeli miało funkcję Pivot, która w połączeniu ze specjalnym oprogramowaniem o tej samej nazwie pozwala na przekręcenie ekranu z pozycji horyzontalnej do wertykalnej. Takie ustawienie znakomicie nadaje się do czytania długich tekstów i oglądania zdjęć.

Kosmiczne kształty

Wszystkie monitory CRT wyglądają bardzo podobnie i niezbyt ciekawie. Natomiast wygląd monitorów LCD mógłby się stać tematem oddzielnego artykułu, bo pojektanci zyskali w tym wypadku duże pole do popisu. Monitory firmy Sony to wręcz dzieła sztuki użytkowej. Gabarytami przypominają kartkę papieru w formacie A3, ekrany są tak cienkie (około 1,5 cm) i lekkie (1,7 kg), że praktycznie nie odczuwa się ich obecności na biurku, a czarny kolor i wykonanie z najwyżej jakości materiałów czynią z nich produkty luksusowe. Nic jednak w przyrodzie nie ginie. Ekrany Sony nie mają wbudowanego zasilacza i zestawu gniazd, bo producent umieścił je w oddzielnej, bardzo estetycznie wykonanej obudowie razem z multimedialnymi głośnikami wyposażonymi w funkcję wzmocnienia basu. "Czarną skrzynkę" łączy się z monitorem specjalnym przewodem, a dopiero później tradycyjnym przewodem VGA z kartą graficzną.

Monitor to czy telewizor?

Wśród testowanych produktów znalazły się również modele przypominające wyglądem nowoczesne odbiorniki telewizyjne. W przypadku Samsunga SyncMaster 151MP można nawet mówić o pełnowartościowym odbiorniku TV, bo w komplecie znajduje się moduł z tunerem TV (sterowanie bezprzewodowym pilotem), który po podłączeniu do monitora pozwala oglądać programy TV na ciekłokrystalicznym ekranie. Zaawansowane funkcje tego modelu obejmują nawet opcję obraz w obrazie (PIP), czyli możliwość pracy na komputerze z jednoczesnym oglądaniem programu TV w drugim oknie na ekranie. Ponadto wbudowane wejścia standardu composite oraz S-Video pozwalają podłączyć dowolne źródło wideo, np. odtwarzacz DVD czy magnetowid. Takie same możliwości podłączeń oferuje ciekawy stylistycznie monitor Hivision HV125AV.

Większość testowanych modeli ma wbudowane głośniki i wyjścia słuchawkowe. Niestety, słaba jakość dźwięku z miniaturowych przetworników nie zadowoli wszystkich użytkowników. Przyda się za to gniazdo słuchawkowe i obecne w kilku modelach (oba Sharpy, LG Flatron LCD 557LM, iiyama TXA3834MT, NEC1525M) koncentratory portów USB, które pozwalają na łatwe i wygodne podłączenie urządzeń peryferyjnych.

Sharp LL-T1511A i Sony SDM-N50 zostały wyposażone w czujniki oświetlenia zewnętrznego, które na bieżąco badają natężenie światła i dynamicznie dostosowują parametry obrazu tak, aby pozostawał czytelny w każdych warunkach.


Zobacz również